Wypowiedzi trenerów po meczu Jagiellonia - ŁKS Łódź

ma
Ireneusz Mamrot
Ireneusz Mamrot Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
Z pewnością z boku się to dobrze wyglądało, bo sytuacje były po obu stronach - mówił trener Ireneusz Mamrot na konferencji prasowej po wygranym 2:0 spotkaniu z ŁKS Łódź.

Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii

Myślę, że możemy być zadowoleni zarówno z wyniku, jak i z samej gry. Jak na polską Ekstraklasę, mecz stał na bardzo dobrym poziomie. Dwie drużyny zagrały bardzo dobrze. Z pewnością z boku dobrze to się oglądało, bo sytuacje były po obu stronach. W pierwszej połowie w końcu to szczęście trochę nam dopisało, gdy rywale trafili w słupek. My jednak też mieliśmy swoje okazje. Patryk miał sytuację sam na sam z bramkarzem, a ponadto niewiele zabrakło Jesusowi po piłce zagranej za plecy obrońców. Tych sytuacji nie brakowało i cieszę się, że otworzyliśmy wynik meczu po stałym fragmencie gry. Ostatnio stwarzaliśmy sobie po nich okazje, ale piłka nie lądowała w siatce rywala. Dzisiaj przez pewien czas było podobnie, w jednej sytuacji bardzo dobrze obronił Arek Malarz i wynik się utrzymywał remisowy. Myślę, że był to dobry, szybki mecz. Cieszą trzy punkty oraz to, że w końcu nie straciliśmy bramki.

Zobacz kibiców na meczu Jagiellonia - ŁKS Łódź

Kazimierz Moskal, trener ŁKS Łódź

Gratuluję Jagiellonii zasłużonego zwycięstwa. Żeby pokusić się dzisiaj o dobry wynik, każdy z naszych graczy musiałby zagrać trochę lepiej. Mieliśmy swoje dobre momenty, ale brakowało nam w nich jakości. Na pewno porażka boli, aczkolwiek wiemy, że to jest ciężki teren. Walczymy dalej. W piątek gramy u siebie ze Śląskiem i będziemy się starać, aby zdobyć punkty.

W drugiej połowie mieliśmy swoje sytuacje przy stanie 0:0. Jagiellonia to od kilku lat czołowy zespół polskiej Ekstraklasy. Gra na pewno o inne cele niż my i ta drużyna ma jakość. Jeśli w takim meczu są momenty, w których gramy dobrą piłkę i stwarzamy sobie sytuacje, to musimy to przełożyć na gole. Wiadomo było, że grając z takim zespołem, czasami będziemy musieli cierpieć i się bronić. Nie udało się nam, w decydujących momentach zabrakło moim zawodnikom jakości.

Byliśmy przygotowani do tego meczu. Wiedzieliśmy, że Klimala jest w dobrej dyspozycji, dysponuje dużą szybkością i takich sytuacji stykowych nie unikniemy. Nie wiem jednak, czy w sytuacji, w której wyszedł sam na sam i strzelił obok bramki, nie byłoby później sprawdzania, bo wydawało się, że tu też był ofsajd. Taka jest piłka. Byliśmy na to przygotowani, aczkolwiek być przygotowanym na coś, a uniknąć tego, to są dwie różne rzeczy. To wiąże się z tym, co powiedziałem wcześniej. Aby osiągnąć tutaj dobry wynik, każdy z zawodników musiałby wznieść się o poziom wyżej.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jakość trenera też jest do oceny , tym bardzej ,że na ławce siedzeli i Kujawa i Pirulo. Po 60 min to max czas , kiedy powinny nastąpić zmiany. I to w każdym meczu.ŁKS ma problem z grą na maxa w całym meczu

Dodaj ogłoszenie