W kolejce ale za darmo

(luk)
Szpitale nie będą mogły przyjmować opłat od osób, które chcą szybciej dostać się do specjalisty czy na operację - poinformował minister zdrowia Marek Balicki. Wprowadzeniu takiego rozwiązania sprzeciwia się także ministerstwo polityki społecznej.

O konieczności wprowadzenia dopłat do usług medycznych dla przynajmniej częściowego uzdrowienia ochrony zdrowia, zwolennicy tej metody mówią od wielu miesięcy. W lutym do tego grona dołączył minister zdrowia, który zapowiedział, że rozważy takie rozwiązanie. Czwartkowa "Rzeczpospolita" podała jednak, że Balicki właśnie wycofał się z tego pomysłu.
- W tym Sejmie nie da się przeprowadzić już żadnej poważnej debaty - stwierdził minister. - Nie chcemy skompromitować dobrych rozwiązań tylko dlatego, że w czasie kampanii wyborczej ktoś będzie chciał na ich krytyce zbić kapitał polityczny.
- Na wprowadzenie opłat od pacjentów wielkiej nadziei nie miałem - mówi Bogusław Poniatowski, dyrektor Samodzielnego Publicznego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. - Dlatego wycofanie się ministerstwa mnie nie dziwi. Choć z mojego doświadczenia wynika, że sporo osób jest zainteresowanych zapłaceniem za usługę, po to, aby ją przyspieszyć. Do szpitala często zgłaszają się pacjenci gotowi na taki krok, ale jest on niezgodny z prawem. Wydaje się, że jak ktoś chce zapłacić za przyspieszenie operacji, to powinno mu się to umożliwić.
Według dyrektora Poniatowskiego, wprowadzenie dopłat w pewnym stopniu poprawiłoby kondycję finansową szpitala, choć na pewno nie byłaby to poprawa radykalna.
- Szacuje się, że w Polsce krąży w tzw. szarej strefie 15-30 mld zł - mówi Eugeniusz Muszyc, przewodniczący Podlaskiej Rady Wojewódzkiej Federacji Związków Zawodowych Pracowników Ochrony Zdrowia. - Te pieniądze mogłyby trafić do kas szpitalnych. Poza tym brak unormowania prawnego w zakresie pobierania opłat nadal utrzymuje nierówne traktowanie podmiotów, bo niepubliczne zakłady mogą brać pieniądze za usługi.
Dyrektorzy szpitali i związkowcy z niepokojem czekają też na piątkowe obrady Sejmu, na których będzie ponownie głosowana ustawa o restrukturyzacji ZOZ-ów, wskazująca na formy pomocy finansowej placówkom. Od niej tak naprawdę będzie zależeć przyszłość polskich szpitali.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie