Uczeń II klasy - sprawca fałszywego alarmu

(bisu)
Wczoraj z Gimnazjum nr 18 trzeba było ewakuować ponad 700 osób, bo ktoś rozpylił gaz. Dziś z kolei 16-latek zadzwonił do szkoły z fałszywym alarmem bombowym
Wczoraj z Gimnazjum nr 18 trzeba było ewakuować ponad 700 osób, bo ktoś rozpylił gaz. Dziś z kolei 16-latek zadzwonił do szkoły z fałszywym alarmem bombowym A. Zgiet
Białystok. Znany jest już sprawca dzisiejszego fałszywego alarmu bombowego w białostockim Gimnazjum nr 18 przy ul. Magnoliowej. Nauczyciele poznali go po głosie!

Dziś po godz. 9 ktoś zadzwonił z budki telefonicznej do Gimnazjum nr 18 w Białymstoku. Powiedział, że w budynku szkoły znajduje się ładunek wybuchowy. Dyrektor wezwał na miejsce policję, ale nie zarządził ewakuacji. Okazało się, że alarm był fałszywy.

Sprawca dzwonił do szkoły z budki telefonicznej. Policja odtworzyła nagranie tej rozmowy nauczycielom. Ci rozpoznali po głosie jednego z uczniów II klasy gimnazjum, 16-latka. Policja przesłuchała młodzieńca, a ten przyznał się do winy. Prawdopodobnie zadzwonił do szkoły z informacją o bombie z powodu problemów w nauce.

Rodzice 16-latka będą teraz musieli pokryć koszty policyjnej akcji. Sprawą młodego człowieka zajmie się prawdopodobnie sąd. Być może ustanowi on kuratora.

Wczoraj wszyscy uczniowie szkoły i cały personel placówki został ewakuowany w związku z rozpyleniem gazu w jednej z łazienek.

Policjanci prowadzą właśnie czynności związane z wykryciem sprawcy. Ten będzie musiał pokryć wszystkie koszty ewakuacji.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
komentator
"LAPTOP Z INTERNETEM JEST LEPSZY OD SZKOŁY KSIĄŻEK ZESZYTÓW..."

Najwyraźniej widać, kto nie uczęszczał do szkoły...

Ale na temat - skoro on raz użył takie metody, jaką mamy pewność, iż nie spróbuje ponowie wywołać takiej paniki? Miał problemy z nauką? Więc po czyjej stronie leży wina? Szkoły? A może rodziców, którzy zbytnio nie interesują się swoimi dziećmi?...
k
krystian
akurat byłem sobie na przesłuchaniu na komisariacie III i słysze od policjantów o jakieś bombie w gimnazjum 18stym, tak dla ciekawości wpadło mi do ucha takie informacje i myśle sobie, w czoraj gaz w tej szkole a dziś to hmmm o coś tu chodzi albo o głupote albo o problemy w tej szkole, komisariat dochodzeniowo śledzczy już zajmuje się tą sprawą i wczorajszą.
G
Gość
Przede wszystkim wychowawca tego ucznia powinien z nim na spokojnie porozmawiać o tym jego wyczynie. Dowiedziałby się o co właściwie chodzi. Problem może byc bardziej złożony niz durny żart.
Dodaj ogłoszenie