Zamierzają wynająć sale albo stworzyć ośrodek rehabilitacji

Julita Januszkiewicz
Julita Januszkiewicz
- Jeśli pani dyrektor będzie miała kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, to nie ma problemu. Niech otwiera ośrodek - kibicuje Pełkowski.
- Jeśli pani dyrektor będzie miała kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, to nie ma problemu. Niech otwiera ośrodek - kibicuje Pełkowski. Archiwum
Takie są plany dyrekcji szpitala wobec byłej przychodni przy ul. Piaskowej.

W czerwcu ubiegłego roku wyprowadzili się stamtąd lekarze rodzinni. A właściwie zostali do tego zmuszeni. Bo Tadeusz Gniazdowski, były dyrektor szpitala w Łapach, zaproponował medykom przejęcie ich pacjentów oraz pracę w szpitalu. W ten sposób chciał podreperować budżet placówki. Liczył, że na przejęciu przychodni szpital zyska około 600-800 tys. zł. Lekarze jednak nie zgodzili się. Potem Urszula Łapińska, obecna dyrektorka, namawiała ich do pozostania przy Piaskowej. Nie udało się. Bo ci znaleźli sobie nowy lokal.

Od niemal roku budynek przy ul. Piaskowej stoi prawie pusty. I niszczeje. Urszula Łapińska szuka pomysłu, jak wykorzystać byłą przychodnię. Niedawno ogłosiła przetarg na wynajem jej pomieszczeń. Można tutaj prowadzić działalność medyczną oraz inną, ale nieuciążliwą. Swoje oferty zainteresowani mogli składać do 26 maja. Zainteresowanie było niewielkie.

Jednak Urszula Łapińska ma wyjście awaryjne, gdyby przetarg się nie udał. W budynku przy Piaskowej chce przygotować ośrodek dziennej rehabilitacji. Pomoc znalazłyby tutaj osoby m.in. z problemami neurologicznymi.

- Pobyt w naszym ośrodku nie będzie wymagał leżenia w szpitalu. Pacjent w ciągu dnia miałby po kilka zabiegów, skróciłby to okres jego rehabilitacji i zaoszczędziłby czas - uważa szefowa SP ZOZ.

Jej pomysł chwali Antoni Pełkowski, starosta powiatu białostockiego, któremu podlega łapski szpital.

- Jeśli pani dyrektor będzie miała kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, to nie ma problemu. Niech otwiera ośrodek - kibicuje Pełkowski.

Łapińska zapewnia, że jest na to gotowa.

- Mamy fizjoterapeutów oraz sprzęt. Należałoby tylko trochę odświeżyć sale - przyznaje dyrektorka.

Jednak brakuje najważniejszego dokumentu, czyli umowy z NFZ.

Rafał Tomaszczuk, rzecznik podlaskiego NFZ, poinformował nas wczoraj, że od lipca do września zostanie przeprowadzony konkurs na tego świadczenia zdrowotne.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie