Wędkowanie jest czymś więcej niż hobby

Rafał Bieńkowski [email protected]
Zdzisław Karwowski z jedną z rekordowych zdobyczy
Zdzisław Karwowski z jedną z rekordowych zdobyczy Fot. R. Bieńkowski
Wiele osób deklaruje, że bardzo interesuje się wędkarstwem. Tak naprawdę jednak tylko nieliczni oddają się swojej pasji tak bardzo, jak członkowie lokalnego stowarzyszenia wędkarzy.

Opinia

Opinia

Bartłomiej Górski, właściciel sklepu wędkarskiego "Szuwarek" :

- Zainteresowanie wędkarstwem jest duże, aczkolwiek ostatnio lekko spada. Jedną z przyczyn jest to, że młodzi wolą siedzieć przed komputerem niż jechać na ryby. Najwięcej klientów przychodzi w okresie wakacyjnym, kiedy wszyscy wyjeżdzają nad wodę. Są nawet stali klienci, którzy nie muszą mówić czego potrzebują Mój rekord to karaś ważący 2,45kg. Był to największy karaś złowiony w Polsce w 2002r.

Koło wędkarskie, którego prezesem jest Sebastian Kos, liczy kilkuset członków. W stowarzyszeniu działa oficjalny zarząd, a wędkarze mają możliwość wyjazdu na liczne zawody.

- Można powiedzieć, że ponad nami jest tylko okręg mazowiecki. W Polsce takich okręgów jest siedem - mówi Kos. - Na styczeń planujemy ogólne zebranie wszystkich członków.

Trzeba przyznać, że Koło 83 jest dobrze zorganizowanym stowarzyszeniem. Każdy członek płaci roczną składkę a zebrane pieniądze przeznaczane są na pozwolenia, dzięki którym wędkarze mogą łowić na wszystkich jeziorach, kanałach i stawach w okręgu mazowieckim.

Walczą w zawodach wędkarskich
- Nie mamy uprawnień do udziału w turniejach, ale są za to zawody towarzyskie - mówi prezes. - Teraz sezon już się zakończył. Następny zaczyna się w kwietniu, a w maju odbędą się pierwsze zawody. Jeśli chodzi o ich przebieg, to składają się one z dwóch części. W pierwszej liczy się liczba złowionych ryb, w drugiej zaś największa sztuka.

Członkowie koła są zapraszani na wiele zawodów odbywających się w innych częściach Polski, ale jak sami przyznają, koszty związane z wyjazdami byłyby dla nich zbyt duże. Pozostają więc zawody towarzyskie, odbywające się np. na Kanale Szymońskim.

Nie zawsze jednak jest wesoło
Dla zagorzałych pasjonatów wędkarstwa nie ma znaczenia pora roku. Zima to także dobry czas na walkę z rybą, choć często okupiona przeziębieniem i niebezpieczeństwem. Warunkiem wejścia na oblodzone jezioro jest minimum 15 warstwa lodu. Niestety, czasami zdarzają się groźne wypadki.

- W tamtym roku pod jednym z kolegów załamał się lód. Całe szczęście, że zaparł się szybko łokciami i udało się go wyciągnąć - opowiada Sebastian Kos.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
Berq
Malutkie uzupełnienie.
W Polsce w strukturach PZW jest nie siedem a ponad czterdzieści okręgów. Zainteresowanie wędkarstwem też jest coraz większe. Ilość członków PZW z od kilku lat z roku na rok przybywa. W skali kraju jest to około 40 tysięcy więcej członków PZW niż w roku ubiegłym a wszystkich członków PZW łącznie jest około 610 000. Do dyspozycji w naszym regionie wędkarze mają ponad 5 tys hektarów wody użytkowanej przez PZW w okręgu białostockim i ponad 20 000 hektarów w okręgu mazowieckim. Z kolei na północy regionu działa Gospodarstwo Rybackie PZW które ma siedzibę w Suwałkach i administruje na sporej połaci pojezierza augustowskiego i mazurskiego. Niestety opłaty za możliwość połowu w jeziorach użytkowanych przez Gospodarstwo PZW są dość duże i odstraszają niektórych amatorów moczenia kija.
Dodaj ogłoszenie