Zabójstwo Polaka w Harlow. 43-letni Arkadiusz Jóźwiak nie żyje. Sześciu nastolatków aresztowanych

Maciej Deja
Zabójstwo Polaka w Harlow. 43-letni Andrzej Jóźwiak nie żyje
Zabójstwo Polaka w Harlow. 43-letni Andrzej Jóźwiak nie żyje g
Udostępnij:
Wielka Brytania. Zabójstwo 40-letniego Polaka w Harlow. Arkadiusz Jóźwiak zmarł w szpitalu po tym, jak został zaatakowany przez grupę nastolatków.

Brytyjska policja wszczęła śledztwo po ataku na dwóch Polaków w miejscowości Harlow w środkowej Anglii. Jako że jeden z pobitych przez nastoletnich oprawców mężczyzn zmarł w poniedziałek w szpitalu, będą oni odpowiadać za morderstwo.

Czytaj też: Brutalne zabójstwo w Harlow. Banda młodych ludzi zabiła 40-letniego Polaka

Sześciu nastolatków zostało aresztowanych po tym, jak zwyzywali, pobili i skopali dwóch Polaków w sobotę późnym wieczorem w mieście Harlow, hrabstwo Essex. Napastnicy zostawili rannych i nieprzytomnych mężczyzn w pobliżu rzędu sklepów. Jeden z poszkodowanych, 43-latek mieszkający w Harlow, został wypisany ze szpitala po odbyciu wstępnych badań – z niewielkimi zadrapaniami i siniakami rąk i brzucha. Drugi z mężczyzn, również mieszkający w tym mieście Arkadiusz Jóźwik, zmarł w wyniku obrażeń głowy w szpitalu Addenbrooke w Cambridge.

Wielka Brytania: Zabójstwo Polaka w Harlow. 40-letni Arkadiusz Jóźwiak nie żyje

Policja hrabstwa Essex wyjaśnia, że Polacy niczym nie prowokowali oprawców, a śledztwo ma wyjaśnić, czy nie była to zbrodnia z nienawiści. – Po śmierci jednego z poszkodowanych zmieniliśmy charakter śledztwa – teraz to sprawa o morderstwo. Już wstępne przesłuchania doprowadziły nas do pięciu nastolatków, którzy przebywają teraz w areszcie. To był okrutny atak i wzywam każdego, kto ma o nim jakiekolwiek informacje, do niezwłocznego kontaktu – powiedział Al Pitcher, starszy śledczy z dyrektoriatu ciężkich przestępstw Kent i Essex. Napastnicy, o których wspominał to czterej 15-latkowie i jeden 16-latek, wszyscy pochodzący z Harlow. Aresztowano ich w poniedziałek jako podejrzanych o próbę popełnienia morderstwa, po śmierci poszkodowanego zarzut zmieniono. Cała piątka pozostanie tam do 7 października, do czasu zakończenia śledztwa. Szóstego chuligana, 15-latka, zatrzymano już we wtorek – będzie on wkrótce przesłuchiwany. Według relacji miejscowych sklepikarzy, w akcie przemocy uczestniczyło nawet 20 osób, w tym nastoletnie dziewczyny. Jak przyznają, po okolicy często włóczy się gang nawet 50 nastolatków, którzy otwarcie palą skręty i zaczepiają ludzi, również Anglików.

Morderstwo w Goniądzu. Mąż zastrzelił żonę, później siebie (zdjęcia, wideo)

W obawie przed dalszymi aktami przemocy, policja zwiększyła patrole w okolicy, w której doszło do zbrodni. Mieszkańcy, w tym brat tragicznie zmarłego, składają tam kwiaty i jego fotografie. – Arek nie mówił zbyt dużo po angielsku. Pierwszy raz zszedł na dół po pizzę i tam spotkał rodaka, zaczęli rozmawiać po polsku. To mogło sprowokować chuliganów – mówił w rozmowie z brytyjską bulwarówką „Daily Mail” Radosław Jóźwik. Według spisu z 2013 roku w Harlow zamieszkiwało 1400 Polaków, co czyniło ich tam najliczniejszą mniejszością narodową.

Obserwuj nas na Twitterze:

Bądź na bieżąco. POLUB NAS na Facebooku:

Gazeta Współczesna

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

O
Oko
Polacy powinni sie zebrac i spuscic tym gnojom ostry lomot !
P
Polak

NIestety to prawda nie trzymamy sie razem tylko pod soba dolki kopiemy. Pamietam jak dzieci dyplomatow rosyjskich byly kiedys pobite przez chuliganow w warszawie, zaraz dwoch dyplomatow polskich w moskwie bylo dotkliwie pobitych. co oczywiscie bylo straszne i niech bog broni kogokolwiek przed podobnymi poczynaniami. ale juz wiecej rosjan w warszawie nie bili...

G
Gość

Polacy sa sami sobie winni ,bo nie trzymaja sie razem jak turcy, pakistanie, czy chocby rosjanie, dlatego nikt nie czuje do nich respektu.

Gdyby to byli np. Turcy , czy Rosjanie to za chwile w to miejsce przyjechalo by ich kilkudziesieciu i wybiliby ze lba gowniarzom ataki, rozeszla by sie fama ze polakow nie mozna bic bezkarnie, i ataki by ustaly, a tak nawet dzieci ich klepia!

Dodaj ogłoszenie