Wybuchł spór między stowarzyszeniem a miastem

Paweł Lisiecki, azda [email protected]
Łukasz Radulski, współtwórca wystawy, uważa, że starcie pod Wizną było – w porównaniu z innymi bitwami – epizodem
Łukasz Radulski, współtwórca wystawy, uważa, że starcie pod Wizną było – w porównaniu z innymi bitwami – epizodem
Udostępnij:
Muzeum Wojska w Białymstoku wymaga zmian personalnych. Wkradła się tam "dziwna" ideologia - twierdzi prezes Stowarzyszenia "Wizna 1939".

Jakież było moje zdziwienie, gdy w multimedialnej prezentacji, poświęconej Kampanii Wrześniowej w zakładce "Postacie" znalazłem szczegółowe życiorysy dwóch dowódców niemieckich, a nie zauważyłem najmniejszej wzmianki na temat oficerów Wojska Polskiego - mówi wzburzony Dariusz Szymanowski, szef "Wizny 1939", który w imieniu stowarzyszenia pismo z prośbą o reakcję wysłał do prezydenta Białegostoku.

- Pomijam postać kapitana Władysława Raginisa, którą część środowiska białostockich historyków swoimi działaniami od dawna próbuje zdyskredytować. Ale nie ma tam wielu innych znaczących postaci, związanych z obroną kraju - tłumaczy. - Ludzie poznają nazwiska napastników, i to w pewnym sensie jest zrozumiałe. Ale dla przeciwwagi nie ma pokazanych postaci żołnierzy Wojska Polskiego, którzy we wrześniu 1939 r. bronili ojczyzny. Nie może być tak, że prywatne poglądy dyrektora muzeum i zatrudnionego tam dr. Tomasza Wesołowskiego wpływają na treść ekspozycji.

Dr Wesołowski jest historykiem, który rzeczywiście, powołując się na swoje badania, podważa legendę, związaną ze śmiercią Raginisa. Skargi nie chciał jednak komentować.

Z opinią Szymanowskiego nie zgodził się prezydent Białegostoku. Zaskoczeni nią są również pracownicy muzeum.

- Jestem zdziwiony tą krytyką - twierdzi Robert Sadowski, dyrektor muzeum. - Szczególnie, że wystawa istnieje już od ponad roku.

- Na wystawie staraliśmy się ukazać ważne wydarzenia związane z II wojną światową - tłumaczy Łukasz Radulski, pracownik muzeum i współtwórca wystawy. - Starcie pod Wizną było jedynie nieznacznym epizodem. Natężenie walk w porównaniu z bitwami pod Nowogrodem, Łomżą czy Andrzejewem i Łętownicą było niewielkie.

Ale mimo to walki pod Wizną również opisujemy w prezentacji multimedialnej. Pokazujemy tam różne postacie, w równym stopniu polskie, jak i niemieckie czy sowieckie. Nie dlatego, by wychwalać okupantów, ale by ukazać fakty. Jeżeli nawet brakuje jeszcze kilku opisów, to jedynie dlatego, że infokioski są cały czas uzupełniane i modyfikowane. A już zupełnie niezrozumiałe jest czynienie wyrzutów dr. Wesołowskiemu, który pomógł wzbogacić wystawę, udostępniając historyczne fotografie z własnych zbiorów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czesio
Wroga nie pyta się o nazwisko, do niego się strzela...
G
Gość
Ciekawe ile wspólnego z inspiracją dla powstania tego tekstu ma była pracownica muzeum, amatorka cudzych czasopism? Może władze muzeum powinny upublicznić nagrania z monitoringu?
a
ana
ten facet z Wizny ma racje, zamiast poznawac dzieje bohaterow, M.Wojska naucza o faszystach , bardzo dziwne, zamiast udzerzyc sie w puiers , ze zle robia . to jeszcze katdy sie zaperza i uwaza ze wszystko jest dobrze, a NIE jest.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie