Wzrosły ceny skupu produktów rolnych, ale słaba jest płynność finansowa rolników

Oprac. (d)
Przy wzroście cen skupu produktów rolnych o blisko jedną piątą, jednocześnie nastąpił niesamowity skok kosztów produkcji
Przy wzroście cen skupu produktów rolnych o blisko jedną piątą, jednocześnie nastąpił niesamowity skok kosztów produkcji Pixabay.com
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Pomimo tego, że w 2020 r. rosły ceny produktów rolnych i wartość ich skupu, nie przełożyło się to jednak na poprawę płynności finansowej rolników. Długi firm rolnych wobec kontrahentów handlowych i banków od początku pandemii do końca września w tym roku wzrosły o jedną trzecią – prawie do 680 mln zł - wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK.

Według Głównego Urzędu Statystycznego wartość skupu produktów rolnych w cenach bieżących systematycznie się zwiększa: między 2019 a 2020 rokiem wzrosła z 65,6 mld zł do 67,2 mld zł. Dla porównania, w 2010 r. było to 41,3 mld zł. Ceny produktów rolnych w skupach we wrześniu 2021 r. podwyższyły się o 15,3 proc. w stosunku do analogicznego miesiąca 2020 r. W skali roku najbardziej w skupie zdrożały ziarna zbóż (pszenica i żyto po 36,9 proc.), ale też bydło – 26,6 proc., drób 22,8 proc. czy mleko – 12,7 proc. Ten optymistyczny obraz nie do końca znajduje odzwierciedlenie w poprawie kondycji płatniczej rolników.

- Wydawałoby się, że przy wzroście cen skupu o blisko jedną piątą, rolnicy powinni bez większych problemów odrabiać zaległości. Niestety, jednocześnie doświadczyli niesamowitego skoku kosztów produkcji – podrożały nawozy, środki ochrony roślin, prąd, paliwo i woda. Chwieje to płynnością finansową i przekłada się na opóźnienia w regulowaniu rat kredytów i płatności wobec dostawców – tłumaczy Sławomir Grzelczak, prezes Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Niespłacane w terminie zobowiązania wobec banków i kontrahentów sektora Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo (zgodnie z klasyfikacją PKD) zbliżyło się we wrześniu tego roku do 680 mln zł. Zdecydowanie największy udział, m.in. ze względu na swoją rolę w gospodarce mają tu zaległości Rolnictwa 332 mln zł oraz Działalności usługowej wspomagającej rolnictwo – 219 mln zł. Na Leśnictwo przypada niecałe 92 mln zł, a na Rybactwo poniżej 37 mln zł.

W rolnictwie, bez uwzględniania wspomagającej je działalności usługowej, zaległości wzrosły o 84,5 mln zł (35 proc.) do 332,2 mln zł. Przez minione 18 miesięcy w największym stopniu podwyższyły się w przypadku firm skoncentrowanych na uprawach zbóż, roślin strączkowych i roślin oleistych na nasiona. Ich długi podwoiły się i zbliżyły do 100 mln zł. Znacząco pogorszyło się też przedsiębiorstwom zajmującym się chowem zwierząt, w tym przypadku zaległości wzrosły o połowę, do prawie 117 mln zł, głównie za sprawą hodowców świń, którym przybyło niemal 30 mln zł do 60,7 mln zł i to głównie we wrześniu. Hodowców świń coraz bardziej przytłacza wirus ASF oraz niskie ceny skupu spowodowane m.in. zwiększonym importem żywca z Niemiec, po tym jak Chiny zablokowały skup świń z tego kraju. Swoje do zaległości dołożyli też hodowcy drobiu, ich długi podskoczyły z 34 do 41,2 mln zł, choć ich sytuacja rynkowa jest już lepsza. Szczególne trudności przeżywali w pierwszych miesiącach pandemii, po gwałtownym spadku popytu, szczególnie z rynków zagranicznych.

Sama działalność usługowa wspomagająca rolnictwo od początku pandemii podwyższyła wartość nieopłaconych rat kredytów i faktur o jedną czwartą, do 218,7 mln zł. Nie wiodło się przede wszystkim wspierającym produkcję roślinną oraz przygotowującym plony do sprzedaży.

Jak pokazują dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK, nie wszyscy przedsiębiorcy zajmujący się szeroko pojętym rolnictwem w równym stopniu doświadczali pogarszania się płynności finansowej swoich biznesów. Ominęła ona hodowców bydła mlecznego. O ponad 90 proc. spadły zaległości uprawiających rośliny wieloletnie, czyli drzewa i krzewy owocowe oraz winogrona. O ponad 1,1 mln zł do 21,5 mln zł swoje długi zmniejszyły też firmy zajmujące się pozyskiwaniem drewna.

Czytaj też:
Cena pszenicy, jęczmienia, kukurydzy, żyta. Duże zapotrzebowanie podniosło stawki za zboża

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie