Zajrzyj dziecku do plecaka

Milena Zawadzka
Klaudia Kołodziejczyk, uczennica VI klasy Szkoły Podstawowej nr 1, codziennie nosi plecak, który waży 6 kilogramów
Klaudia Kołodziejczyk, uczennica VI klasy Szkoły Podstawowej nr 1, codziennie nosi plecak, który waży 6 kilogramów
Ostrołęka. Od 4 do 7 kilogramów - tyle waży tornister ucznia podstawówki. Owiele za dużo.

Zbyt ciężki plecak może nieść poważne konsekwencje dla kręgosłupa dziecka. Pod wpływem zbyt dużego ciężaru dziecko także wolniej rośnie. Problem dotyczy coraz większej liczby dzieci. Zwłaszcza najmłodszych uczniów podstawówek.
- W naszej szkole uczy się 797 uczniów - mówi Urszula Lewandowska, pielęgniarka szkolna w SP nr 1 w Ostrołęce. - Wady postawy ma około 200, problem ten z roku na rok się nasila.

W SP nr 1, tak jak w innych szkołach, prowadzone są dodatkowe zajęcia korekcyjne, na które uczęszczają dzieci z klas I-IV. Ale najważniejsze to nie dopuszczać do tego, żeby ciężkie plecaki niszczyły zdrowie naszych dzieci. Rodzice powinni kontrolować to, co ich dzieci w nich noszą.
A są tam nie tylko podręczniki i przybory szkolne, ale również przebranie na wf, strój na basen oraz... zabawki, którymi dzieci lubią chwalić się przed swoimi rówieśnikami.

- Widziałam, jak dzieci przynoszą różne maskotki do szkoły, które nie tylko obciążają plecaki, ale również odwracają ich uwagę od zajęć - mówi Jolanta Parzychowska, wychowawczyni klasy Ic w SP nr 1. - Staram się walczyć z tym i uczyć je, aby przynosiły do szkoły tylko to, co jest im potrzebne.

Ponadto każdy uczeń wyposażony jest również w pudełko na kanapki, napój oraz modne obecnie w szkołach segregatory i pamiętniki. Największym jednak problemem uczniów jest niesystematyczność w wypakowywaniu plecaków. Uczniowie często nie wyjmują książek z minionego dnia, tylko dorzucają do nich kolejne zeszyty i książki.

W "jedynce" dzieci nie noszą przyborów na zajęcia plastyczne. Zostawiają je w klasach.
- Przynajmniej w ten sposób staramy się ulżyć dzieciom - mówi Jolanta Parzychowska.

Plecak Karoliny Baszkiewicz, uczennicy klasy Ic, waży ponad 4 kilogramy. Sama Karolina waży 20. Dziewczynka mimo ciężaru, sama nosi tornister do szkoły.
Nawet ci rodzice, którzy mogą sobie pozwolić na pomaganie dziecku, nie są przecież w stanie nosić za nie plecaka cały dzień.

- Moja córka jest bardzo drobnej budowy i kraje mi się serce, gdy widzę jak dźwiga plecak, który pod wpływem ciężaru sięga jej do kolan - mówi Joanna Modzelewska, mama 7-letniej Ani. - Przy zakupie plecaka, kierowałam się tym, aby był on sztywny. Jednak ilość książek sprawia, że na nic się to nie zdaje.
Rodzicom pozostaje jak najstaranniejsze pakowanie szkolnego plecaka, tak by jak najbardziej zminimalizować jego wagę. To naprawdę, nomen omen, ważne!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
komentator

Ten problem występuje nie od dzisiaj. To już parę dobrych lat ciągnie się to samo - ciężkie tornistry dzieci. Dlaczego tylko wspomina się o tym, a nikt z tego nic nie robi? Nauczyciele ciągle narzekają na małe zarobki, ale nikt z nich nie potrafi zauważyć, jaki ciężar dzieci dźwigają na plecach codziennie. Może zamiast strajku o podwyżki, zastrajkujcie o ciężkie tornistry naszych pociech...

I
Iza

Od lat trąbi sie o tym,że dzieci noszą za ciężkie tornisty, ale do tej pory nikt z tym nic nie zrobił ! Więc nasze dzieci bedą dalej dzwigać ciężary i krzywić sobie kregosłup. "Pogratulować" tym ,którzy sie do tego przyczyniają....

Dodaj ogłoszenie