MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Walka o neurologię w podlaskim szpitalu trwa: Tego oddziału inne nie zastąpią, bo brakuje miejsc albo lekarzy

Agata Sawczenko
Agata Sawczenko
Pracownicy z neurologii w Choroszczy wciąż mają nadzieję, że oddział nie zostanie zlikwidowany
Pracownicy z neurologii w Choroszczy wciąż mają nadzieję, że oddział nie zostanie zlikwidowany Wojciech Wojtkielewicz
W Podlaskiem już jest za mało łóżek neurologicznych. Nie można więc ich likwidować – zwraca uwagę prof. Alina Kułakowska. Jednak decyzja wydaje się już przesądzona.

Bo za likwidacją neurologii w Choroszczy jest i dyrektor szpitala, i marszałek, pod którego szpital podlega. Taki pomysł dyrektor Krzysztof Szeweluk przedstawił na ostatniej radzie społecznej szpitala. Do głosowania nie doszło, ma się odbyć za kilka tygodni. Ale dyrektor Szeweluk w rozmowie z nami nie kryje, że opinia rady w żaden sposób go nie wiąże.

Pacjenci, pracownicy i politycy walczą o oddział neurologii w Choroszczy. „Mamy trzy tygodnie”[ZDJĘCIA]

Jednak załoga oddziału neurologicznego szpitala psychiatrycznego w Choroszczy nie traci nadziei. – Złożyłam wniosek o Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego o zorganizowanie konsultacji społecznych – mówi Beata Kamińska, szefowa OZZPiP w choroszczańskim szpitalu. O to samo – w czasie konferencji w Sejmie, wystąpił też podlaski poseł Lewicy Paweł Krutul. Na razie czekają na odpowiedź. Ale też działa dalej. Poprosiła o spotkanie wojewodę, ministra zdrowia, a jeśli nic nie pomoże – to nie wyklucza pikiety pod urzędem marszałkowskim.

– Nasz oddział jest potrzebny. Inne szpitale nie podołają w opiece nad pacjentami – przekonuje.

Bez neurologii w Choroszczy. Tego chce dyrektor szpitala

Na kolejne komentarze nie dają się namówić z kolei ani dyrektor szpitala Krzysztof Szeweluk, ani Izabela Smaczna-Jórczykowska, rzeczniczka marszałka województwa podlaskiego. Oboje odsyłają do oświadczeń, które wydali w ubiegłym tygodniu. Oboje zwracają w nich uwagę na to, że oddział neurologiczny w szpitalu w Choroszczy przynosi straty, a po jego likwidacji pacjentów może przyjąć szpital w Zambrowie – bo właśnie tam planowane jest otwarcie nowego oddziału neurologicznego. Rzeczniczka marszałka wskazuje jeszcze na możliwość dodatkowego wykorzystania zasobów USK, a dyrektor Szeweluk – białostockiego szpitala wojewódzkiego. Sprawdziliśmy. Okazuje się, że wcale nie jest to takie proste. Bo oddziały w obu białostockich szpitalach już dziś są przepełnione.

Prof. Alina Kułakowska: Neurologii potrzebne są większe pieniądze

– Mamy na neurologii 40 łóżek, a przy ostrych dyżurach zdarza się, że pacjentów jest nawet 48, szczególnie że zabiegi trambektomii i udary przyjmujemy 24 godziny na dobę siedem dni w tygodniu. W tych przypadkach nie możemy odmówić nikomu pomocy – mówi Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzeczniczka USK. – Rzeczą oczywistą jest więc, że nie damy rady przyjąć wszystkich pacjentów z neurologii w Choroszczy.

Grażyna Pawelec z białostockiej Śniadecji, gdzie miejsc na neurologii jest 75, mówi że szpital w razie czego będzie starał się pomóc wszystkim pacjentom. Ale o szczegółach jeszcze nie chce mówić. Jest na to za wcześnie: – Analizujemy swoje zasoby oraz możliwości w celu wypracowania optymalnego rozwiązania – dodaje dyplomatycznie.

Na razie nie można też liczyć na szpital w Zambrowie. Bo – choć gotowy oddział neurologiczny czeka, to... nie ma tu jeszcze lekarzy. Bogusław Dębski, dyrektor szpitala, nie potrafi jeszcze powiedzieć, kiedy sytuacja mogłaby się zmienić. Nie ukrywa, że liczy, ze na pracę w Zambrowie skuszą się lekarze z likwidowanego oddziału w Choroszczy.
O skomentowanie całej sytuacji poprosiliśmy też prof. Alinę Kułakowską, wojewódzką konsultant ds. neurologii:

– Przy podejmowaniu decyzji organizacyjnych w ochronie zdrowia nie należy kierować się jedynie względami ekonomicznymi – mówi prof. Kułakowska. I podkreśla: – Podstawowym zadaniem oddziałów neurologii jest diagnozowanie i leczenie chorych, a nie przynoszenie zysków finansowych. Biorąc pod uwagę fakt, że w woj. podlaskim funkcjonuje tylko pięć oddziałów neurologii, uważam działania zmierzające do likwidacji oddziału neurologii w Choroszczy za niedopuszczalne. Aktualna liczba łóżek neurologicznych w woj. podlaskim jest niewystarczająca do pełnego zaspokojenia potrzeb mieszkańców naszego województwa, a jej dalsze zmniejszenie dodatkowo pogorszy dostęp do opieki neurologicznej.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Najlepsze produkty spożywcze dla kobiet 40+

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Walka o neurologię w podlaskim szpitalu trwa: Tego oddziału inne nie zastąpią, bo brakuje miejsc albo lekarzy - Kurier Poranny

Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna