W Unii wzrost, w Polsce spadek

Barbara Kociakowska [email protected]
Udostępnij:
Aż o 9,2 proc. spadnie u nas produkcja trzody chlewnej przeznaczonej do uboju. Takie są prognozy Eurostatu (organu statystycznego Unii Europejskiej) na pierwszy kwartał tego roku. Natomiast w UE produkcja trzody chlewnej w tym okresie wzrośnie o 0,3 proc. Największym producentem będą nadal Niemcy, natomiast wiceliderem pozostanie Hiszpania. Według Eurostatu, produkcja trzody w ciągu całego tego roku w Polsce obniży się o 0,3 proc. Najgorzej będzie w pierwszym i drugim kwartale, kiedy to możliwy będzie spadek produkcji na poziomie 10,1 proc.

Zyskają ci, którzy nie zmniejszyli produkcji

W opinii przedstawicieli Związku Producentów Trzody Chlewnej Polsus, jeśli wysoka cena żywca się utrzyma lub spadnie nieznacznie, to z pewnością zaobserwujemy wzrost pogłowia świń.
- Już od dwóch miesięcy obserwujemy większe zainteresowanie zakupem loszek - mówi Jarosław Ptak, zastępca dyrektora biura Polsusu.
Jak dodaje, również w stacjach unasienniania widać większy ruch.
- Najbardziej zyskają ci producenci trzody, którzy utrzymywali przez cały czas produkcję wieprzowiny na tym samym poziomie - podkreśla Jarosław Ptak. - Bo zanim tuczniki urosną, sytuacja na rynku może się zmienić i cena też.
Odbudowa pogłowia wymaga czasu. Aby doprowadzić je do stanu sprzed kilku lat, czyli 18 mln świń, potrzeba również kilku lat. Teraz wynosi ono około 14,8 mln sztuk. Jednak najważniejsza jest odbudowa stada loch.

Nie tak szybko możemy być samowystarczalni

- Myślę, że w ciągu dwóch lat możliwe byłoby zwiększenie liczby loch do takiego poziomu, że Polska byłaby samowystarczalna w produkcji trzody chlewnej - mówi zastępca dyrektora biura Polsusu.
Teraz jesteśmy skazani na jej import.
Dlaczego doszło do takiej sytuacji? Wahania pogłowia trzody chlewnej są rzeczą naturalną, występują wszędzie i nie da się ich uniknąć. Jednak w Polsce są one szczególnie duże. Przyczyn takiej sytuacji jest kilka.
s

Winne rozdrobnienie

Według Jarosława Ptaka, tak dużym wahaniom produkcji sprzyja rozdrobnienie gospodarstw. Małe gospodarstwa są bardziej podatne na wahania koniunktury. W Polsce produkcją trzody chlewnej zajmuje się 350 tys. gospodarstw. Dla porównania - w Danii, w produkcji wieprzowiny specjalizuje się 8 tys. gospodarstw. Natomiast pogłowie trzody chlewnej utrzymuje się na podobnym poziomie co w Polsce.

Często importujemy

Drugą przyczyną jest import surowca z innych krajów Unii Europejskiej. Sprzyja temu nasz model konsumpcji wędlin. Polacy jedzą dużo wędlin przetworzonych, np. kiełbas, mielonek.
- A do ich produkcji można wykorzystać importowane skrawki mięsa - tłumaczy Jarosław Ptak.
Nie bez znaczenia, na wahania w produkcji trzody chlewnej, pozostaje sytuacja na rynku zbóż. W opinii Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, to właśnie wysokie ceny zbóż są przyczyną tak dużego spadku pogłowia świń.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie