Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

V Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Szokujący apel na Facebooku. Prowokacja i nawoływania do nienawiści

Julita Januszkiewicz
Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych budzi wiele emocji.
Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych budzi wiele emocji. Wojciech Wojtkielewicz
Brak patriotyzmu i utożsamiania się z narodem polskim to zarzucają mieszkańcom Hajnówki organizatorzy V Hajnowskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Na Facebooku nawołują: Wszystko ma swój początek i koniec. Dlatego teraz przyszedł czas na nas - ludzi zdeterminowanych, którzy chcą obalić ostatni bastion komuny w Polsce. - W głowie się nie mieści, by twierdzić, że Hajnówka to nie jest Polska - komentuje Jerzy Sirak, burmistrz.

23 lutego przez Hajnówkę znów przejdzie V Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Organizują go środowiska narodowe, czyli m.in. Podlaski Przegląd Narodowy. Marsz rozpocznie się o godz. 13.

I jak co roku znów pojawiają się emocje i kontrowersje. Facebookową zapowiedź marszu ilustruje plakat, na którym na pierwszym planie tuż obok Danuty Siedzikówny - „Inki” oraz rotmistrza Witolda Pileckiego pojawia się postać kapitana Romualda Rajsa ps. Bury. Na przełomie stycznia i lutego 1946 roku oddziały kpt. Rajsa spacyfikowały kilka wsi w okolicach Bielska Podlaskiego (m.in.: Zaleszany, Szpaki, Wólka Wygonowska, Zanie, Końcowizna). Od kul lub w płomieniach zginęło 79 osób, w tym kobiety, dzieci, osoby starsze.

Czytaj też: Prowokacja czy upamiętnienie. Przez Hajnówkę przeszedł marsz

W Hajnówce, Bielsku i okolicach mieszkają jeszcze rodziny ofiar oddziału „Burego”. Dlatego doroczny Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych budzi mnóstwo emocji. Ludzie znów będą musieli wrócić do bolesnej przeszłości.

Tymczasem na Facebooku pojawił się bardzo szokujący wpis, który wręcz nawołuje do nienawiści.

" Hajnówka (podlaskie) - miasto położone na wschodnich obrzeżach naszego kraju. Ale czy na pewno? Administracyjnie owszem, lecz mentalnie...jest to jedyne miasto w Polsce, w którym do dzisiaj szarga się dobre imię żołnierzy podziemia niepodległościowego. - Czytamy w oficjalnej zapowiedzi marszu na Facebooku.

"To właśnie tam na naszych bohaterów mówi się bandyci i zbrodniarze. To właśnie w tym mieście ludzie skazywani są za okrzyk "precz z komuną" lub rzekomy czynny napad na funkcjonariusza policji. To właśnie tam do pewnego momentu nie wywieszano polskich flag na uroczystości państwowe. To właśnie w tejże Hajnówce odbywały się pochody 1 majowe, zamiast uroczystości związanych chociażby z narodowym dniem pamięci Żołnierzy Wyklętych.. I to właśnie tam wielu mieszkańców nazywa siebie Rusinami, a tamtejsze ziemie wedle ich mniemania są okupowane. Hajnówka należy do państwa polskiego. Dlatego też naszym moralnym obowiązkiem jest to, aby w końcu na tej jakże czerwonej ziemi polska myśl zwyciężyła.

Wszystko ma swój początek i koniec. Dlatego teraz przyszedł czas na nas - ludzi zdeterminowanych, którzy chcą obalić ostatni bastion komuny w Polsce. Sukcesywnie, krok po kroku. Aby zburzyć ten beton potrzebny jest każdy z Was".

Jerzy Sirak, burmistrz Hajnówki jest oburzony tym wpisem.

- Jeśli ktoś nie potrafi uszanować demokratycznych decyzji wyborców, to trudno z tym dyskutować i polemizować. W głowie się nie mieści, by twierdzić, że Hajnówka to nie jest Polska - komentuje Jerzy Sirak.

Przypomina, że do 1989 roku w całej Polsce odbywały się pochody 1 majowe.

- Jak można twierdzić, że w Hajnówce zapomina się o świętach państwowych. Obchodzimy 3 Maja, 15 sierpnia oraz 11 listopada - podkreśla burmistrz Hajnówki.

Oburzony wpisem jest także Robert Tyszkiewicz, podlaski poseł PO.

- Ten apel to czysty nacjonalizm. To brudna ideologia w najczystszym wydaniu. Mamy do czynienia ze szczuciem i nienawiścią pod adresem obywateli miasta. To atak na Hajnówkę. To mowa nienawiści. Uważam, że ta odezwa wyczerpuje znamiona nawoływania do przestępstwa z nienawiści. To nie jest już marsz ku czci żołnierzy wyklętych a przeciwko Hajnówce i jej mieszkańcom - komentuje dosadnie Robert Tyszkiewicz. - Jeśli ktoś ma wątpliwości co do patriotyzmu społeczności polskich prawosławnych, niech odwiedzi kwaterę żołnierzy prawosławnych na Monte Cassino. Zanim zacznie się rzucać oskarżeniami warto poznać prawdziwą historię.

I dodaje, że ten apel musi się spotkać z reakcją władz publicznych.

- Tego typu wyzwania nie służą łagodzeniu sporu wokół marszu żołnierzy wyklętych. Są to bardzo radykalne poglądy. Nie słyszałem, by ktoś z mieszkańców z Hajnówki nawoływał od odłączenia się fragmentu Podlasia od Polski - mówi z kolei Dariusz Piontkowski, szef podlaskich struktur PiS.

Barbara Poleszuk, organizatorka Marszu przekonuje, że nikt nie nawołujemy do nienawiści i nie zgadzamy się z tym, by media wykorzystywały marsz do szukania sensacji.

- Jak co roku wspominany, jako Polacy chcemy mieć prawo do obchodzenia świąt państwowych jak 1 Marca. A wielokrotnie było nam to zakazywane, gdyż burmistrz Hajnówki nie zgadzał się na marsz. Jako organizatorka nieraz spotkałam się z niezbyt miłymi komentarzami - mówi Barbara Poleszuk.

Zobacz też: Uczcili Burego. III Hajnowski Marsz Pamięci Żołnierzy Wyklętych przeszedł przez miasto. Były głośne i ciche protesty (zdjęcia, wideo)

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna