Wpadał do rzeki

(hel)
Jedno marzenie Adasia się spełniło. Jest inżynierem i od lat zarządza Wojewódzką Stacją Pogotowia Ratunkowego w Suwałkach.
Jedno marzenie Adasia się spełniło. Jest inżynierem i od lat zarządza Wojewódzką Stacją Pogotowia Ratunkowego w Suwałkach.
Udostępnij:
Suwałki. Chciał być inżynierem i spać pod mostem. Dlaczego, nie wiem - śmieje się. - Mieszkaliśmy niedaleko Czarnej Hańczy, może stąd brały się moje marzenia.

A na pewno stąd brały się kłopoty. Nad rzeką rosły bowiem potężne wierzby, po których Adaś lubił "wędrować". Wyprawy często kończyły się w wodzie. Do domu wracał więc mokry i ubłocony. - Lania z tego powodu nigdy nie dostałem - wspomina. - Ale reprymendy owszem, były.

Mama pracowała w służbie zdrowia, była główną księgową. Tata w Powiatowej Radzie Narodowej. Adam ma dwoje rodzeństwa, ale znacznie starszego. Zawsze więc wychowywał się sam.

Rodzice dawali mu dużo swobody. - Ufali mi - dodaje. - Chyba nigdy ich nie zawiodłem.

Do nauki za bardzo się nie przykładał. Był raczej przeciętnym uczniem. Nie miał też zbyt dużo domowych obowiązków. Czasem musiał odkurzyć mieszkanie, albo posprzątać w kredensie. Wolne chwile spędzał z kolegami na podwórzu.

- Na Kościuszki były takie rowy z wodą - wspomina. - Puszczaliśmy statki, które dopływały aż do rzeki, organizowaliśmy też spływy Czarną Hańczą.
A zimą, całe dnie, mógł spędzić na lodowisku. Najczęściej chodził tam z Agnieszką, cichą sympatią.

Był niejadkiem, nie znosił ryb i sałatek warzywnych. Ale uwielbiał robione przez mamę kartacze. I tak zostało do dzisiaj.

Rodzice starali się spełnić wszystkie jego marzenia.
- Kiedy chciałem magnetofon, tata wziął w banku pożyczkę i kupił sprzęt - dodaje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

z
zez
Jaki model taki artykuł.
Adaś powinien jeszcze dodać ilu w życiu oszukał, ile razy nie dotrzymał danego słowa.
j
jjj
Kto to puścił? Ale wstyd!Czy to wina autora, czy redaktora, a może to ta sama osoba? Tak czy siak, współczuję. Panie red. naczelny, co pan na to?
G
Gość
Adaś, to imię, czy nazwisko bohatera artykułu?
Poziom artykułu oceniam na pałę.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie