W pożarze domu spłonął 2,5-letni chłopczyk [10x ZDJĘCIA]

(ika)
Udostępnij:
Całe miasto jest w szoku.

Z ustaleń mundurowych wynika, że rodzice zajęci byli wówczas w gospodarstwie popołudniowym karmienie zwierząt. Pożar zauważyła matka.

- Rodzice próbowali wejść do środka domu, ale nie mogli. Budynek był już cały w ogniu - relacjonuje kapitan Cezary Grygo, rzecznik monieckich strażaków.

Wtedy mieszkańcy Knyszyna powiadomili strażaków. Zgłoszenie dotarło do dyżurnego w niedzielę około godziny 15.

Na miejsce tragedii przybyły dwie jednostki straży pożarnej z Moniek oraz 4 samochody OSP z Krypna, Knyszyna i Zastocza. Okazało się, że trawiony płomieniami dach zawalił się do środka budynku.

Dogaszanie ognia jeszcze się nie zakończyło. Od początku akcji trwało przeszukiwanie pomieszczeń i desperacja próba odnalezienia dziecka... żywego. Z uwagi na fakt, że dom był drewniany, pożar szybko się rozprzestrzeniał. Szanse na uratowanie malucha były znikome.

Niestety spełnił się najgorszy ze scenariuszy. Po przeszukaniu zgliszczy, około godz. 16.50 ratownicy odnaleźli zwęglone ciało malucha.

Ustaleniem szczegółowych okoliczności tragicznego zdarzenia zajmie się policja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polite Boy
Ze względu na ogrom tragedii, i ból w którym jest pogrążona Rodzina tragicznie zmarłego chłopczyka - temat zamykam.

Uszanujmy uczucia tych ludzi, i nie snujmy zbędnych w tym momencie, prywatnych spekulacji.

Szczere wyrazy współczucia najbliższym.
g
gość
Osoba na zdjęciu nr 5 to ta sama którą widać na zdjęciu nr 6 - niebieska kurtka ze wzorem mikroskopu na plecach - to policjant który robi dokumentację fotograficzną na każdym miejscu zdarzenia.
Biedne dzieciątko, biedna rodzina. Jak widać dom drewniany, jak się zaczyna palić to momentalnie ogień się rozprzestrzenia. Wystarczy kilkanaście minut i nic nie można zrobić...
A
Ania
Niech na spotkanie w progach Ojca domu
Po ciebie wyjdzie litościwa Matka
k
klaudia
Żal mi Was;( stała się ogromna tragedia a wy spekulujecie i szukacie sensacji.Wstyd!!!Głębokie wyrazy współczucia rodzinie.Śpij aniołku.
E
Eff
Do Gościa: dlaczego piąte zdjęcie ma być skasowane? Gdzie widzisz kogoś z rodziny? Wątpię, aby ktoś z rodziny mógł zostać dopuszczony do tego miejsca, poza tym, ktoś z rodziny na pewno nie robiłby zdjęć, a widzę, że ten człowiek trzyma aparat...
E
Ewelina
Ktoś wie ma jakiej to było ulicy, albo której kolonii?
K
Krzyżowiec
Jak to możliwe że rodzice niczego nie zauważyli? żadnego dymu... aż tak długo przebywali w oborze? To gdzie oni się uprawiali? 3 km od domu???
E
E.
Wyrazy współczucia dla rodziców chłopczyka.
p
podlasiak
ŻAL i szkoda ,że taki mały człowieczek w sposób tragiczny ,odszedł tak
szybko z tego padołu (+) (+) (+).
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie