Wróżka Edyta Milewska skazana za oszustwa. Wyrok: 2 lata więzienia (zdjęcia)

mck, ika
Wróżka Edyta Milewska skazana za oszustwa. Wyrok: 2 lata więzienia Andrzej Zgiet
Podawała się za wróżkę i znachorkę. Najpierw wmówiła mieszkance Sokółki, że jej syn zachoruje na raka. Później - że może je uleczyć. Ale za pieniądze. Matka przekazała Edycie Milewskiej 400 tys. zł.

- Jest to sprawa precedensowa. Przedmiotem zarzutu jest dokonanie oszustwa na wysoką kwotę, w okolicznościach tak irracjonalnych w XXI wieku, że to aż niewyobrażalne - mówił sędzia Dariusz Czajka z Sądu Apelacyjnego w Białymstoku. Prawomocnie skazał w środę samozwańczą znachorkę na 2 lata więzienia. Ma ona też zwrócić małżeństwu 400 tys. zł tytułem częściowego naprawienia szkody. Sąd zgodził się na publikację pełnych danych i wizerunku kobiety. Chce, aby społeczeństwo poznało twarz oszustki.

Zobacz też: Dolistowo Stare: Mąż podpalił żonę. Sąd utrzymał wyrok 25 lat

- Dobrze. Trzeba tych ludzi chronić. Bo oni nie są źli. To dobrzy ludzie, tak jak moja żona. Ale łatwowierni. Wierzą niedobrym ludziom - broni Jerzy Miejłuk.

I choć nie był to proces o czary, Edyta Milewska skutecznie zawładnęła psychiką Aliny M. Dosłownie opętała ją myślą, że jej rodzinie grodzi niebezpieczeństwo. Manipulowała tak skutecznie, że Alina M. przez rok, w tajemnicy przed mężem, opróżniała powoli ich konta, zaciągała pożyczki, zadłużała się u przyjaciół i krewnych.

Pijana matka urodziła dziecko w lesie w Leźnicy Wielkiej. Trafiła do szpitala w Łęczycy

Kobiety poznały się przez kuzynkę Edyty Milewskiej. Ta druga szybko zdobyła zaufanie pani Aliny. Ta pierwsza zwierzała się, ze swoich problemów. Dzieci nie jadły, moczyły se w nocy. Edyta Milewska przekonała pokrzywdzoną, że jej dzieciom grożą choroby, w szczególności wskazała, iż jej syn może zachorować na nowotwór. Opowiadała też o swoich nadprzyrodzonych zdolnościach. Mówiła, że zajmuje się leczeniem chorób. Jednocześnie wskazała, iż jest w stanie w magiczny sposób powstrzymywać rozwój choroby, przy czym będzie się to wiązało z koniecznością przekazywania jej pieniędzy.

Więcej przeczytasz w jutrzejszym papierowym wydaniu Gazety Współczesnej

Obserwuj nas na Twitterze:

Bądź na bieżąco. POLUB NAS na Facebooku:

Gazeta Współczesna

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie