Wasilków. Wybuch gazu w samochodzie. Dwóch mężczyzn poparzonych. 3 pojazdy spalone

(ezio)

Wideo

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że mężczyźni próbowali naprawić samochód. Wtedy doszło do wybuchu gazu.

Było to w czwartek około godziny 16 przy ul. Żurawiej w Wasilkowie. Doszło tam do wybuchu gazu w samochodzie. Dwóch mężczyzn dokonywało naprawy pojazdu. 29 i 31-latek z oparzeniami trafili do szpitala.

Łącznie spaliły się 3 pojazdy: jeden stojący w garażu i oraz dwa znajdujące się na zewnątrz.

Policjanci ustalają szczegółowe przyczyny tego zdarzenia.

- Zachowali się jak prawdziwi faceci. Jak bohaterowie. Mało jest teraz takich ludzi - komentuje bryg. Jarosław Umiński, zastępca komendanta powiatowego PSP w Żninie. Niestety, dziewczyny nie udało się uratować.Rydlewo - mała wioska pod Żninem. To tu wczoraj rozegrał się dramat. 18-letnia, drobniutka Asia, chciała rozpalić w piecyku, który znajdował się w jednym z pokoi. - To była taka typowa, metalowa koza - opowiada bryg. Jarosław Umiński.Małe mieszkanko, oprócz tego pokoju jeszcze jeden, dalej kuchnia, w niej kolejny piecyk, łazienka i przedsionek. Ze wstępnych ustaleń wynika, że dziewczyna zamierzała przyspieszyć to rozpalanie i chwyciła nasączoną benzyną szmatę. Materiał szybko się zajął... - Chciała tę szmatę wyrzucić, pobiegła do drzwi. Nie mogła ich otworzyć. Ze szmaty ogień szybko przeszedł na fotel, choinkę, dywan, ubrania. Ale co najgorsze, był na niej. Pobiegła do kuchni. Ale tam już sił nie wystarczyło - relacjonuje szef żnińskich strażaków. W tym momencie ogień przedostający się przez drzwi zobaczył sąsiad 18-latki - Dariusz Pawlak. - Byłem w garażu. Pobiegłem na pomoc. Nie dało się wejść do mieszkania. Wybiłem więc okno od strony kuchni. Wszedłem, a tam było ciemno od dymu. Nic nie było widać. Tylko ten pożar w pokoju. Szybko zamknąłem drzwi, żeby się nie rozprzestrzeniał. Na podłodze zobaczyłem Asię. Cała się paliła. Nie mogłem oddychać. Przybiegł mój kolega, Tomek Kawczyński, zaczęliśmy ją we dwóch gasić bluzami roboczymi. Wziąłem też wodę, bo zobaczyłem, że bielizna też jej się pali. Zadzwoniłem po pomoc. Na to wszystko przyjechała straż. - Rozpoczęła się akcja gaśnicza. Wybiliśmy okna, drzwi. Dwóch ratowników zajęło się poszkodowaną leżącą w kuchni. Zdjęli resztki nadpalonych ubrań. Nakładali jej opatrunki hydrożelowe na ciało, na twarz - relacjonuje Jarosław Umiński. - Przyjechało pogotowie - znów nakładano jej opatrunki. Czynności życiowe miała zachowane, komunikowała się z nami, krzyczała, była w totalnym szoku. - Ekipy ratunkowe przygotowały ją do transportu. Nastąpiła ewakuacja do karetki, a później do śmigłowca, który wylądował na polu w Rydlewie. Asia trafiła do szpitala w Bydgoszczy. Niestety tego samego dnia wieczorem zmarła - dodał szef żnińskich strażaków. Jak się dowiedzieliśmy, lekarz ocenił poparzenia na 90 proc. powierzchni ciała. Poparzone były też drogi oddechowe. Dzisiaj, z szefem żnińskich strażaków, byliśmy na miejscu zdarzenia. - Dla mnie jest pan bohaterem. I pana kolega też. Zachowaliście się jak prawdziwi faceci. Jak strażacy. Mało kto by to zrobił. Ona zmarła, jednak uważamy, że zasługujecie na honory. Obyśmy mieli więcej wokół nas takich dzielnych, niosących pomoc ludzi - powiedział bryg. Jarosław Umiński do Dariusza Pawlaka. Wideo: Pogoda na dzień (28.01.2017)  | KUJAWSKO-POMORSKIEźródło: TVN Meteo/x-news

Pożar w Rydlewie. Weszli w ogień, by ratować 18-letnią Asię....

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sam Naprawiam

próbowali i trochę osmalili boczki.

Dodaj ogłoszenie