Zderzenie trzech aut. Sprawca chciał uciec

kWP Białystok
Archiwum/gs24.pl
Udostępnij:
Uszkodzone 3 pojazdy, 6 osób w szpitalu i zatrzymany po krótkim pościgu pijany kierowca - to efekt nocnego wypadku na krajowej 61. Szczegółowe okoliczności zdarzenia ustalają augustowscy policjanci.

Minionej nocy około godziny 1.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Augustowie powiadomiony został o zderzeniu trzech pojazdów na drodze krajowej nr 61 w miejscowości Bargłów Dworny.

Na miejsce natychmiast wysłane zostały policyjne patrole. Tam mundurowi wstępnie ustalili, że jadący w kierunku Netty kierowca audi w pewnym momencie z nieznanych przyczyn na prostym odcinku drogi zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w bok naczepy ciągniętej przez volvo, z którym się wymijał.

Następnie audi się odbiło i zderzyło czołowo z poruszającym się za ciężarówką osobowym renault. Zaraz po wypadku siedzący za kierownicą audi mężczyzna zaczął pieszo oddalać się z miejsca zdarzenia. Jednak chwilę później został zatrzymany. Okazało się, że 34-latek był pijany. Miał blisko 1,4 promila alkoholu w organizmie.

W wyniku zderzenia z połamanymi żebrami i biodrem został przewieziony do szpitala. Trafiła tam też z urazem biodra i ogólnymi potłuczeniami 41-letnia kierująca renault oraz czwórka podróżujących z nią pasażerów w wieku od 32 do 77 lat.

Natomiast dwóm mężczyznom jadącym ciężarówką nic się nie stało. Badanie alkomatem wykazało, że pozostali uczestnicy wypadku byli trzeźwi. Teraz przyczyny i dokładne okoliczności zdarzenia wyjaśniają policjanci z Augustowa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie