Zabójcze kontry Wigier

Paweł Lisiecki spo[email protected]
Daniel Dylewski (na pierwszym planie) nie miał zbyt wielu okazji ku zdobyciu swojej pierwszej bramki w barwach ŁKS-u Łomża
Daniel Dylewski (na pierwszym planie) nie miał zbyt wielu okazji ku zdobyciu swojej pierwszej bramki w barwach ŁKS-u Łomża P. Lisiecki
Łomża. Piłkarze suwalskich Wigier pokonując ŁKS Łomża 4:0 udowodnili, że w tej rundzie nie mają sobie równych w województwie.

Biało-niebiescy, przynajmniej w tej rundzie, są najlepszą drużyną naszego województwa. Po wygranej 1:0 z Freskovitą Wysokie Mazowieckie w sobotę podopieczni Zbigniewa Kaczmarka 4:0 rozbili ŁKS Browar Łomża.

- Byliśmy bardzo zmotywowani przed tym meczem - przyznał po spotkaniu Maciej Makuszewski z Wigier. - Szczególnie, że w drużynie grają chłopcy pamiętający ostatnią wysoką porażkę z ŁKS-em.

I piłkarzom z Suwałk rewanż w pełni się udał. Wigry spokojnie przeczekały ataki ŁKS-u z pierwszych minut spotkania i w 26. min. zadały pierwszy cios. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w polu karnym ŁKS-u najwyżej wyskoczył Andrzej Niewulis i strzałem głową pokonał Karola Salika. Gospodarze natychmiast ruszyli do odrabiania strat, ale nie potrafili realnie zagrozić bramce Przemysława Masłowskiego. Tylko raz, w 46. min., bramkarz Wigier znalazł się w tarapatach, gdy z 20 metrów uderzał Artur Łazar.

Ciągłe ataki ŁKS-u stwarzały piłkarzom Wigier okazje do kontr. W 65. min., po błędzie gospodarzy przy wyprowadzaniu ataku, na 2:0 podwyższył Makuszewski. W 83. min. kolejną pomyłkę piłkarzy ŁKS-u w środku pola wykorzystał Daniel Ołowniuk. W ostatnich sekundach następną kontrę na bramkę zamienił Łukasz Stasiak.

- Straciliśmy bramki po naszych kardynalnych błędach - podkreślał po meczu trener ŁKS-u Ryszard Milewski.

Z kolei opiekun Wigier przyznał, że na boisku nie było widać specjalnej różnicy między zespołami.

- Widziałem Łomżę w meczu ze Stalą Poniatowo i muszę powiedzieć, że ŁKS gra coraz lepszą piłkę - podkreślał Kaczmarek. - Ale dzisiaj byliśmy zespołem skuteczniejszym, lepszym i dlatego wysoko wygraliśmy ten mecz.

Bramki: 0:1 - Niewulis 26, 0:2 - Makuszewski 65, 0:3 - Ołowniuk 83, 0:4 - Stasiak 93.
ŁKS: Salik - Galiński, Szachnowicz, Jurgielewicz, Sędrowski - Gałązka, Łazar, Orliński, Ogrodowicz (46 Siara) - Dylewski, Sowa (67 Chludziński)
Wigry: Masłowski - Bucholc, Rogoziński, Niewulis, Makarewicz - Lauryn (55 Nowak), Drągowski, Rybkiewicz (87 Walicki) Makuszewski, - Ołowniuk, Świerzbiński (85 Stasiak)
Żółte kartki: Szachnowicz, Sędrowski (ŁKS). Sędziował: Grzegorz Pożarowszczyk (Lublin). Widzów: 1500.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piłkarzyk
Prawdziwe derby województwa. Śmieszy mnie jak czytam o derbach woj. podlaskiego w których bierze udział Freskovita. Przecież oni nie mają kibiców. Derby to święto kibiców piłki nożnej i tak też było w Łomży. Duża liczba przyjezdnych z Suwałk oraz pokaźna liczba gospodarzy tworzą klimat prawdziwego święta piłkarskiego. Wigry wygrały zasłużenie i są niepodważalnym kandydatem do awansu. Gorzej z Łomżą oni za rok derby będą grali chyba z rezerwami Jagiellonii.
Dodaj ogłoszenie