Wypożyczali książki blisko 3 tys. razy

A. Charkiewicz
Łomżyniacy oprócz kryminałów czytają też historię, fantastykę – mówi Elżbieta Ziółkowska, bibliotekarka.
Łomżyniacy oprócz kryminałów czytają też historię, fantastykę – mówi Elżbieta Ziółkowska, bibliotekarka. A. Charkiewicz
Udostępnij:
Czytelników zapisanych w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Łomży ubyło , ale wzrosła liczba czytanych przez nich książek. Takie wnioski płynął z podsumowania ubiegłego roku dokonanego przez łomżyńskich bibliotekarzy.

W 2011 r. przeczytaliśmy więcej książek. Pracownicy biblioteki zanotowali o blisko 3 tys. więcej wypożyczeń. Bibliotekę na Długiej i jej filie odwiedziło w sumie ponad 84 tys. osób. To o 12 tys. więcej niż w roku poprzednim. Każdego dnia po książki zgłaszało się około 200 łomżyniaków.
- Czytelnicy są aktywni - twierdzi Barbara Piotrowska z Działu Udostępniania Zbiorów Miejskiej Biblioteki Publicznej w Łomży.

Jest też zła wiadomość. Liczba czytelników zmniejszyła się o 373 osoby. W 2011 r. w bibliotekach publicznych zapisanych było 9 947 osób.
Najliczniejszą grupę stanowili uczniowie, wśród nich było ponad 4 tys. czytelników. To o 232 osoby mniej niż w 2010 roku. Blisko 2 tys. czytelników to emeryci i renciści. W bibliotece zapisanych było też tysiąc 538 studentów i tysiąc 313 pracowników umysłowych. Najmniej liczną grupę czytelników stanowili rolnicy, jest ich jedynie 46.

- To nie jest wielki spadek liczby czytelników. Ubyło ich wśród uczniów ze względu na niż demograficzny. Część studentów wyjeżdża i rzadziej wypożycza książki. Podejrzewamy, że za jakiś czas zanotujemy wzrost liczby czytelników - mówi Piotrkowska.

Pracownicy MBP starają się także zachęcić mieszkańców do sięgania po lekturę. Regularnie odbywają się spotkania Dyskusyjnego Klubu Książki - dołączyć może każdy. Możemy także wybrać się na spotkania autorskie. W 2011 r. odwiedzili nas m. in. Jarosław Kret, Wanda Chotomska czy Barbara Meder.
Najwięcej atrakcji proponuje oddział dla dzieci. Najmłodsi mogą w bibliotece spędzić wolny czas, nauczyć się angielskiego czy wspólnie czytać książki.

- To ważne, ponieważ jest szansa, że później wrócą do nas jako dorośli - tłumaczy Barbara Piotrowska.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marek
Przy takich biobliotekarkach mozna czytac nawet w nocy.Piekna bibliotekarka
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie