Wernisaż wystawy zdjęć Urszuli Miki Łobaczewskiej „To jestem Ja” w Supraślu. Fotografie mają zwrócić uwagę na problem akceptacji

Jakub Wróblewski
Jakub Wróblewski
Wernisaż wystawy "To jestem ja"
Wernisaż wystawy "To jestem ja" Fot. Paweł Kusznier
Wernisaż odbył się 19 listopada w Bibliotece Publicznej w Supraślu. Wystawa ,,To jestem Ja”. Wystawa Urszuli Łobaczewskiej prezentuje 35 portretów młodych kobiet. Wernisaż zwrócił uwagę na kobiety, które borykają się z niskim poczuciem własnej wartości czy też brakiem akceptacji własnego ciała.

Koncepcja wystawy

Ideą wystawy jest nie tylko pokazanie światu pięknych, estetycznych fotografii, lecz również zwrócenie uwagi na problem niskiej samooceny wśród młodych kobiet oraz trudności z zaakceptowaniem własnego ciała, z którym borykają się one na co dzień. Inspiracją do stworzenia wystawy były historie fotografowanych dziewcząt jak również przeżycia i doświadczenia autorki zdjęć.

Tytuł wstawy nawiązuje do słów jednej z moich modelek, kiedy ta zobaczyła siebie po raz pierwszy na zdjęciach : ,,To jestem ja i jestem piękna”. Uważam, że to autentyczne emocje i prawdziwe historie stworzyły tę wystawę - podkreśla autorka wernisażu.

Zdjęcia powstawały na przestrzeni trzech lat, będzie więc można na nich zobaczyć rozwój i zmiany jakie zaszły w fotografowanych dziewczynach.

Wernisaż przedstawia historię niezwykłej przemiany

Cieszę się, że mogę zaprezentować historię tych dziewczyn. Niesamowite jest jak zmieniło się ich podejście do własnej urody. Problem z brakiem akceptacji własnego ciała jest powszechny. Niestety bardzo często kobiety z tego powodu popadają w kompleksy, a nawet w depresję - podkreśla Urszula Łobaczewska.

Osoby, które przybyły na wystawę przyznają, że fotografie niosą za sobą ważne przesłanie.

Zdjęcia są świetnie wykonane. Eksponują piękno zaprezentowanych kobiet. Jednak w połączeniu z ich historią przekazują istotne przesłanie. Ważne jest, aby walczyć z rosnącym problemem akceptacji własnego ciała oraz niskiej samooceny - mówi Bartłomiej

Kim jest autorka wystawy?

Urszula Mika Łobaczewska to dwudziestodwuletnia fotografka z Białegostoku, która fotografią zajmuje się od prawie dziesięciu lat. Swoją przygodę ze zdjęciami zaczynała fotografując wszystko co ją otaczało, a szczególnie jej psa – Cavalier King Charles Spanielkę Mikę – stąd również wziął się pseudonim artystyczny – Mika. Fotografia jest dla niej nie tylko możliwością kreowania estetycznych, pięknych obrazów, lecz także narzędziem do pokazywania innym kobietom ich prawdziwego piękna. Inspiracją tworzonych przez nią zdjęć są historię i przeżycia jej modelek, a także jej własne doświadczenia. Jest autorką dwóch wystaw : ,,W krainie kobiecych snów i marzeń”, ,,Śladem kobiecej duszy” oraz bohaterką reportażu radiowego. W fotografii nie lubi kompromisów, uparcie dąży do postawionych sobie celów.

Zobacz też:Premiera "Hotel Ritz. Musical" w Białostockim Teatrze Lalek. Widzowie mieli okazję poczuć atmosferę hotelu, który był perłą Białegostoku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z gwiazdami - Irena Kamińska-Radomska - zajawka

Materiał oryginalny: Wernisaż wystawy zdjęć Urszuli Miki Łobaczewskiej „To jestem Ja” w Supraślu. Fotografie mają zwrócić uwagę na problem akceptacji - Kurier Poranny

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Wystawa tytuł jedno ale czy na zdjęciach są jakieś dziewczyny oszpecone przez los lub wypadek.Ot dziewczyny jakich tysiące ładniejsze brzydsze. Oj chyba szybciej powodem jest że:" trzeba córce znajomej zrobić wystawę bo przecież jest zdolna bo to nasza córka znajoma." FB jest pełne zdjęć amatorów fotografii. I ta wystawa nie wyróżnia się niczym ciekawym. Ale pani zadowolona. Brawo Supraśl .
Wróć na wspolczesna.pl Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie