Zapłacimy za ulgi

Urszula Bisz [email protected]
Udostępnij:
Mimo, że w 2007 r. zapłacimy niższe podatki od zarobków, dobrze będzie, jeśli w ogólnym rozrachunku wyjdziemy na zero. Podrożeją bowiem paliwo, energia i żywność.

Uważam, że "przeciętny Kowalski" na zmianach w systemie podatkowym zyska w skali rocznej około 50-100 zł - twierdzi Michał Macierzyński, ekspert z portalu finansowego bankier.pl. - Ważniejsze jest jednak to, ile straci, a wydatki te będzie można odczuć praktycznie codziennie. Optymistyczna wersja to taka, że pod koniec roku w bilansie zysków i strat wyjdziemy na zero.
Minimalne plusy
Korzystną zmianą w systemie podatkowym jest na pewno podniesienie progów podatkowych i wzrost kwoty wolnej od podatku. Progi, wynoszące obecnie 37 tys. 24 zł oraz 74 tys. 48 zł, zostaną podniesione w przyszłym roku do poziomu - odpowiednio - 43 tys. 405 zł i 85 tys. 528 zł.
Zyskają także rodziny wielodzietne, gdzie jest troje lub więcej dzieci. Za każde z nich rodzice będą mogli odliczyć od podatku 120 zł. Na niewielkie podwyżki liczą także emeryci, których przeciętne świadczenie ma wzrosnąć o około 26 zł miesięcznie.
Podwyżkituż po szampanie
Wydatków już na początku przyszłego roku będzie natomiast o wiele więcej.
- W przyszłym roku najwięcej wydadzą najuboższe rodziny - ocenia Macierzyński. - To właśnie one mają samochody napędzane autogazem oraz domy grzane olejem opałowym, ponieważ, gdy się na nie decydowali, były one najtańsze. W przyszłym roku ich ceny wzrosną zaś o ok. 30 gr za litr.
Podrożeją również papierosy (paczka ma przeciętnie kosztować 8 zł) i piwo (4-5 zł za butelkę).
Poza tym, jak przewidują analitycy, podrożeje żywność i energia elektryczna. Być może więcej będziemy też płacić za zużycie wody.
Wspomniana ulga prorodzinna to jedna z niewielu pozytywnych zmian w systemie podatkowym, z którego parę ulg zniknęło. W przyszłym roku nie będzie też już ulgi odsetkowej, która pozwala odliczać od dochodu wydatki na spłatę odsetek od kredytu na zakup nowego mieszkania lub budowę domu. Zniknie ulga remontowa.
Mniejsza liczba drobnych przedsiębiorców będzie mogła skorzystać z rozliczania się z fiskusem w formie ryczałtu. Będzie to możliwe w przypadku firm, osiągających roczny przychód poniżej 150 tys. euro. Obecnie ten pułap wynosi 250 tys. euro.
Obietnice, które kosztują
Duża część z nas będzie musiała zapłacić z własnej kieszeni za obietnice koalicjantów. Od 2007 r. 0,5 proc. dochodów pracownika ma pochłonąć tzw. ubezpieczenie pielęgnacyjne. Tę składkę na leczenie osób starszych, podobnie jak obecnie składkę zdrowotną (która również wzrośnie), będziemy mogli sobie odliczyć od podatku.
Od przyszłego roku ma działać Fundusz Alimentacyjny. Już za niecałe dwa miesiące budżet państwa ma zapłacić za świadczenia, związane z ratowaniem życia ludzkiego. To tylko niektóre z obietnic, na spełnienie których rząd weźmie pieniądze z naszych kieszeni.

Zbigniew Sulewski
ekspert z Centrum im. A. Smitha w Białymstoku
Przeciętna rodzina zbyt wiele nie skorzysta na zmianach przegłosowa- nych przez koalicję rządową. Obecny system podatkowy nie sprzyja gospodarce. A kiedy ona się nie rozwija, tracimy na tym wszyscy. Przyszłoroczny minimalny zastrzyk gotówki odczuje zaledwie niewielka grupa osób.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie