Weronika Przestrzelska - Miss Podlasia 2021 ma już dwie korony. A w sierpniu będzie walczyć o trzecią

JBa
Weronika Przestrzelska została Miss Podlasia 2021. Teraz powalczy o tytuł Miss Polski 2021
Weronika Przestrzelska została Miss Podlasia 2021. Teraz powalczy o tytuł Miss Polski 2021 Wojciech Wojtkielewicz
Zanim 21-letnia Weronika Przestrzelska z Łomży uwierzyła, że to właśnie ona założyła koronę Miss Podlasia 2021, musiały minąć aż dwa dni. Gala, która odbyła się na początku lipca w białostockim kinie Forum, przyniosła jej wiele ekscytacji, ale i mnóstwo stresów. Teraz czekają ją kolejne emocje. Już w poniedziałek jedzie na zgrupowanie finalistek konkursu Miss Polski 2021.

Dzisiaj ten wieczór, kiedy założyłam koronę Miss Podlasia 2021, wspominam bardzo pozytywnie, ale kiedy to wszystko się działo, byłam niezwykle zmieszana. Miałam wrażenie, że nie zaprezentowałam się zbyt dobrze i że wszystko idzie nie po mojej myśli. Zaczynając od wyjścia w stroju kąpielowym, kiedy zapomniałam numerka, a kończąc na prezentacji w sukienkach od pani Piekut, kiedy zaplątałam się w tiul koleżanki i mało brakowało, a bym przewróciła się na scenie - wspomina Weronika Przestrzelska. I choć teraz się z tego śmieje, tego wieczoru do śmiechu jej nie było.

Weronikę Przestrzelską zjadał stres

- Stres mnie zjadał. Ciągle nie byłam pewna, jaki krok mam wykonać. Wiem, że widzowie mogli tego nie widzieć, ale ja miałam wrażenie, że wypadam fatalnie. Nawet pogodziłam się z tym, że szans na wygraną nie mam. Wychodziłam na scenę, a w głowie miałam myśl pocieszenia, że choć nic z tego nie będzie, to pozostaną mi wspomnienia - wyjaśnia łomżynianka.

Kiedy nadszedł moment ogłoszenia zwyciężczyń konkursu i prowadzący galę wyczytywali kolejne nazwiska, nawet nie brała pod uwagę, że wśród nich padnie również jej.

- Kiedy usłyszałam zdanie: „Miss Podlasia 2021 zostaje Weronika Przestrzelska”, poczułam się zmieszana – wyznaje. – Byłam bardzo zaskoczona, a stres zmieszał się z ekscytacją. I, co dziwne, mimo że cała gala trwała dobre trzy godziny, to dla nas - finalistek – było to jak mrugnięcie okiem. Bo schodziłyśmy ze sceny i biegłyśmy się przebrać na kolejne wyjście. Ten wieczór minął jak pstryknięcie palcami - wspomina.

Gala odbyła się w piątek, 2 lipca. I choć Weronika do rana świętowała z przyjaciółmi swoje zwycięstwo, to jeszcze przez całą sobotę nie mogła uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się naprawdę.

– Potrzebowałam aż dwóch dni, żeby na sto procent uwierzyć, że to ja zostałam Miss Podlasia 2021 – śmieje się 21-latka. – Konkurencja była ogromna, bo wszystkie dziewczyny były piękne. Z ręką na sercu przyznaję, że do ostatniej chwili nie byłam w stanie jednoznacznie wskazać faworytki. Tym bardziej byłam zaskoczona, że ten tytuł powędrował właśnie do mnie - mówi skromnie Weronika.

I mimo, że emocje po gali już opadły, zaraz pojawiły się kolejne. Weronika będzie bowiem reprezentowała nasz region w finale konkursu Miss Polski 2021.

Weronika Przestrzelska w drodze po koronę Miss Polski

– Czuję się wyróżniona. Powoli staram się kompletować niezbędne rzeczy, które muszę zabrać ze sobą na ogólnopolskie zgrupowanie finalistek – wyznaje Weronika Przestrzelska. – W sumie to nie mogę się już doczekać tego wyjazdu.

Cieszy się, że wraz z nią pojedzie kilka osób, które już zna z regionalnego finału. Do ogólnopolskiego finału zakwalifikowały się także: II Wicemiss Podlasia Klaudia Modzelewska oraz Natalia Brzozowska, która dostała od organizatorów konkursu tzw. dziką kartę.

- Mam nadzieję, że atmosfera przygotowań do finału Miss Polski będzie tak samo fajna, jak na naszym regionalnym finale – mówi Weronika. – Bo podczas przygotowań do konkursu Miss Podlasia nie czuć było między dziewczynami żadnej konkurencji. Wiedziałam, że do kogo bym się nie zwróciła, mogę liczyć na pomoc.

Finał odbędzie w Nowym Sączu w dniach 20-22 sierpnia.

– Podróż do Nowego Sącza zajmie nam prawie 12 godzin, więc tym bardziej się cieszę, że odbędę ją z zaprzyjaźnionymi osobami – podkreśla Weronika. – Jedna z koleżanek będzie prowadziła auto, więc o transport nie musimy się martwić. O fajną atmosferę w podróży też nie, bo bardzo się lubimy.

Jednak zanim wyruszą na finałową galę, wezmą udział w zgrupowaniach finalistek z wszystkich regionów. Pierwsze rozpocznie się już w poniedziałek, 26 lipca i będzie poświęcone głównie przygotowaniom materiałów filmowych, a podczas drugiego, zaplanowanego na sierpień, odbędą się próby choreograficzne i przymiarki strojów.

– Ale pierwsze zadania, jakie dostałyśmy od organizatorów konkursu Miss Polski, mamy już za sobą – podkreśla Weronika. – Opierały się one w głównej mierze na social mediach, a przede wszystkim na instagramie. Musiałyśmy nagrać krótkie stories, zaprezentować się, opowiedzieć o swoich pasjach. To nie były jakieś trudne rzeczy, ale zanim opublikowałam pierwsze filmiki, kilka razy je nagrywałam, bo nie wszystko mi się na początku podobało - śmieje się łomżynianka. – Jednak z końcowego efektu jestem zadowolona!

Weronika przyznaje, że te przygotowania do finału dają jej najwięcej frajdy.

- I już po regionalnym finale wiem, że to właśnie wspomnienia z przygotowań najbardziej zapadają w pamięć. Te wszystkie przymiarki, ludzie, których się poznaje... - wyjaśnia.

Ale z tyłu głowy już jej świta myśl, że największy stres dopiero przed nią.

– Bo nie chciałabym zawieźć ludzi, którzy mnie wybrali – tłumaczy. – Chcę godnie reprezentować nasz region i zrobię wszystko, by wypaść jak najlepiej- zapewnia.

To jak spełnienie dziecięcych marzeń

Weronika zaznacza, że przed galą Miss Polski nie zamierza gubić tzw. zbędnych kilogramów, bo ich po prostu nie ma. Na co dzień bowiem zdrowo się odżywia i nie przepada za słodyczami, a jedyne jej grzeszki to pizza i fastfoody, na które czasem sobie pozwala.

- Teraz jednak, przed galą Miss Polski, w ogóle po nie nie sięgam – zastrzega. – No i ćwiczę więcej niż zwykle - dodaje z uśmiechem.

Jedyne, co ją przeraża, to to, że znowu dopadnie ją stres, nad którym nie umie zapanować. Jeszcze nie posiadła tej umiejętności, mimo że ma już za sobą udział w kilku konkursach piękności. Na swoim koncie ma już przecież tytuł Miss Podlasia Nastolatek 2017 i brała też udział w konkursie Miss Polski Nastolatek, więc wie, jak wyglądają przygotowania do ogólnopolskiej gali i sam finał. Zna emocje, jakie temu towarzyszą, a mimo to ciągle nie umie podejść do konkursu na totalnym luzie.

- Niby wiem, z czym to się je, ale każda przygoda niesie nowe emocje – tłumaczy. – Pewnie też wymagam od siebie coraz więcej. Kiedy więc przychodzi moment wyjścia na scenę, to stres sięga zenitu, serce bije jak szalone, a nogi się trzęsą. Na szczęście to kwestia pierwszego wyjścia. Bo kiedy już zapoznam się ze sceną i z widownią, to każde kolejne wyjście jest już dużo prostsze.

Gala Miss Polski Nastolatek, w której brała udział cztery lata temu, nie była transmitowana na żywo.

- Oglądaliśmy ją potem w telewizji na TV4, ale już na spokojnie, bo przecież znałyśmy wyniki. Tym razem będzie inaczej. Wszystko będzie na żywo na Polsacie! To jak spełnienie dziecięcych marzeń – uśmiecha się 21-latka. – Kiedyś oglądałam takie gale razem z mamą i wyobrażałam sobie, jak by to było stanąć na takiej scenie...

Jednak mimo takich marzeń Weronika nigdy sama nie zgłosiła się do żadnego konkursu piękności. Brakowało jej pewności siebie.

- Nie przyszło by mi do głowy, że mogę się do tego nadawać – tłumaczy. – Jak więc zaczęła się moja przygoda z koroną? Byłam na gali Miss Ziemi Łomżyńskiej 2017, by kibicować kuzynce, i organizatorzy konkursu Miss Podlasia Nastolatek podeszli do mnie i zaprosili na casting. Byłam wtedy bardzo skryta, skromna, więc długo się zastanawiałam , czy starczy mi odwagi - wspomina.

W końcu jednak zdecydowała się na udział w konkursie i wygrała regionalną edycję. Miała wtedy 16 lat. Żeby mieć czas na przygotowania do finałowej gali, porzuciła nawet taniec towarzyski, który trenowała przez 6 lat.

- Nie dało się tego pogodzić z przygotowaniami do konkursu miss, ale taniec wiele mnie nauczył. Przede wszystkim pokory. Myślę, że ułatwił też prezencję, poruszanie się na scenie. No i przyzwyczajona do liczenia kroków łatwiej zapamiętywałam choreografię. Byłam też przyzwyczajona do treningów, wysiłku, więc nie musiałam specjalnie dbać o sylwetkę. Tytuł Miss Podlasia Nastolatek był jednak zwieńczeniem mojego poświęcenia - mówi dziewczyna.

Tytuł najpiękniejszej nastolatki poniekąd zmienił jej życie. Stała się bardziej odważna, pewna siebie.

– Kiedyś unikałam obiektywów, bo myślałam, że jestem niefotogeniczna, a konkurs piękności pokazał mi, że uwielbiam fotomodeling. Ta przygoda otworzyła mi drzwi do bycia fotomodelką i dziś biorę udział w licznych sesjach zdjęciowych, co sprawia mi ogromną frajdę - podkreśla.

To właśnie sentyment do konkursu Miss Podlasia Nastolatek, który wygrała w 2017 roku, sprawił, że postanowiła ponownie spróbować swoich sił, tym razem jako dorosła kandydatka.

- Teraz przygodę z konkursem miss było mi już łatwiej ogarnąć logistycznie, bo na co dzień studiuję stosunki międzynarodowe w Białymstoku, gdzie odbywała się gala. Ale tym razem musiałam godzić przygotowania do konkursu z sesją, bo najwięcej prób było w czerwcu – podsumowuje.

Miss Podlasia 2021 swoją przyszłość chciałaby związać z fotomodelingiem.

- Może nie tak, żeby to było moje główne źródło dochodu, ale pragnęłabym, by stało się dodatkowym zajęciem. Dziś bowiem przed aparatem czuję się swobodnie. Korona miss dała mi pewność siebie – podsumowuje.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie