Węgrzy już podsumowują rok, ale meczu z Polską nie zamierzają odpuszczać

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
Dominik Szoboszlai we wrześniu dołączył do kadry po kontuzji. W meczu z San Marino strzelił dwa pierwsze gole w eliminacjach MŚ
Dominik Szoboszlai we wrześniu dołączył do kadry po kontuzji. W meczu z San Marino strzelił dwa pierwsze gole w eliminacjach MŚ ATTILA KISBENEDEK/AFP/East News
Udostępnij:
Eliminacje MŚ. Reprezentacja Węgier przyleciała do Warszawy bez szans na awans na mundial i osłabiona. Myśli już o przyszłości, wciąż z tym samym trenerem.

W każdym meczu gramy na maksimum możliwości. Tak też będzie w Warszawie, niezależnie od tego, że nie mamy już szans na awans na mistrzostwa świata - przekonywał selekcjoner reprezentacji Węgier Marco Rossi. - Musieliśmy się z tym pomału godzić już po meczu z Albanią. Ale z Polską chcemy wygrać, dlatego przeciwko San Marino daliśmy odpocząć kilku graczom - tłumaczył po piątkowym spotkaniu włoski trener.

Z najsłabszą drużyną grupy I Węgry wygrały 4:0. Dwa gole strzelił Dominik Szoboszlai. 21-letni pomocnik RB Lipsk to największa nadzieja poniedziałkowych rywali Polaków. To on rok temu, w barażach o udział w mistrzostwach Europy, zdobył decydującą bramkę w doliczonym czasie gry przeciwko Islandii. W turnieju nie wziął jednak udziału z powodu kontuzji. Do gry w kadrze wrócił dopiero we wrześniu. Po tym, jak ta zakończyła udział w Euro 2020 na fazie grupowej.

- Gra w tym turnieju było moim marzeniem, zwłaszcza że dwa z trzech grupowych meczów graliśmy w Budapeszcie. Ale nie rozpamiętuje już tego, zawsze patrzę w przyszłość. Wierzę, że jako drużyna idziemy w dobrym kierunku - ocenił Szoboszlai, który zapewnił, że nie wraca wcześniej do RB Lipsk i zostaje z kadrą na potyczkę w Polsce. W przeciwieństwie do Roberta Lewandowskiego i Kamila Glika.

Poniedziałkowe starcie będzie 15. meczem w tym roku. Do tej pory wygrali pięć razy, tyle samo zremisowali i przegrali cztery spotkania. - Poza porażkami z Albanią (dwukrotnie 0:1 - red.) oceniam ten rok pozytywnie. W mistrzostwach Europy pokazaliśmy się z dobrej strony i myślę, że nasza postawa zapadnie w pamięci wszystkich fanów piłki nożnej, nie tylko Węgrów - podsumował Rossi, który według węgierskich mediów wkrótce powinien przedłużyć umowę z federacją do 2025 r. Jego praca jest pozytywnie oceniana. Podobnie jak rozwój węgierskiego futbolu za sterami Sándora Csányia, o czym opowiadał prezydent FIFA Gianni Infantino podczas wizyty na meczu z San Marino.

Natomiast jak czytamy w podsumowaniu roku w „Nemzeti Sport”, Marco Rossi i jego sztab mają wizję i potrafią stale ulepszać drużynę, odmładzać ją, nie tracąc przy tym siły i prestiżu. Ponadto o pozytywnej ocenie decyduje bilans z czołowymi drużynami. Reprezentacja pod wodzą Włocha rywalizowała w ciągu ostatnich dwóch lat z dwoma ostatnimi mistrzami świata (Francja i Niemcy), wicemistrzem świata (Chorwacja), mistrzem Europy z 2016 r. (Portugalia) i finalistą Euro 2020 (Anglia). W tych siedmiu potyczkach Węgrzy zdobyli sześć punktów (jedna wygrana z Chorwacją i remisy z Niemcami, Francją i Anglią). To ma dawać kredyt zaufania.

Jeśli chodzi o najbliższy mecz, jeszcze przed rozpoczęciem zgrupowania z kadry wypadli Rossiemu bramkarz RB Lipsk Péter Gulácsi, a także obrońca niemieckiego klubu Willi Orbán oraz Bendegúz Bolla z Grasshopper Club Zurych. Tego ostatniego zastąpił Csaba Spandler z Puskás Academy, natomiast rezerwowym bramkarzem został Péter Szappanos z Honvédu Budapeszt.

Kadra Węgier na mecz z Polską

  • Bramkarze: Adam Bogdan, Denes Dibusz (obaj Ferencvarosi), Péter Szappanos (Honvéd Budapeszt);
  • Obrońcy: Botond Balogh (Parma), Endre Botka (Ferencvarosi), Attila Fiola (Fehervar), Akos Kecskes (FK Niżni Nowogród), Adam Lang (AS Omonia Lefkossias), Zsolt Nagy, Csaba Spandler (obaj Puskas Akademia), Attila Szalai (Fenerbahce);
  • Pomocnicy: Daniel Gazdag (Philadelphia Union), Laszlo Kleinheisler (NK Osijek), Adam Nagy (AC Pisa 1909), Loic Nego (Fehervar), Andras Schaefer (DAC 1904 Dunajska Streda), Dominik Szoboszlai (RB Lipsk), Balint Vecsei (Ferencvarosi);
  • Napastnicy: Janos Hahn (DAC 1904 Dunajska Streda), Tamas Kiss (SC Cambuur-Leeuwarden), Daniel Salloi (Sporting Kansas City), Szabolcs Schoen (FC Dallas), Adam Szalai (FSV Mainz), Kevin Varga (Kasimpasa).
Maty Cash ma już polski paszport, wkrótce powinien zadebiutować w reprezentacji Polski. W serwisie "Transfermarkt" sprawdziliśmy, jaka wygląda wycena obrońcy Aston Villa na tle kadrowiczów. Zobacz najwyżej wyceniany dziesiątkę polskich piłkarzy!

Najwyżej wyceniani polscy piłkarze. Matty Cash w górnej połówce TOP 10

JUŻ IDZIESZ? MOŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Węgrzy już podsumowują rok, ale meczu z Polską nie zamierzają odpuszczać - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie