Ugonoh - Breazeale. "Pytanie, czy Izu nie przydusi świadomość, że walczy z zastępstwie"

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Na zawodowym ringu Izu Ugonoh stoczył 17 pojedynków. Wszystkie wygrał z czego 14 przez nokaut.
Na zawodowym ringu Izu Ugonoh stoczył 17 pojedynków. Wszystkie wygrał z czego 14 przez nokaut. Andrew Cornaga / Www.Photosport.Nz
Izu Ugonoh w sobotę stanie przed największym wyzwaniem w dotychczasowej karierze. Jego rywalem na gali w Birmingham w stanie Alabama będzie Dominic Breazeale. - Pytanie, czy Izu nie przydusi świadomość, że walczy w zastępstwie za Artura Szpilkę. Z drugiej strony pokazał, że ma pojęcie, chęci i teraz musi to tylko zademonstrować - stwierdził Zbigniew Raubo, wielokrotny medalista mistrzostw Polski, a także były trener m.in. Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka.

Początkowo z Breazeale'em miał się bić Szpilka, ale z niewyjaśnionych powodów telewizja Fox wycofała go pojedynku. Zamiast niego z 31-letnim Amerykaninen zawalczy Ugonoh. Dla niego to pierwsza walka w USA i z mocnym rywalem. - Głowa i umiejętności muszą iść w tej walce w parze. Inaczej nie da się zaistnieć na najwyższym poziomie. Izu staje przed ogromną szansą. Jak wygra, to super, może coś z niego będzie. Jeśli nie, to zostaną mu tańce z gwiazdami - z przekąsem komentuje Zbigniew Raubo, mając na myśli udział Ugonoha w programie rozrywkowym niespełna rok temu.

- Kiedyś Lennox Lewis został znokautowany przez Hasima Rahmana i stracił tytuły mistrza świata. Tydzień wcześniej bawił się z Cindy Crawford w jakieś sesje zdjęciowe, pokazy mody i tak dalej - kontynuuje były szkoleniowiec m.in. Krzysztofa Włodarczyka. - Lewis oczywiście pasy odzyskał, bo był wielkim pięściarzem. Izu jak na razie bawi się w tańce i aktorstwo, boksersko jeszcze nie zaimponował. Jeżeli coś robimy, to róbmy to, a nie udawajmy kogoś innego. Z gwiazdami może sobie tańczyć Andrzej Najman. Ugonoh staje przed wyzwaniem. Zobaczymy, w którą stronę potoczy się jego kariera.

Do tej pory 30-letni Ugonoh na zawodowym ringu stoczył 17 walk - dziewięć w Polsce i osiem w Australii. Wszystkie wygrał. - W wielu walkach pokazał, że ma pojęcie i chęci. Teraz musi to tylko zademonstrować. Jeśli ma aspirację, by zostać mistrzem świata, to nieważne, kto będzie stał na przeciwko. Przed walką szansę są 50 na 50. Gdybym jednak miał stawiać, to na Breazeale'a, choć w boksię wielokrotnie zdarzały się niespodzianki - kończy Raubo.

Amerykanin ma na swoim koncie o jedną walkę więcej. Tę 18. przegrał, w czerwcu z Anthonym Joshuą, mistrzem olimpijskim z Londynu i mistrzem świata federacji IBF, który w kwietniu zawalczy z Władimirem Kliczko.

Gala odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę czasu polskiego. Transmitować ją będzie Canal+ Sport. Jej początek o godz. 2. W walce wieczoru Deontay Wilder będzie bronił pasa mistrza świata w wadzie ciężkiej kategorii WBC w starciu z Geraldem Washingtonem.

Materiał oryginalny: Ugonoh - Breazeale. "Pytanie, czy Izu nie przydusi świadomość, że walczy z zastępstwie" - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie