W urzędzie trwa cicha wojna

Magdalena Kleban [email protected]
Prof. Cezary Kuklo jest dyrektorem białostockiego oddziału IPN od 10 lat. To jeden z trzech szeów oddziału, który utrzymał się na stanowisku po objęciu funkcji prezesa Instytutu przez śp. Janusza Kurtykę.
Prof. Cezary Kuklo jest dyrektorem białostockiego oddziału IPN od 10 lat. To jeden z trzech szeów oddziału, który utrzymał się na stanowisku po objęciu funkcji prezesa Instytutu przez śp. Janusza Kurtykę.
Udostępnij:
Byli pracownicy: Tam jest mobbing! Dyrektor: Oni się mszczą.

Oskarżenia o mobbing albo inne łamanie praw pracowniczych, przegrane procesy w sądzie pracy, wreszcie uznanie dyrektora Cezarego Kuklo winnym umyślnego naruszenia dyscypliny finansów publicznych przy zakupie mebli do jego gabinetu - w białostockim oddziale IPN wrze od dawna.

Dyrekcja oddziału prawomocnie przegrała dwie sprawy ze swoimi byłymi pracownikami, dwie kolejne też przegrała, ale wyrok jest nieprawomocny, dwie wygrała i zawarła jedną ugodę. Ponury obraz tego, jak wyglądają tam stosunki pracownicze, przynosi tekst na portalu internetowym "Debata".

Szefostwo białostockiego oddziału IPN utrzymuje, że poświęcona temu publikacja jest osobistą zemstą kilku sfrustrowanych byłych pracowników. Jednak obecni pracownicy z którymi rozmawialiśmy a którzy oczywiście chcą pozostać anonimowi, niemal bez wyjątku przyznają, że atmosfera w pracy nie jest najlepsza. Po ukazaniu się niepochlebnych tekstów na temat prof. Kuklo, kilku jego zaufanych ludzi miało zbierać podpisy pod listami poparcia dla dyrektora.

To próba odegrania się
Najwięcej kontrowersji budzi wytoczona przez Ewę M. sprawa o zadośćuczynienie i odszkodowanie z tytułu mobbingu w IPN. Jak informuje białostocki sąd rejonowy, nieprawomocnym wyrokiem z 29 grudnia 2011 r. zasądzono od pozwanego, czyli IPN - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Warszawie na rzecz powódki kwotę 25 tys. zł tytułem odszkodowania i 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia.

- W 11-letniej historii Oddziału IPN w Białymstoku była tylko jedna sprawa sądowa, dotycząca podejrzenia mobbingu, wytoczona przez byłą pracownicę działu księgowości, której wypowiedzieliśmy umowę o pracę - podkreśla Tomasz Danilecki, rzecznik białostockiego oddziału IPN. - Jesteśmy przekonani, że ta sprawa oraz inne wytaczane przez kilkoro byłych pracowników Oddziału, m.in. zwolnionych z pracy za niewłaściwe wykonywanie obowiązków, są próbą ich odegrania się na byłym pracodawcy.

Jako dowód dobrej woli szefów IPN podaje, że w związku z podejrzeniami o mobbing, wśród pracowników Oddziału przeprowadzono dwie anonimowe ankiety - z PIP i centrali IPN.

Dyrektor upomniany za meble
Światło dzienne dopiero teraz ujrzała sprawa zakupu mebli o szacunkowej wartości 270 tys. zł do nowo wybudowanego skrzydła budynku IPN. Transakcja została przeprowadzona z naruszeniem dyscypliny finansów publicznych. W efekcie, Krzysztof S. - przewodniczący ówczesnej komisji przetargowej wyłączył się z jej prac, później zrezygnował z funkcji kierownika, a w końcu - z pracy w IPN). Natomiast prof. Cezary Kuklo w 2010 r. został ukarany upomnieniem. Dziś twierdzi jednak, że to Krzysztof S. (który też pozwał IPN i któremu w efekcie wypłacono 17,5 tys. zł za zaległe nadgodziny) był za to odpowiedzialny.

- W moim osobistym odczuciu jest to zemsta byłego pracownika za to, że w 2004 r. zapowiedziałem mu wyciągnięcie surowych konsekwencji, łącznie z rozwiązaniem umowy o pracę, jeżeli nie przestanie nękać i nagabywać słownie jednej pracownicy - twierdzi prof. Kuklo. - Wielokrotnie otrzymywałem od pracowników sygnały, że Krzysztof S. nie daruje mi tego i mnie "załatwi".

Od chwili wypowiedzenia umowy o pracę w kwietniu 2008 r., zgromadził on wokół siebie kilka pracownic, które na przestrzeni ostatnich lat zostały zwolnione lub same się zwolniły i wspólnie, na wszystkie sposoby usiłują zdezawuować moją osobę, oskarżając mnie o mobbing i inne nieprawidłowości pracownicze - zapewnia dyrektor.

Do sprawy wrócimy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 25

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik
na jakiej podstawie stwierdzasz, że artykuł w debacie był stronniczy

To bardzo proste mój drogi! Jeżeli artykuł przedstawia tylko racje jednej strony, to jest stronniczy.
V
V for Vendetta
Wy wszyscy pracownicy IPN jesteście zwykłą chołotą, która czyni zło Narodowi Polskiemu, gdyż wasze działania do których zostaliście powołani są wbrew woli IPN. Wasze chaotyczne rozumowanie, pojęcie o działalności IPN, wasze idiotyczne zachowanie z braku profesionalizmu jest skutkiem negatywnym. IPN ma słuszność istnienia, ale do celów ścigania zbrodniarzy wobec Narodu Polskiego, wy zaś odwróciliście się od tych zasad i jesteście wobec Narodu Polskiego. Celowo i skutecznie szkalujecie własny Naród pod pozorem działalności ścigania zbrodni wobec Polaków. Tym czasem zbrodniarze wobec Narodu Polskiego są nietykalni i żyja godnie za pieniądze polskiego podatnika. Rządza Polakami kolaboranci i wy jako IPN odgrywacie świadomie dla tych zbrodniarzy, szczególną role, by Naród Polski upodlić i zrujnować na rozkaz własnych kolaborantów urzędujących na nawyższych stanowiskach w Państwie.
Was trzeba oduczyć komunistycznego chamstwa i nawrócić na mętalność polskiego patriotyzmu wobec własnych zbrodniarzy typu Jaruzelski, Kiszczak, Miller, Kwaśniewski, Bartoszewski, Bolek Wałęsa i wielu prezsów sądowych agentów UB i SB których de facto ukrywacie przed opinią publiczną za ich działalność zbrodniczą w umacnianiu PRL-u i w ścisłym związku szeregach systemu komunistycznego.
t
też z parteru
Ogarnij się kobieto i weź się w końcu do roboty. Wszyscy widzą, jak się "przepracowujesz"...
p
pracownik
Z kim rozmawiała ta redaktorka?! Właśnie dobra atmosfera w pracy wyróżnia białostocki oddział IPN ba tle innych instytucji. Mam znajomych w różnych miejscach, więc mogę porównywać.
Jeżeli pani Kleban miałaby pojęcie o pracy dziennikarskiej, to po przeczytaniu niesłychanie stronniczego i nierzetelnego tekstu w Debacie nabrałaby do niego podejrzeń i próbowałaby dojść prawdy. Jednak pani red. musi się jeszcze sporo nauczyć, bo dla pracownika IPN jej tekst nie oddaje prawdy. To nie tak wygląda! Naprawdę! Jeżeli już pani to zaczęła, to warto solidnie popracować i postarać się ukazać sytuację zgodnie z prawdą. Bo na razie to bardzo powierzchowne i krzywdzące ujęcie.
Dziś Polacy coraz mniej dowierzają mediom. Są bardzo stronnicze i żerujące na taniej sensacji. Coraz mniej troszczą się o prawdę. Białostockie dzienniki też bardzo wybiórczo informują o prawdziwym życiu miasta. Jeżeli chce pani potwierdzić takie opinie, to proszę pisać dalej takie teksty...
A może odważy się pani na odrobinę niezależności?

na jakiej podstawie stwierdzasz, że artykuł w debacie był stronniczy, czy do listy poparcia był załączony artykuł, czy zapoznawałaś się z wyrokami i protokołami z rozpraw, do których doprowadził poprzez swoje działanie dyrektor, zapoznawałaś się z protokołami z kontroli przeprowadzonych w oddziale: UKS-u, PIP-u, NIK-u, prokuratury, urzędu zamówień publicznych, czy też rzecznika dyscypliny budżetowej, ponieważ tam są materiały, które potwierdzają treści zawarte w debacie i dopiero wtedy mów, że to nie prawda. bo to co dyrektor i jego ... sprzedają innym pracownikom przy kawce to takie same kłamstwa, które mówią w sądzie i którym sędziowie w sądzie rejonowym nie dają wiary.
p
pracownik
Przecież to nieprawda! Ze mną nie rozmawiał żaden przełożony! Do naszego pokoju lista trafiła od koleżanki z innego.

Jeszcze większa nieprawda! Nikt nikogo nie zmuszał! Jakie zwolnienia?! W każdej instytucji trzeba podnosić kwalifikacje. Niektórzy dojeżdżali do Torunia. Chyba wygodniej i taniej studiować na miejscu? Zwłaszcza dla osób mających rodzinę? A teraz przy ocenie przyda się ta podyplomówka.
A przy okazji wskaż konkretnie, które zajęcia prowadził naczelnik i kierownicy? Bo ja sobie nie przypominam żadnych!

Nieprawda! jak rozumiem należałeś do tych co dyrektor dawał za zapisanie się: nagrody i urlop szkoleniowy.
Jak rozumiem informacja udzielona przez naczelnika przy papierosku nie jest nakłanianiem pracowników do zapisu.))
p
pracownik
Jak Pan rozumie dobrowolność składania podpisów, gdy przełożony podchodzi do podwładnego i mówi podpisz, gdy ten odmawia, to ponawia taką samą prośbę za parę godzin i próbuje go do tego podpisu nakłonić. To nazywa Pan dobrowolnością składania podpisu.

Przecież to nieprawda! Ze mną nie rozmawiał żaden przełożony! Do naszego pokoju lista trafiła od koleżanki z innego.

I tak samo dobrowolnie(sugerowanie redukcji pracowników archiwum, a pierwsi zwolnieni będą ci bez podyplomówki) szli pracownicy archiwum na podyplomówkę z archiwizacji, na wydziale historii (brakowało chętnych i znowu wyszła inicjatywa oddolna pracowników archiwum), na której wykładał dyrektor, naczelnik archiwum i kierownicy. Ciekawa ta dobrowolność w tym białostockim oddziale IPN.

Jeszcze większa nieprawda! Nikt nikogo nie zmuszał! Jakie zwolnienia?! W każdej instytucji trzeba podnosić kwalifikacje. Niektórzy dojeżdżali do Torunia. Chyba wygodniej i taniej studiować na miejscu? Zwłaszcza dla osób mających rodzinę? A teraz przy ocenie przyda się ta podyplomówka.
A przy okazji wskaż konkretnie, które zajęcia prowadził naczelnik i kierownicy? Bo ja sobie nie przypominam żadnych!
p
pracownik
Z kim rozmawiała ta redaktorka?! Właśnie dobra atmosfera w pracy wyróżnia białostocki oddział IPN ba tle innych instytucji. Mam znajomych w różnych miejscach, więc mogę porównywać.
Jeżeli pani Kleban miałaby pojęcie o pracy dziennikarskiej, to po przeczytaniu niesłychanie stronniczego i nierzetelnego tekstu w Debacie nabrałaby do niego podejrzeń i próbowałaby dojść prawdy. Jednak pani red. musi się jeszcze sporo nauczyć, bo dla pracownika IPN jej tekst nie oddaje prawdy. To nie tak wygląda! Naprawdę! Jeżeli już pani to zaczęła, to warto solidnie popracować i postarać się ukazać sytuację zgodnie z prawdą. Bo na razie to bardzo powierzchowne i krzywdzące ujęcie.
Dziś Polacy coraz mniej dowierzają mediom. Są bardzo stronnicze i żerujące na taniej sensacji. Coraz mniej troszczą się o prawdę. Białostockie dzienniki też bardzo wybiórczo informują o prawdziwym życiu miasta. Jeżeli chce pani potwierdzić takie opinie, to proszę pisać dalej takie teksty...
A może odważy się pani na odrobinę niezależności?
P
Podlasiaczek zdezawuowany
Podpowiedź dla Podlasiaczka
1. udaj się do sklepu z narzędziami
2. kup młotek
3. puknij się w łeb
4. jak nie pomoże przyjdź do mnie i ja cię puknę

Mirmił, jeśli Twoje rady nie pomogą to gdzie mam przyjść na Warsztatową czy Liniarskiego?
M
Mirmił
Podpowiedź dla Podlasiaczka
1. udaj się do sklepu z narzędziami
2. kup młotek
3. puknij się w łeb
4. jak nie pomoże przyjdź do mnie i ja cię puknę
P
Podlasiaczek
dziwie sie, że skoro IPN - kierowany przez dyrektora Kuklo - przegrał dwie sprawy - a dyrektor nadal pełni funkcje! a to Polska właśnie.
Druga sprawa - patrzę ogłoszenia o pracę w IPN - na stronie głównej IPN - i nigdy nie było tam ogłoszenia o pracę w Białymstoku. Dlaczego? Jak dyrektor zatrudnia ludzi?

Podpowiedź dot. złożenia kwestionariusza dla historyka: 1. Należy być studentem p. Kuklo lub osoby z nim zaprzyjaźnionej. 2. Zanieść do pokoju na Wydz. Historii lub osobiście do IPN-u swój kwestionariusz i czekać na odpowiedź. 3. Jeśli brakuje miejsca to przyjdziesz na staż a potem coś się znajdzie... Jeśli nie spełniasz przesłanek z pkt. 1 zapomnij o pracy w IPN. Proste!
Z
Zenek
Rodacy !!!
Nie ma raczej większego sensu opluwanie się nawzajem, "fabrykowanie" głosów poparcia czy głosów sprzeciwu. To, że dyrektor jest uwielbiany w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością działającą pod nazwą "IPN" wynika z powyższych faktów, tj. z tego, że jest spółką oraz iż jest, jak widać, z bardzo ograniczoną odpowiedzialnością (meble, mobbing i takie inne świństewka). Komentatorów mających problemy z poprawną polszczyzną odsyłam na stronę "Debata", celem poznania innych świństewek oraz do księgarni. Gdyby wszystkie instytucje i urzędy typu prokuratura, sądy czy urząd zamówień publicznych przykładały sie należycie do swoich obowiązków nie byłoby tematu. Każdy byłby na swoim miejscu.
K
Komuch
Prof. Kuklo utworzył w IPN własny folwark, co jest nie tak z tą instytucją jak przegrywa sprawy w sądzie z prawomomocnym wyrokiem.

Chcecie ,aby to był komuch o POdwójnych życiorysach.Czy o to wam chodzi?
m
marek z białegostoku
Meble do gabinetu za 270 tys. w instytucie krótkiej pamięci, takie rzczy tylko w Polsce. Do tego dyskusja o tym jaki to dobry jest dyrektor, dobry dla dostawcy mebli, też tak chciałbym.
K
Komuch
Kuklo już dawno powinien zostać odwołany. Kompromituje tak ważną instytucję. Nie wyobrażam sobie by mógł dalej pracować, podobnie jak Danilecki, Korneluk, Wilczewski, Leopold, główna księgowa.

Dobroć prof. Kukli nie ktorzy wykorzystuja do osobistych rozgrywek.Skoro wymieniłeś wyzej ludzi do odstrzału, a pan Dyr. Kuklo jeszcze tego nie zrobił tzn. jest dobrym i rostropnym menażerem,ale na te osoby napewno zwróci uwagę w naj blizszym czasie.IPN odział Białystok prężnie działa pod wodzą Kuklo i nie wdaje się jakieś bijatyki i POmowienia Nie ktorzy pracują w IPN PO to aby rozrabiać i krzyczeć ,że zle sie dzieje .Robi się sztuczny tłok lub tzw. nagonkę zadymę.To są metody stare jak swiat ,ale z POprzedniej epoki------- komunizmu.Może nie którym zajrzeć w życiorysy skąd oni przybyli i co robią.Uderz w stół ,a nożyce same sie otworzą-czy nie PRAWDA?
M
Mamrotek
Tam wiele osób jest niepotrzebnych ,bo nie właściwie zalatwiaja swoich petentow ,A dyrektor to toleruje bo jest osobą za dobrą i toleruje oraz za miekki i wykorzystują to nie ktorzy pracownicy byli lub czychaja na jego stołek i o to nie ktorym chodzi. Dyrektor Kuklo zrobił dużo i dużo robi dla IPN najlepiej ,aby nic nie robił,aby zadnych zakupow nie robił, ale nie ktorzy nie doceniają dobrego człowieka.Takie powiedzonko mowi samo za siebie -"Szanuj szefa swego bo możesz mieć gorszego". A ci co odeszli próbują opluwać i odegrywać i dobre imie IPN plamić .Proszę napisać więcej o byłych pracownikach wiecej -najpewniej to były miernoty i ciemnoty które nie nadawały sie do IPN tzw. plewy.O bym nie miał racji za co z góry "przepraszam."
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie