Urzędniczka skarbówki przeżyła koszmar. W pracy zgotowali jej piekło?

Tomasz Kubaszewski tkubaszewski@wspolczesna.plZaktualizowano 
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. sxc.hu
Takie postępowania jeszcze u nas nie było.

Urzędniczka z augustowskiej skarbówki zarzuca naczelniczce tej instytucji mobbing. Złożyła pozew do sądu. Takiego postępowania jeszcze w naszym regionie nie było. - Dłużej nie mogłam tego koszmaru wytrzymać - mówi urzędniczka, pani Katarzyna (nazwisko do wiadomości redakcji).

Urząd jednak niczego sobie do zarzucenia nie ma. Zarzuty uważa za bezpodstawne.

Próbował molestować

Pani Katarzyna pracuje w augustowskiej skarbówce od 1999 r. Dzięki swoimi kwalifikacjom szybko awansowała. Została kierownikiem jednego z urzędowych pionów. Jak twierdzi, do 2006 r. wszystko było w jak najlepszym porządku. W tym roku spotkała ją jednak wielka tragedia. W wypadku samochodowym zginął mąż.

- Niedługo potem zaczęłam mieć problemy z jednym ze swoich współpracowników - opowiada kobieta. - Próbował mnie molestować seksualnie.

W 2008 r. urzędniczka zgłosiła to zastępcy naczelnika. Ten sporządził notatkę służbową i kazał swojemu podwładnemu zaniechać tego typu zachowań. Podwładny nie tyle się przyznał, co stwierdził, iż wie, o co chodzi. Obiecał również, że zmieni swoje postępowanie.

Kiedy jednak parę tygodni później tę samą sprawę analizowała już naczelniczka urzędu, mężczyzna wszystkiemu stanowczo zaprzeczył. Molestowanie miało być wymysłem dotkniętej utratą męża koleżanki.

- Od tego czasu atmosfera wokół mnie robiła się coraz gorsza - opowiada pani Katarzyna. - Mój prześladowca, jako doświadczony pracownik, robił karierę. Ja stawałam się urzędową czarną owcą. Kobieta twierdzi, że była lekceważona jako kierownik pionu, podlegli jej pracownicy pomijali drogę służbową, a kiedy jeden z nich nie zgodził się z oceną okresową, zmieniła ją sama naczelnik urzędu.

- W końcu zmieniono mi zakres obowiązków - opowiada. - Zostałam wręcz zawalona pracą. Przez tydzień spałam po 2-3 godziny.
W lutym tego roku zemdlała w pracy.

Straciła stanowisko

Lekarze orzekli, że jest jednym wielkim strzępkiem nerwów. Zachęcali też, by zaczęła o swoje walczyć. Urzędniczka wniosła więc sprawę o mobbing. Postępowanie odbywa się przy drzwiach zamkniętych i wciąż trwa.

Na zwolnieniu lekarskim była pół roku. Kiedy w sierpniu wróciła do pracy, została pozbawiona stanowiska kierowniczego. Teraz jest szeregowym pracownikiem, zajmującym się sprawami, o których do tej pory miała tylko jako-takie pojęcie. Urzędniczka nie przyjęła nowych warunków pracy i także w tej sprawie wniosła pozew do sądu.

Złożyła także doniesienie do prokuratury. Dotyczy ono tego, że w czasie, gdy była na zwolnieniu lekarskim ktoś korzystał z jej poczty elektronicznej oraz - że zaginęła ewidencja wyjść, na podstawie której można by odtworzyć, jak przed zwolnieniem lekarskim była obciążona pracą.

Więcej o tej sprawie piszemy w piątkowym Magazynie.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 26

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

J
JA_66

2 - 3 godz. tygodniowo spać to absurd - a reszta czasu co robić ???, dziennie 3 godz. spać też się nie da, bo po 2 dniach demolka z organizmu, chyba trzeba nieźle jechać na dopalaczach albo coś podobnego. Ja odwrotnie -mogę 3 godz. dziennie nie spać, a resztę dnia mogę przespać. Pozdrawiam leniuchów

J
Ja_za

Kolega "TAK" ma rację właśnie chyba tak to należy widzieć. Jak ktoś zgotował piekło to sam kierownik sobie. Wymieniać na młodszych.

h
his mparteap

Ja przeżyłem podobny koszmar kilka lat temu. Zmuszony byłem przez byłych pracodawców do odejścia z pracy i założenia sprawy w Sądzie Pracy. Udało mi się wygrać sprawę o mobbing w sądzie. Nie żałuje , że odszedłem z byłej firmy. To było najlepsze rozwiązanie, jakie mogłem podjąć. Gdybym nie miał nawet co jeść nigdy bym do tej firmy nie wrócił. Od chwili odejścia z firmy do uprawomocnienia się wyroku sądowego minęło kilka lat. To najgorszy okres w moich życiu, chciał bym wymazać go z pamięci. Powoli układam sobie życie zawodowe, ale problemy ze zdrowiem spowodowane mobbingiem nadal występują.

l
luiza
ale zdarza sie niestety i to czesto. wydaje mi sie, ze niektorzy ludzie za szybko doszli do pieniedzy, czy dostali sie na "stolki" ale do tego po prostu nie dorosli.
pokazanie, ze ma sie wiecej wladzy nad innymi....to jest uczucie
......."jak sie z jana zrobi pana, a z maryni gospodyni"...

Piękne!!!!;-)
G
Gość
Nasuwa się pytanie ...czemu ludzie potrafią być tak podli?.Kobieta przeszła swoją tragedię ,straciła męźa i z miejsca ,,stała się potencjalną ofiarą intryg'',bo niby czemu nie ?,przecież jest samotna ,nikt nie stanie w Jej obronie .Jakie to łatwe zrobić komuś z źycia piekło.Źyczę Pani wytrwałości.

Skąd takie zdziwienie? W kraju, gdzie około 96% społeczeństwa deklaruje jedną wiarę dzieją się takie rzeczy. Nic nam tak dobrze nie wychodzi, jak przyglądanie się cierpiącym ludziom i strącanie ich w niebyt. To takie proste.
Tracisz bliskich. Popadasz w depresję. Jeśli jesteś między rozumnymi ludźmi, to ci
pomogą. Jeśli nie, to masz pecha.
Tracisz pracę, nie masz możliwości opłacenia rachunków i praktycznie jesteś na równi pochyłej.
Ulegasz wypadkowi. Musisz się leczyć, rehabilitować, ale już do pracy nie masz czego wracać. Spadasz na dno.
Wszyscy mamy prawo do godnego życia. Właśnie wczoraj pokazano specjalny cmentarz dla ludzi bezdomnych i samotnych w Łodzi. Nawet po śmierci jesteśmy różnicowani?
Tylko, kto to robi?
Pani walcząca o swoje prawa nie ma najmniejszych szans. Życzę Pani siły wewnętrznej, by przetrwać. Warto być silniejszym od podłych gierek i intryg. Warto chodzić z podniesionym czołem. Czasem tylko można zobaczyć, jak podły intrygant szybko przebiera nóżkami i ucieka.
t
tak

Czyli wszyscy na kierowniczych stanowiskach mają dożywotnie powołanie......
Wnioski:
1.jak była kierownikiem to było jej ciężko - jak jest pracownikjiem to powinno być lżej
2.jak była kierownikiem to znała się na "robocie" - jak jest pracownikiem to nie wie jak pracować

I chyba jeszcze jeden wniosek:
- żeby być kierownikiem to trzeba wcześiej być pracownikiem (bo widać odwrotnie to nie działa)

c
czytelnik

Cytat z artykułu "została pozbawiona stanowiska kierowniczego. Teraz jest szeregowym pracownikiem, zajmującym się sprawami, o których do tej pory miała tylko jako-takie pojęcie. Urzędniczka nie przyjęła nowych warunków pracy i także w tej sprawie wniosła pozew do sądu."
Ale ubaw, śmiechu warte to tam kierownik siedzi na stołku a jak dali pracę szeregowego pracownika to on nie ma pojęcia jak ma pracować i idzie do sądu. Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. Pozbawili urzędniczkę stołka kierownika to zapewne też kasy. Teraz kobieta biega i żali się że jest jej bardzo ciężko. Czy jak powołali kobietę na kierownika to aż do emerytury?

j
józek

Jak była kierowniczką było OK jak przestała być to stała się ofiarą ucisku.
Jedna baba podała gościa o to że ją 6 lat temu zgwałcił ? I jak w takich sprawach się bronić?

A może strata męża wpłynęła na psychikę tej kobiety. Mam kuzynkę która gdy miała męża była fajną kobietą, a jak maż zmarł stała się taka że nawet z siostrami nie może się dogadać i ma pretensję do wszystkich , a kazdy facet do wg niej "zboczony samiec".

a
abc
czytajac ten artykul mam wrazenie jakbym czytal o tym co tak naprawde wyrabia sie w kazdej firmie, wiekszej lub mniejszej, to ze w tym chorym kraju prawa nie ma to jzu wiedza dzieci w przedszkolu, to ze Polak Polakowi wilkiem to tez juz osoby pracujace znaja od podszewki, tylko ze w tym momencie stajemy sie zwierzetami, robiac innym swinstwa, co wsrod homo sapiens, osob myslacych nie powinno sie zdarzac, jednak to co jest tutaj w tym artykule jest nagminne we wszystkich zakaldach pracy u mnie tez

ale zdarza sie niestety i to czesto. wydaje mi sie, ze niektorzy ludzie za szybko doszli do pieniedzy, czy dostali sie na "stolki" ale do tego po prostu nie dorosli.
pokazanie, ze ma sie wiecej wladzy nad innymi....to jest uczucie
......."jak sie z jana zrobi pana, a z maryni gospodyni"...
G
Gość
musiała być badrzo kiepską kierowniczką, skoro po przeniesieniu na szeregowe stanowisko, nie dawała sobie rady, jak twierdzi : o obowiazkach na tym stanowisku miała jako-takie pojęcie !! kierownik powinien umieć zastapić każdego pracownika, a nie wymądrzać się, jaki to on jest mądry, a jacy jego podwładni głupi!! np. kierownik budowy musi umieć: zbroić fundamenty, spawać, obsługiwać dzwig, traktor, spychacz, murować, instalowac hydraulikę itd. TA PANI ABSOLUTNIE NA KIEROWNICZKĘ SIĘ NIE NADAJE !!

skarbowka to nie budowa
e
eliza
Absolutnie proszę nie odpuszczać i przyjąć jedyne właściwe dla takich okoliczności hasło

- Nie ma litości dla sku***synów

Sam jestem na końcowym etapie walki z byłym pracodawcą. Zdumiała mnie i zaskoczyła jego skrajna głupota, jaką zaprezentował przed sądem. Jest to jednak zjawisko prawidłowe - mądrzy pracodawcy nie pozwalają sobie na bezprawne, czy naganne zachowania wobec zatrudnionych. Idiotów, psychopatów i zwykłych głupców zawsze na nie stać.

Bardzo mi się te słowa podobają! Nic dodać ,nic ująć .Doświadczyłam bardzo podobnej sytuacji. A przy okazji trzymam kciuki za panią Kasię
i
i sprawiedliwosc

niech założy własną firmę... zobaczy wtedy US z drugiej strony...

a
andrzej

czytajac ten artykul mam wrazenie jakbym czytal o tym co tak naprawde wyrabia sie w kazdej firmie, wiekszej lub mniejszej, to ze w tym chorym kraju prawa nie ma to jzu wiedza dzieci w przedszkolu, to ze Polak Polakowi wilkiem to tez juz osoby pracujace znaja od podszewki, tylko ze w tym momencie stajemy sie zwierzetami, robiac innym swinstwa, co wsrod homo sapiens, osob myslacych nie powinno sie zdarzac, jednak to co jest tutaj w tym artykule jest nagminne we wszystkich zakaldach pracy u mnie tez

l
lek
Nasuwa się pytanie ...czemu ludzie potrafią być tak podli?.Kobieta przeszła swoją tragedię ,straciła męźa i z miejsca ,,stała się potencjalną ofiarą intryg'',bo niby czemu nie ?,przecież jest samotna ,nikt nie stanie w Jej obronie .Jakie to łatwe zrobić komuś z źycia piekło.Źyczę Pani wytrwałości.
jakie to proste w naszym kraju dowalić słabszemu z poczuciem własnej wyższości,a przecież żyjemy w kraju chrześcijańskim,więcskąd ta nieznajomość nauk Jezusa?!
A
Aleksander

Mobing jawi sie okrutny gdy z polityka zwiazany. A niewatpliwie skarbowka do zrodelko dla politykow. Finansowe zrodelko. Wiec tam ujawnia sie najokrutniejsze molesty. Mobing jest ostatnia forteca upadajacego Tusklandu. Mobing to tez polityka. Jesli ma miejsce w tak skrajnym wydaniu. Ja wiem, ze w Tusklandzie nie Konstytucja, nie prawo - urzednik gora! Urzednik centralnie z wladza telefonem zwiazany. tez stolkiem. Pani Katarzyno - nie watpie, ze popgoni Pani kota mobingoludkom. Chocby jednemu. Jesli sady nie pomoga - patelnia go w leb... Taka teflonowa do kotletow. Czwartek, 1 Novembra 2012, Aleksander Radzaj

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3