Wielkie inwestycje w szpitalu. Ma być nie do poznania

Tomasz Kubaszewski [email protected]
Udostępnij:
- Oczywiście pod warunkiem, że na wszystkie nasze plany zdobędziemy środki - zastrzega dyrektor Adam Szałanda. - Są jednak na to spore szanse.

Wczoraj radni sejmiku wojewódzkiego, któremu suwalska placówka podlega zapoznawali się m.in. z planami restrukturyzacji szpitala. To szczegółowy dokument rozpisany do 2017 roku. Określa najważniejsze przedsięwzięcia, które mają doprowadzić do stworzenia nowoczesnego, zarabiającego na siebie szpitala.

Specjaliści z Warszawy

Pierwsze, znaczące zmiany, jak informowaliśmy, mają nastąpić w najbliższych miesiącach. Do głównego budynku przeprowadzi się oddział zakaźny. Pozostały po nim obiekt znajdujący się przy ul. Bulwarowej władze województwa chcą wystawić na przetarg, a pieniądze pochodzące ze sprzedaży atrakcyjnie położonej działki przeznaczyć na potrzeby służby zdrowia.

- Mam nadzieję, że dla nas - dodaje dyr. Szałanda.

W kwietniu, z pewnym opóźnieniem, oddany do użytku zostanie nowy Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Dyrekcja placówki planuje również kontynuowanie zaczętych już przedsięwzięć. Jedno z nich, to rozbudowa neurochirurgii. Już dzisiaj, jak informowaliśmy, w Suwałkach odbywają się skomplikowane operacje kręgosłupa przeprowadzane przez wybitnych specjalistów z Warszawy. Dyrektor nie rezygnuje też z otwarcia pracowni rezonansu magnetycznego. - Szczegółów na razie nie będę zdradzał, ale jest to bardzo realne - mówi.

W Suwałkach odbudowana ma być także kardiologia. Pracownia badań nieinwazyjnych jest do tego wstępem. Podobnie, jak tworzone już podwaliny Suwalskiego Ośrodka Onkologii.

- Na niektóre przedsięwzięcia, jak choćby uruchamianie bardzo potrzebnych oddziałów opieki długoterminowej brakuje nam już miejsca - mówi dyr. Szałanda. - Dlatego te plany na razie odkładamy na później.

W planie restrukturyzacji znalazło się również odtworzenie w Suwałkach okulistyki. Z tego jednak, najprawdopodobniej, nic nie wyjdzie.

Liczy się kasa

Zmiany nie tylko odpowiadają na zapotrzebowania pacjentów, ale też... Narodowego Funduszu Zdrowia. Za jedne procedury medyczne płaci on bowiem więcej, za drugie - mniej. Szpital stawia na te pierwsze. Placówka wciąż znajduje się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. W minionym roku wydała więcej o 6,5 mln zł niż zarobiła. Deficyt za 2010 r. był wyższy. Wyniósł 8,4 mln zł. Ale np. za 2009 zamknął się kwotą 5,8 mln zł.

Szpitalny dług przekracza już 60 mln zł. Od 2009 r. urósł o 20 mln. Obecnemu dyrektorowi placówki udało się powstrzymać wzrost tzw. zobowiązań wymagalnych, czyli takich, które trzeba opłacić natychmiast, żeby nie wszedł komornik. To obecnie kwota 15,3 mln zł.

Władze województwa zakładają, że już w tym roku suwalski szpital przestanie przynosić straty. W 2013 ma nawet osiągnąć zysk w wysokości 106 tys. zł. Kwota ta w 2017 ma przekroczyć 2 mln.

Od 2013 roku zmniejszać się powinien dług placówki. Przewiduje się, że w 2017 r. spadnie do kwoty 24 mln zł.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie