Wypłata w tornistrze

Dorota Naumczyk
12-letnia Ania Dobrowolska, uczennica V klasy w SP nr 50 w Białymstoku, sama wybrała w sklepie nowy tornister. - Jej się podobał, a myśmy się cieszyli, że kosztuje 60 zł, a nie dwa razy więcej - mówi mama Ani, pani Joanna Dobrowolska. - Wyprawienie dziecka do szkoły to ogromny koszt. Za same podręczniki dla córki zapłaciłam w tym roku 248 zł, i to bez książki do historii.
12-letnia Ania Dobrowolska, uczennica V klasy w SP nr 50 w Białymstoku, sama wybrała w sklepie nowy tornister. - Jej się podobał, a myśmy się cieszyli, że kosztuje 60 zł, a nie dwa razy więcej - mówi mama Ani, pani Joanna Dobrowolska. - Wyprawienie dziecka do szkoły to ogromny koszt. Za same podręczniki dla córki zapłaciłam w tym roku 248 zł, i to bez książki do historii. A. Przybyszewski
Udostępnij:
Nawet 500-600 zł trzeba wydać na szkolne zakupy dla jednego ucznia. Wielu rodziców w naszym województwie nie stać więc na kupno nowych wyprawek.

Już 1 września szkoły ponownie zapełnią się gwarem wracających z wakacji uczniów i... ich stroskanych rodziców. Większość matek i ojców już teraz się martwi, skąd wziąć pieniądze na podręczniki, nowy tornister, trampki, komitet rodzicielski...
- Razem z mężem obliczyliśmy, że na wyprawienie dwójki dzieci do szkoły musimy wydać co najmniej 800 zł - łapie się za głowę Janina Suchocka z Białegostoku, matka 7-letniej Kasi i 13-letniego Maćka. - Ja zaś zarabiam niecały tysiąc, a mąż jest bezrobotny, więc nie wiem, skąd weźmiemy tyle pieniędzy...
Największy "szkolny wydatek" to podręczniki. Zestaw książek do I klasy szkoły podstawowej to koszt rzędu 90-150 zł. Komplet podręczników do gimnazjum i liceum kosztuje od 200 do 350 zł. Do tego dochodzą książki do nauki języków obcych, które są najdroższe.
Dostaną po 90 zł...
Rodzice niektórych uczniów mogą liczyć na pomoc państwa.
- Około 80-90 tys. podlaskich uczniów z najbiedniejszych rodzin otrzyma po 90 zł na zakup wyprawki szkolnej - mówi Krystyna Golubiewska, dyrektor Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku.
Taką pomoc otrzymają jednak tylko dzieci z rodzin, pobierających zasiłki rodzinne, czyli tych, w których dochód na jedną osobę nie przekracza 504 zł.
...i obiad
- Najuboższym białostockim uczniom zafundujemy też darmowe obiady w szkole - mówi Kazimierz Kuczek, wicedyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Białymstoku. - Myślę, że w tym roku, tak jak i w latach ubiegłych, z nieodpłatnych posiłków między lekcjami będzie korzystać ponad 2,5 tys. białostockich uczniów.
Najbiedniejsze rodziny składają dodatkowo w MOPR-ze wnioski o wypłaty jednorazowych zapomóg na szkolne zakupy i mogą liczyć na dodatkowe 70-100 zł na ten cel.
- Tą formą pomocy co roku objętych jest około 1,2 tys. uczniów - dodaje dyr. Kuczek. - Są to przede wszystkim dzieci, których jedno z rodziców jest przewlekle chore, niepełnosprawne lub uzależnione oraz dzieci bezrobotnych rodziców.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie