Zdzierają z nas kasę

Kamil Koprowicz studio@wspolczesna.pl
Choć przyjeżdżam do urzędu tylko na chwilę, muszę płacić jak za godzinę! To zdzierstwo - mówi Leszek Gryc z Białegostoku, którego spotkaliśmy przed Biurem Strefy Parkowania
Choć przyjeżdżam do urzędu tylko na chwilę, muszę płacić jak za godzinę! To zdzierstwo - mówi Leszek Gryc z Białegostoku, którego spotkaliśmy przed Biurem Strefy Parkowania
Białystok. Brakuje bezpłatnych miejsc do parkowania przed budynkiem Urzędu Miejskiego przy Składowej 11. Kierowcy muszą tu płacić drożej niż w centrum.

Pytanie dnia

Pytanie dnia

Czy Urząd Miejski powinien zapewnić bezpłatne miejsca parkingowe przy ul. Składowej?
Czekamy na opinie pod dyżurnym telefonem bezpłatnym 0 800 127 067 (w godzinach 9-17) oraz pod adresem e-mail dyzur@wspolczesna.pl

Petenci, którzy przyjeżdżają do urzędu i Biura Strefy Płatnego Parkowania, mają dwa wyjścia. Mogą wjechać na parking za budynkiem, który służy pracownikom lub zatrzymać się w miejscu oficjalnym, gdzie słono płacić każe sobie Komunalne Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej. Nawet 5 minut parkowania przed kosztuje 2 zł (opłata pobierana od razu za godzinę). W centrum miasta, za ten sam czas płaci się 60 groszy. To paradoks, bo przecież przed budynkiem użyteczności publicznej powinny być wydzielone miejsca dla interesantów.

- To zdzierstwo! Wszyscy interesanci muszą się tutaj zatrzymać i nie mają wyjścia: muszą płacić. W dodatku płacę za godzinę a stoję tutaj tylko chwilę - mówi pan Leszek Gryc, kierowca którego spotkaliśmy przy ul. Składowej.

- Nie możemy udostępniać parkingu za darmo lub po niższej cenie. Ponieśliśmy duże koszty na remont tego terenu. Z tytułu parkingu płacimy też podatek do Urzędu Miejskiego. Żeby inwestycja się zwróciła, bilety musiałyby kosztować nawet 4 zł. Obecnie wystarczy tylko na opłacenie strażnika - tłumaczy Dariusz Ciszewski, prezes KPKM.

Urząd Miejski od kilku dni nie odpowiedział nam na pytania w tej sprawie. Do tematu wrócimy w najbliższych dniach.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jerry ueberaktiv

Białystok jest jedynym miastem wojewódzkim, gdzie nie ma parkometrów tylko trzeba wypełniac te idiotyczne krzyżówki.

A
Aga

Jak to jest, że w szpitalu - PSK, przy odwiedzeniu chorego za parking kasują również 2 zł a później 5 zł.
A najlepiej żeby wszystko było za darmo, szczególnie dla autora artykułu za poświęcony czas w śledztwie

M
Martin

Panie Ciszewski, kogo obchodzi twoja inwestycja? Gdybyś miał swój biznes to możesz se zakupić nowe autobusy i podnieść ceny biletów do 10 zł za przejazd odcinka -jeden przystanek. Kto by chciał to by jeździł, tak samo z parkingiem, tyle że to nie jest twoje, więc poniosłeś koszty a teraz czekaj sobie na amortyzację. A z tym strażnikiem to przesada - cieć jest inkasentem a nie strażnikiem. Czyim jest synem? Ktoś zaczął ten wątek...po nitce do kłębka i nowa afera gotowa

r
retoryk

Skoro jest strażnik to logiczne że czegoś pilnuje, czyli parking jest (musi być) STRZEŻONY, jeżeli płatny. I to za miejsce zajmowane przez określony czas!

j
jorg

Zapytajcie Ciszewskiego czyim synem jest strażnik i wszystko będzie wiadomo.

M
Maksio

Pan Ciszewsk powiedział: obecnie bilet wystarcza tylko na oplacenie straznika. No strzelil pan sobie w kolano tym argumentem. Bo ja wobec tego powiem: niech pan zwolni straznika (lub da mu inne, pozyteczne tym razem zajecie) i zniesie oplate. I wszyscy beda zadowoleni. Tylko biurokracji i urzedniczego wszystko-mi-wolno bedzie mniej w naszym miescie.