Uważaj na okazje

Magdalena Szymańska
Jeżeli podczas naprawy mechanik zamontuje nowe części, poproś o fakturę - będziesz pewny, ze są legalne
Jeżeli podczas naprawy mechanik zamontuje nowe części, poproś o fakturę - będziesz pewny, ze są legalne
Udostępnij:
Kupując auto sugerujemy się ceną lub komfortem. Niestety, rzadko myślimy o tym, ile będą kosztować części zamienne. Zdajemy sobie z tego sprawę dopiero wtedy, gdy coś przestaje działać.

Coraz częściej możemy się spotkać z "gorącymi ofertami" kupienia niezbędnego elementu do pojazdu od paserów. Firmy oferujące sprzedaż używanych części są świetnym miejscem do legalizowania tzw. lewego towaru. Ich właściciele są w stanie zapewnić np. drzwi od danego samochodu w wybranym przez klienta kolorze w ciągu kilku dni. Także jeśli w warsztacie samochodowym części są tańsze niż w sklepie o około 40-50 proc., można przypuszczać, że pochodzą z kradzieży. Klient rzadko zdaje sobie sprawę, że jeździ autem, którego części są kradzione.
- Dlatego przy każdym zakupie części powinniśmy żądać od sprzedawcy paragonu lub faktury potwierdzającego ich legalne nabycie - mówi Adam Małyszko, prezes Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów.

Przybity numerek

Rozkwitowi takiego biznesu sprzyjają także zakłady ubezpieczeń. Gdy po wypadku koszt naprawy przekracza 70 proc. wartości auta, to klient dostaje tylko część odszkodowania i pozostałość po pojeździe trafia do niego. Problemu ze zbyciem wraku nie ma. Auto kupują złodzieje i wymieniają uszkodzone elementy na te pochodzące z kradzieży. Tak wyremontowane cacko jako zupełnie legalne i sprawne trafia na ulice.

Policjanci mogą poznać, czy pojazd posiada legalne części tylko w niektórych przypadkach.
- Niektóre elementy mają wytłoczony numer fabryczny - mówi podinsp. Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku. - Oznakowane są takie elementy jak np. silnik, nadwozie. Co do reszty części, policjanci mogą się tylko domyślać.

Bitwa z wiatrakami

Walka z szarą strefą wśród sprzedawców części samochodowych jest trudna chociażby dlatego, że nie każda część jest fabrycznie znakowana. Przedsiębiorstwom trudno jest rywalizować z paserami oferującymi części samochodowe za bardzo niską cenę.
- Nikt nie jest w stanie konkurować z ofertą części pochodzących z nielegalnego demontażu. Dlaczego tak się dzieje? Po prostu cena "lewych" części nie jest obarczona podatkami, kosztami ochrony środowiska, zatrudnienia, zezwoleń, sprawozdawczości, kontroli jakości - mówi Adam Małyszko. - Szara strefa wykorzystuje nawet dokumenty aut doszczętnie rozbitych, aby zalegalizować pojazd kradziony - dodaje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie