Wyjątkowe osiągnięcie! Nasi lekarze zoperowali stulatkę

luk
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne sxc.hu
Udostępnij:
To najstarsza pacjentka Kliniki Kardiochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego

Zabieg poszerzenia zastawki aortalnej stuletniej kobiecie przeprowadzili lekarze z Kliniki Kardiochirurgii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Chora czuje się dobrze i dziś ma zostać wypisana do domu. To najstarsza pacjentka leczona do tej pory w tej klinice.

Pomoc u kardiochirurga

Maria Wyszyńska ma 100 lat i mieszka w Giżycku. Jest w doskonalej kondycji. Do tej pory porusza się jedynie o lasce, była też w stanie samodzielnie wykonywać wszystkie czynności. Kilka tygodni temu jej stan się pogorszył. Zaczęła uskarżać się na duszność, ból w klatce piersiowej, zawroty głowy i zmęczenie.

Trafiła do szpitala, gdzie lekarze zrobili jej echo serca. Badanie wykazało, że leciwa pacjentka cierpi na krytyczne zwężenie zastawki aortalnej. Wada ta powstała z powodu zaawansowanej choroby miażdżycowej, na którą cierpi kobieta. Lekarze z Giżycka zwrócili się o pomoc do prof. Tomasza Hirnle, kierownika Kliniki Kardiochirurgii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku.

- Nie mogliśmy zrobić pacjentce operacji z otwarciem klatki piersiowej i zastosowaniem krążenia pozaustrojowego - mówi prof. Hirnle. - Skończyły się nam również opłacane przez Ministerstwo Zdrowia procedury przezcewnikowego wszczepienia zastawki aortalnej (MZ przydzieliło białostockiemu ośrodkowi pieniądze na jedynie osiem takich zabiegów, koszt takiej procedury to 90 tys. zł). Postanowiliśmy zrobić ten zabieg połowicznie.

Balon w zastawce

Lekarze przez tętnicę dostali się do uszkodzonej zastawki i mechanicznie poszerzyli ją specjalnym balonem (o średnicy 2 cm). Jest wprawdzie ryzyko, że po kilku miesiącach może dojść do zarośnięcia zastawki, ale lekarze liczą, że tak się nie stanie.

- Jeżeli jednak do tego dojdzie, to mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy mieli zakontraktowanych więcej zabiegów i będziemy mogli tej pani go wykonać - mówi prof. Hirnle.
Najważniejszy ruch

Pani Maria na co dzień mieszka w Giżycku. Całe życie przepracowała w banku jako urzędnik. Od wielu lat mieszka z córką i zięciem. Lubi czytać i rozwiązywać krzyżówki.

- To człowiek wielkiej łagodności i dobroci - mówi Ewa Zarzycka, wnuczka kobiety. - Ma wielką wolę życia. Nawet jak jakiś czas temu zachorowała, mówiła, że najważniejsze to jeść i ruszać się. Jak była młodsza to każdego dnia się gimnastykowała i nas - członków rodziny również do tego namawiała.
Pani Maria ma dwoje dzieci, doczekała się trzech wnuków, czterech prawnuków i jednej praprawnuczki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie