Wsparcie spółdzielców nie pomogło. Prezes skazany

ika
Gdy w 2007 r. prezes spółdzielni trafił r. do aresztu, przed budynkiem sądu protestowali pracownicy i rolnicy. Wczoraj też przyszli go wesprzeć. Oskarżonego nie było.
Gdy w 2007 r. prezes spółdzielni trafił r. do aresztu, przed budynkiem sądu protestowali pracownicy i rolnicy. Wczoraj też przyszli go wesprzeć. Oskarżonego nie było. B. Maleszewska
Spółdzielcy i członkowie rady nadzorczej Monieckiej Spółdzielni Mleczarskiej czekali wczoraj w napięciu na decyzję sądu w sprawie prezesa tej firmy.

Henryk K. zeznaje

Henryk K. zeznaje

Informacje dostarczone organom ścigania przez Henryka K. wcześniej pozwoliły na skazanie burmistrza Knyszyna i jego zastępcy. Za nieprawidłowości przy organizacji przetargu na remont hali sportowej w miejscowej szkole i działanie na szkodę gminy, burmistrz Andrzej M. został w marcu br. skazany na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu, grzywnę i zakaz zajmowania stanowisk w samorządzie przez 3 lata.

Po niemal 40-minutowym odczytywaniu zarzutów przyjęcia łapówki od przedsiębiorcy w zamian za wygrane przetargi na remonty, sąd ogłosił wyrok skazujący: - Uznaję Stanisława J. winnego zarzucanych mu czynów i skazuję go na karę łączną 2 lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata.

Oskarżony musi też zapłacić 60 tys. zł grzywny, a na rzecz Skarbu Państwa przepadnie kwota, jaką miał zarobić na przestępczym procederze. A jest ona niebagatelna. Prokuratura wyliczyła, że od maja 2002 r. do listopada 2004 r. prezes przyjął łącznie 347 tys. zł. Wpłat było kilkanaście, za każdym razem stanowiły 10 proc. opłacanych przez spółdzielnię faktur za remonty.

W sprawę zamieszany jest również przedsiębiorca budowlany, Henryk K. oraz inspektor nadzoru inwestorskiego, Mirosław J. Ten pierwszy miał wypłacać prezesowi mleczarni "premie" za wygrane przetargi, a drugi - pośredniczyć w ich przekazywaniu (skazany został na karę w zawieszeniu i grzywnę).

Co ciekawe, przestępstwo wyszło na jaw dzięki zeznaniom... Henryka K.

- To osoba kontrowersyjna, ale K. nie miał powodu, aby pomawiać oskarżonych bez powodu - uznała sędzia Mirosława Suter z Sądu Rejonowego w Białymstoku.

Stanisław J. do winy się nie przyznał i przekonywał, że działanie przedsiębiorcy jest zemstą na nim za to, że jako prezes spółdzielni zaczął kwestionować jakość prac budowlanych i groził wycofaniem 90 tys. zł kaucji gwarancyjnej. Sąd nie miał jednak wątpliwości, co do winy Stanisława J. W dodatku przytoczył zeznania świadków, z których wynikało, że prace wykonane przez firmę Henryka K. były nierzetelne i niemal zawsze źle oceniane, a mimo to wiadomo było, że jakiekolwiek roboty na rzecz spółdzielni i tak będzie prowadzić właśnie K. Jego proces toczy się w odrębnym postępowaniu w Krasnymstawie.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3