Zablokujemy Wojska Polskiego

Paweł Chojnowski, (jez) lomza@wspolczesna.pl
- Jeśli dojdzie do blokady, wszyscy mieszkańcy wezmą w niej udział, ja też - deklaruje Tadeusz Borawski, mieszkaniec ul. Wojska Polskiego
- Jeśli dojdzie do blokady, wszyscy mieszkańcy wezmą w niej udział, ja też - deklaruje Tadeusz Borawski, mieszkaniec ul. Wojska Polskiego Fot. P. Chojnowski
Łomża Mieszkańcy mają dosyć uciążliwych tirów jeżdżących przez miasto. Hałas i wstrząsy nie pozwalają normalnie żyć - mówią.

- Jestem pewien, że dojdzie do blokad - mówi Adam Ołdziejewski, właściciel lecznicy dla zwierząt przy ul. Wojska Polskiego. - Ludzie są sfrustrowani i jest olbrzymie poparcie wśród wszystkich mieszkańców ulicy Wojska Polskiego, aby podjąć zdecydowane działania dla ograniczenia ruchu tirów - dodaje.
Niebawem ma się ukonstytuować komitet mieszkańców, którzy wystosują oficjalny protest do władz miasta. Zebranych jest już ok. 200 podpisów. Chodzi nie tylko o hałas i wibracje szkodzące budynkom, ale również o bepieczeństwo dzieci chodzących do szkoły i kierowców, próbujących z bocznych ulic włączyć się do ruchu pomiędzy pędzącymi ciężarówkami.
- To, co się teraz dzieje, to tragedia. Nie da się żyć - narzeka Ołdziejewski. - W popołudniowych godzinach i nocą tiry jadą kawalkadą. Hałas jest nie do wytrzymania. Po ciężkiej pracy człowiek kładzie się w łóżku, a wszystkie meble się trzęsą.
Właściciel lecznicy zbudował dom z myślą o natężonym ruchu, konstrukcja została wzmocniona dodatkowym zbrojeniem, a mimo wszystko ściany pękają.
- Szklanki, kieliszki, szklane wkłady w drzwiach - wszystko drży - opisuje Tadeusz Borawski, mieszkaniec Wojska Polskiego. - Z powodu hałasu nie można otworzyć okien w sypialni. Niedawno wymieniałem zewnętrzne tynki, gdyż z powodu wstrząsów zaczęły pękać i odpadać. Nie da się tak żyć. Pokażemy, że też potrafimy protestować. Dlaczego jedna ulica ma być uprzywilejowana (al. Legionów - przyp. red.), podczas gdy my cierpimy? - pyta.
Według mieszkańców ruch tranzytowy nie był aż tak uciążliwy, gdy odbywał się dwiema drogami. Ludzie zdają sobie sprawę, że nie jest dobrym rozwiązaniem przywrócenie ruchu tirów na al. Legionów i zakorkowanie centrum Łomży. Protest mieszkańców ma na celu udowodnić, że miastu jest potrzebna natychmiast obwodnica. I w tej sprawie identyczne zdanie prezentują władze.
- Niestety, ciężki ruch na tej trasie rośnie, a jedynym lekarstwem będzie budowa obwodnicy, niezależna już od władz miasta - mówi Marcin Sroczyński, wiceprezydent Łomży. - Zakazy, jakie wprowadziliśmy w związku ze stanem obu mostów na Narwi, eliminują z miasta tylko te najcięższe pojazdy. Ale niebawem dojdzie za to ruch turystyczny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie