Wybijają okna, forsują drzwi i kradną

(us)
- Teraz postawiłem nowy domek i obawiam się, że zimą mogę mieć w nim "gości” - mówi Maciej Wysocki
- Teraz postawiłem nowy domek i obawiam się, że zimą mogę mieć w nim "gości” - mówi Maciej Wysocki U. Subbotko
Łomża. Działkowcy są bezsilni, gdyż nic nie powstrzymuje chuliganów. Wybijają okna, przepiłowują kraty, niszczą ogrodzenia - byleby cokolwiek ukraść.

- W lecie wyzbierali mi czereśnie z całego drzewa i pewnie sprzedali je na rynku. Ciekawe, jaki "numer" wywiną zimą - zastanawia się Maciej Wysocki, który swoją działkę odwiedza tylko w weekendy, kiedy przyjeżdża z Warszawy.

Tak jak i większość działkowców, wszelkie wartościowe rzeczy z altanki przeniesie na zimę do swojego garażu.

- Zimą w domkach nic cennego już nie ma, ale wandale włażą, aby tylko pobałaganić. Pałętają się grupki wyrostków, którzy najwyraźniej nie mają co robić - bulwersuje się pan Maciej.

W okresie jesienno-zimowym wielu działkowców regularnie kontroluje swoje altanki. W lecie na działkach był nawet stróż z dwoma psami, ale w zimie go raczej nie będzie. Ciężko przewidzieć, co się może zdarzyć w czasie nieobecności właściciela.

- U nas na działce była solidna kłódka, dlatego złodzieje wybili szybę w oknie. Zabrali... szklanki. Pewnie były im potrzebne, żeby rozlać alkohol - przypuszcza Zbigniew Gawrych z Łomży. - A kraty mogą ich jeszcze znęcić. Zresztą, jak będą chcieli, to i tak się dostaną - podsumowuje.

Paradoksalnie zostawiają więc swoje działki otwarte. Zniszczone drzwi czy ogrodzenie są większą szkodą, niż przedmioty pozostawione w domku.
Przy wejściu na działki jest informacja, że teren znajduje się pod stałym nadzorem policji. Taka kartka ma działać na zasadzie "straszaka".

- Ja tu policji nigdy nie widziałem - narzeka Kazimierz Jankowski, właściciel działki w łomżyńskim "Wiarusie".

Policja jednak zapewnia, że nie zapomina o działkowcach.

- Obecnie otrzymujemy mniej zgłoszeń od działkowców, niż w latach poprzednich. Właściciele altanek stali się przezorniejsi i nic cennego na zimę w nich nie zostawiają. W zimie będziemy częściej patrolować ten teren - zapewnił Krzysztof Leończak, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie