Za brak kliknięcia kartą kary nie zapłacimy

jsz
Archiwum
Przynajmniej do 1 stycznia.

Opłata za brak kliknięcia kartą przy wejściu do autobusu wejdzie dopiero od 1 stycznia. Taką decyzję podjęli wczoraj na sesji białostoccy radni.

Opłata wynosi 10 zł i pierwotnie miała obowiązywać już od 1 października. W tym czasie wychodzą z użycia papierowe bilety miesięczne.

- Uznaliśmy, że skoro system wszedł w życie z dwumiesięcznym opóźnieniem, warto dać mieszkańcom więcej czasu na oswojenie się z czytnikami - tłumaczył Rafał Rudnicki, radny klubu PiS, który przygotował projekt uchwały w tej sprawie. - Tym bardziej, że mieliśmy sygnały, iż nie działają one najlepiej. Utrudnieniem dla ludzi jest też sama konieczność klikania kartą przy wejściu.

Najgorzej jest, kiedy w autobusie panuje tłok, a do czytnika trzeba się przepychać.
- Ta metoda nie jest naszym wymysłem. Funkcjonuje ona z powodzeniem w wielu innych miastach - tłumaczył Bogusław Prokop, dyrektor Białostockiej Komunikacji Miejskiej. - Jest najlepszym sposobem na zbieranie informacji o tym, jak organizować komunikację w mieście.

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
anna
W UK autobusy tez maja czytniki kart tylko z ta roznica ze wszyscy pasazerowie wsiadaja jednymi drzwiami od kierowcy i to on sprawdza lub sprzedaje bilet .Nie ruszy z przystanku jesli ktos wsiadl bez biletu wszystko przebiega sprawnie
m
mars
Raz na początku miesiaca i wystarczy tego klikania!!!!
b
boo
miasto ma jednak sporo zbędnej forsy, skoro tak ochoczo wydaje ją na utrudnianie zycia pasażrom. chyba jedna lepiej byłoby kupic nowy autobus lub dofinansować domy dziecka, a swoją droga ciekawi mnie ile te e-bilety kosztowały? i dlaczego szanowne wladze ne raegują na zbiorowe niezadowolenie mieszkańców. pewnikiem jedyną zadowoloną osoba jest szef komunikacji i dlatego, ze z niej nie korzysta.
b
białostoczanka
Ta karta nie jest "najlepszym sposobem na organizacje ruchu" tylko na dezorganizacje!! Zwykłych biletów miesiecznych nie trzeba było wyciągać zawsze przy wejściu, w czasie kontroli kanar podszedł, sprawdzil bilet i było ok. A teraz mają być jeszcze jakieś kary za nieprzyłożenie karty? Bezsens. Panie Prokop, przejedź sie Pan kilka razy w godzinach szczytu naszymi cudownymi mpkami, i dopiero niech sie pan zastanowi czy ta karta ma sens. To nie jest ułatwianie życia mieszkańcom, wręcz przeciwnie, karta miejska komplikuje tak prostą czynność jak jazda autobusem i dostarcza niepotrzebnych nerwów :/
...
Kanar wsiada do autobusu. Automatycznie "kasowniki" się wyłączają. Nie można przyłożyć karty. Jak jest tłum ludzi to przepraszam bardzo jak ludzie mają nadążyć nad przykładaniem ? będzie jeszcze większe zamieszanie !! Moim zdaniem ta karta to jedno wielkie badziewie. Jak ludzie zaczną się w końcu skarżyć to prędzej, czy później to zlikwidują.
Ostatnio w autobusie młoda dziewczyna przyłożyła tą kartę i pokazał się czerwony krzyżyk. Zrobiła to ponownie, i znowu, znowu i znowu. Podeszła do kierowcy, wzruszył ramionami i nic. ;/
b
białostoczanin
Nie mam miesięcznego ,bo rzadko korzystam z "dobrodziejstwa" jakim jest komunikacja miejska ale nie rozumiem,wykupie to "cos" co miało byc takie "och i ach" i jak nie przyłoże do czytnika to zapłace kare??? na jakiej podstawie?? a może jak kanar,sorry,kontroler bedzie sprawdzał bilety to moze on powinien sprawdzic czy mam taki bilet a nie ja mam się meldowac przy wejsciu i wyjsciu ..w końcu to PASAZEROWIE utrzymuja firme i to PASAZEROWIE powinni czuc sie komfortowo w autobusach nie odwrotnie...a jak ktoś chce policzyc pasazerów to może "biurowych" wysłać w trasy i niech policza ,nie zapominajac zameldowac sie co przystanek ,najlepiej...
G
Gość
Powinno być- Ze względu na zbiżające się wybory (radni nie chcą narażać się wyborcom), kary za nie klikanie kartą odłożone do stycznia 2012 roku.
G
Gość
Ta metoda nie jest naszym wymysłem. Funkcjonuje ona z powodzeniem w wielu innych miastach – tłumaczył Bogusław Prokop, dyrektor Białostockiej Komunikacji Miejskiej. – Jest najlepszym sposobem na zbieranie informacji o tym, jak organizować komunikację w mieście.Panie Prokop. To nie metoda na organizację komunikacji tylko na inwigilację pasażerów. Wniosków nie potraficie wyciągnąć z już działających systemów. Autobusy jeżdżą jeden za drugim w tym samym kierunku. Przykład: 7, 9, 18. Rozkłady układają ludzie nie mający pojęcia o niczym. Dlaczego rozkłady różnych spółek na tym samym odcinku mają rożne czasy przebiegów??

I jedno najważniejsze. Jakim prawem mam płacić karę za to że posiadam wykupiony bilet wieloprzejazdowy? Zapłaciłem za te przejazdy (i to nie mało) więc jeszcze mam dostać karę?? Za to ze nie dobiję się do kasownika, lub będę miał ręce zajęte bądź system będzie zawieszony jak często widać w autobusach. Nie wspomnę też o tym że przykładając kartę wielu pasażerom pokazuje się czerwony krzyżyk.

System się sprawdza w innych miastach?? Których, ilu?? A w ilu zrezygnowano z takiej metody?? To znaczy że Białystok ma być takim miastem gdzie przez pana Prokopa ludzie będą mieć zamiast ułatwione życie to zdecydowanie utrudnione. Prokop. Wsiądź w godzinach szczytu do autobusu i dobij się do kasownika. I zacznijcie myśleć bo nic nie ułatwiacie ludziom a tylko utrudniacie.
j
ja
to można było zrobić inaczej jak to działa np. w Gdyni, gdzie stoją ludzie którzy pilnują czasu na przystankach, jak kierowca przyjedzie na przystanek za szybko to ma potem po premii. a co do biletów to nie muszą ludzie przykłądać,tylko co jakiś czas studenci z transportu siedza w autobusach i liczą ile ludzi jedzie
Dodaj ogłoszenie