Wynajmujesz? Słono płacisz!

Anna Perkowska
Ceny wynajmu mieszkań w Białymstoku różnią się od dzielnicy. Najdrożej jest w śródmieściu i na Nowym Mieście
Ceny wynajmu mieszkań w Białymstoku różnią się od dzielnicy. Najdrożej jest w śródmieściu i na Nowym Mieście
Białystok. Ceny wynajmu mieszkań mogą wzrosnąć we wrześniu, choć i tak już słono to kosztuje. Najdrożej trzeba płacić w centrum Białegostoku. Nieco taniej jest na Dziesięcinach.

Ceny mieszkań

Ceny mieszkań

Niedawno pisaliśmy raport o cenach mieszkań w Białymstoku. Wynika z niego, że najdroższe są mieszkania w centrum. Metr kwadratowy kosztuje tu od 4,3 tys. zł do 9,5 tys. zł (w rejonie ulicy Malmeda i Białówny na parterze z przeznaczeniem na działalność handlową). Najtańsze natomiast są mieszkania w blokach z płyty na takich osiedlach jak Słoneczny Stok czy Dziesięciny. Tutaj można już kupić mieszkanie płacąc 2,9 tys. zł za mkw.

Ceny mieszkań są zróżnicowane. A wszystko zależy od standardu. Za mieszkania nowocześnie urządzone ze wszystkimi potrzebnymi sprzętami rtv i agd, trzeba zapłacić co najmniej 1200 złotych. Poza tym nie każde mieszkanie pasuje klientowi.

Na przykład lokum dwupokojowe, gdzie pokój jest połączony z aneksem kuchennym, nie wzbudza zainteresowania studentów. Ci bardzo często korzystają jeszcze z pokoi wynajmowanych na stancjach w domach jednorodzinnych, ponieważ jest to tańsze. Za pokój trzeba zapłacić średnio od 250 złotych do 400 złotych.

Kawalerkę w centrum można wynająć nawet za 600 czy 700 złotych. W tę cenę wliczony jest czynsz, ale dodatkowo trzeba pokryć koszty opłat za prąd czy gaz.

Wśród zamożniejszych osób, bardzo często przyjezdnych służbowo do Białegostoku, największym powodzeniem cieszą się osiedla takie jak Mickiewicza czy Nowe Miasto.

Ceny mieszkań to jedno, a wymagania właściciela to drugie, bo ci nie każdemu chcą wynająć swoje lokum: - Jest Pani mężatką? Ma pani dzieci? A może studentka? - to pytania, które najczęściej można usłyszeć dzwoniąc w sprawie wynajmu.

- Osoby, które chcą wynająć swoje mieszkanie przez biuro nieruchomości najczęściej zastrzegają, że nie chcą, aby w ich mieszkaniu mieszkała para z dzieckiem. Wielu klientów nie chce też studentów. Najchętniej wynajęliby mieszkanie osobie samotnej, najlepiej zatrudnionej na jakimś poważnym stanowisku - mówi Sylwia Michałowska-Dmitruk, kierownik białostockiego oddziału Polanowscy Nieruchomości .

- Już raz wynajęłam mieszkanie parze z dzieckiem. Nie dość, że mi nie zapłacili za wynajem, to mi jeszcze poniszczyli drzwi i ściany - mówi pani Katarzyna z Białegostoku.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie