Wieloletnie łowieckie plany hodowlane zaakceptowane. Co z dzikami?

Redakcja
Na pewno nie dojdzie do takiej sytuacji, iż nie będzie można zobaczyć w podlaskim krajobrazie dzika - zapewniali przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstku
Na pewno nie dojdzie do takiej sytuacji, iż nie będzie można zobaczyć w podlaskim krajobrazie dzika - zapewniali przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstku Wrota Podlasia
Jerzy Leszczyński, Marszałek Województwa Podlaskiego - po uprzednich konsultacjach i uwagach – zaakceptował przedłożone i opracowane przez Regionalną Dyrekcję Lasów Państwowych wieloletnie łowieckie plany hodowlane. Są one opracowywane przez regionalne dyrekcje Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe, konsultowane z Polskim Związkiem Łowieckim i marszałkiem województwa. Wynika to z ustawy Prawo łowieckie (Art. 8 pkt.3e).

- Przyjmując te plany i akceptując je, zwracam tylko uwagę na wciąż aktualną potrzebę odstrzału dzika, ze względu zarówno  na problem z ASF jak i wciąż docierającymi i do nas informacjami o wyrządzanych przez dziki szkodach łowieckich – mówił podczas spotkania Jerzy Leszczyński, marszałek Województwa.

Przedstawiciele RDPL stwierdzili, iż w założonych planach w roku 2027 na zarządzanym przez nich terenie docelowo ma być 6,5 tys. sztuk dzika – zgodnie z zaleceniami Głównego Lekarza Weterynarii, który określa, iż na 100 ha ma przypadać 0,5 szt dzika.

 

- U nas są obecnie rejony, gdzie jest ich jeszcze mniej. To efekt odstrzału, ale też wirusa, który mocno wybił dziki – informował dr Piotr Wawrzyniak z RDPL i podkreślał: -  To, co jest jednak najważniejsze w związku z ASF i zostało potwierdzone naukowymi badaniami to bioasekuracja. Jej brak to najsłabsze ogniwo. A potrzeba stosowania się do jej zasad nie wygasła, bo ASF jest i w naszym regionie będzie jeszcze przez dziesięciolecia. Dlatego stosowanie bioasekuracji wciąż dotyczy zarówno wielkich ferm hodowlanych, jak też małych gospodarstw z kilkoma świniami.

Dr Wawrzyniak podkreślił też, że na pewno nie dojdzie do takiej sytuacji, iż nie będzie można zobaczyć w podlaskim krajobrazie dzika. – Dzik ma prawo w nim być, to jest pełnoprawny element krajobrazu. Nikomu nie zależy na tym, by wyginął – zapewniał dr Wawrzyniak.

Wieloletnie łowieckie plany hodowlane sporządza się na 10 lat, aktualny będzie więc obowiązywał do 2027 r. Określa się w nim m.in.:

  •  powierzchnię wyrażoną w hektarach, w tym powierzchnię gruntów leśnych,
  •  nazwy występujących gatunków zwierząt łownych,
  •  strukturę płciową występującej zwierzyny grubej,
  •  strukturę wiekową samców zwierzyny płowej,
  •  nazwy gatunków i szacunkową liczebność drapieżników,
  •  stan zagospodarowania rejonu hodowlanego:

a) liczbę i rodzaj urządzeń związanych z prowadzeniem gospodarki łowieckiej,

b) powierzchnię obszarów obsianych lub obsadzonych roślinami stanowiącymi żer dla zwierzyny na pniu (poletek łowieckich),

c) powierzchnię zagospodarowanych przez dzierżawców lub zarządców łąk śródleśnych i przyleśnych,

  •  docelową liczbę łosi, jeleni, jeleni sika, danieli, muflonów, dzików na 1000 ha oraz docelową liczbę saren, zajęcy, kuropatw na 100 ha, w tym łosi i jeleni również na 1000 ha powierzchni leśnej, a zajęcy i kuropatw również na 100 ha powierzchni polnej.

Źródło: Wrota Podlasia

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie