Wielki handel zmieni miasto

Ewa Sznejder
Galeria Veneda (projekt na zdjęciu) i galeria śródmiejska firmy Rank Progress znajdą się dokładnie w centrum miasta. Nikt już nie próbuje zablokować ich budowy. Wszyscy myślą, jak zminimalizować uciążliwość ich działalności dla sąsiadów i kierowców.
Galeria Veneda (projekt na zdjęciu) i galeria śródmiejska firmy Rank Progress znajdą się dokładnie w centrum miasta. Nikt już nie próbuje zablokować ich budowy. Wszyscy myślą, jak zminimalizować uciążliwość ich działalności dla sąsiadów i kierowców.
Łomża. Już trzy firmy chcą w Łomży stawiać potężne hipermarkety otoczone galeriami i wygląda na to, że nikt i nic ich przed tym nie powstrzyma. Łomżę czekają wielkie zmiany: w handlu, komunikacji i na rynku pracy.

Sposoby na galerię

Sposoby na galerię

Każda z firm, które chcą w Łomży wybudować duże centrum handlowe, do sukcesu idzie inną drogą. Echo Investment 10 lat temu wykupiło grunty przeznaczone na osiedle domów jednorodzinnych i zabiegało o zmiany zapisów w planie zagospodarowania przestrzennego tak, aby można było postawić hipermarket. Łomżyńscy przedsiębiorcy Jerzy Wierzbowski i Artur Zawadzki kupili tereny po zakładach bawełnianych, wiedząc, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby radni zgodzili się na wielką galerię w tym miejscu. Rank Progress kupi teren po byłych magazynach wojskowych tylko wówczas, gdy radni zgodzą się na lokalizację w tym miejscu hipermarketu.

W przeszłość odeszły już dyskusje o tym, gdzie budować hipermarkety. Przez 10 lat Echo Investment zabiegało o pozwolenie na lokalizację sklepu wielkopowierzchniowego u zbiegu ulic Zawadzkiej i Wyszyńskiego. Protestowali handlowcy i okoliczni mieszkańcy. Gdy jednak w ostatnich dniach doszło do kolejnego spotkania w sprawie planowanej galerii, przyszły zaledwie dwie osoby, a samo spotkanie trwało zaledwie 10 minut.

- Mieszkańcy wywalczyli właściwie prawie wszystko, co chcieli - mówi Łukasz Czech z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Łomży. - Będą ekrany dźwiękochłonne, zaznaczono dokładnie, gdzie będą drogi dojazdowe i stacja paliw, aby ich budowa mieszkańców nie zaskoczyła. Tego, co im najbardziej przeszkadza, czyli samego hipermarketu, ze zrozumiałych względów, usunąć się nie da.

Podobnie nikłe zainteresowanie wzbudził pokaz koncepcji budowy galerii śródmiejskiej przez legnicką firmę Rank Progress. Wszystkie wątpliwości i pytania dotyczyły tylko układu komunikacyjnego.

- Galeria ma powstać w miejscu, które i tak jest codziennie zakorkowane, nie wspominając już o okresie letnim, bo aleja Legionów to fragment drogi prowadzącej na Mazury - tłumaczy Jerzy Brodziuk, radny Łomży. - Firma ma opracowaną koncepcję budowy układu komunikacyjnego tak, aby nie powodować dodatkowego tłoku. Ale zakłada ona istnienie obwodnicy miasta. A jeśli galeria powstanie przed obwodnicą, to mamy kilka lat potężnych korków.

Każda z galerii chce jednak przebudować okoliczne drogi, zbudować nowe, chce współpracy z samorządem. I prezydenci mają nadzieję, że uda się wynegocjować jak najwięcej. Dzięki firmie Rank Progress można np. przebudować niefunkcjonalne skrzyżowanie z ul. Piłsudskiego.

Wygrywa największy
Już plan budowy jednej galerii niepokoił lokalnych handlowców. Ale trzy to bardzo poważny problem. Z opracowania z 2004 roku wynika, że tylko jeden sklep wielkopowierzchniowy oznacza likwidację 57 małych, najczęściej rodzinnych sklepików. W prawie połowie pozostałych spadną obroty. Być może taki trend jest nieuchronny. W krajach zachodnich jeden sklep utrzymuje się średnio z ok. 300 mieszkańców. U nas z niespełna 60!

- Najbardziej ucierpi handel na Starym Mieście, przez bliskość planowanych dwóch galerii - nie ma wątpliwości Maciej Zajkowski, prezes Łomżyńskiej Izby Przemysłowo-Handlowej. - Ale skutki wielkich centrów handlowych będzie można prognozować dopiero wówczas, gdy poznamy sektor i branżę galerii. Czy uzupełnią ofertę lokalnego rynku, czy też będą poważną konkurencją.

Już teraz, chcąc chronić swoje interesy, wielu lokalnych handlowców zabiega o wynajęcie lokali w planowanych galeriach. Muszą dostosować się do nowych warunków.

Prezydent się waha
Wielkiego ożywienia spodziewać się mogą firmy budowlane, choć i teraz na brak pracy narzekać nie mogą. Każda z galerii to inwestycja rzędu minimum 100 mln zł. Ostatnią tak gigantyczną budową był w Łomży w latach 90-tych Szpital Wojewódzki. Jeszcze w grudniu pod obrady Rady Miejskiej może trafić plan zagospodarowania przestrzennego terenów między Sikorskiego i Zawadzką. Jeśli radni go zatwierdzą, zakupy przed kolejnym Bożym Narodzeniem zrobimy zapewne już w Venedzie. Najpóźniej wiosną zakończą się procedury związane z rozpoczęciem budowy galerii na Bawełnie.

- Prezydent zastanawia się, czy materiały na sesję skierować równocześnie, czy też najpierw te, które są już przygotowane - wyjaśnia Łukasz Czech. Pojawiają się bowiem głosy, że ratusz sprzyja firmie Echo Investment. Jednoczesne "zielone światło" dla obu galerii ucięłoby plotki, ale zablokowałoby prace przy Venedzie na kilka miesięcy.

Wiadomo jednak, że najpóźniej powstanie obiekt przy al. Legionów. Przygotowanie dokumentacji może potrwać rok, procedury urzędowe kolejny.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie