Zegar siłaczy waży 300 kg! (zdjęcia, wideo)

Dorota Biziuk
Jedna z konkurencji, tzw. „zegar”, polegała na przeniesieniu klatki z obciążeniem ważącym 300 kg
Jedna z konkurencji, tzw. „zegar”, polegała na przeniesieniu klatki z obciążeniem ważącym 300 kg D. Biziuk
Krynki. Trzeba dużo jeść, długo spać i jak najwięcej trenować. No i ważyć co najmniej 100 kg. "Tylko" tyle wystarczy, by zostać strongmanem.

Nadludzkie możliwości strong-menów można było podziwiać w minio- ną sobotę w Krynkach. Z okazji obchodów dni tej miejscowości zorganizowano zawody "Kryńscy Herkulesi".

Pięciu wspaniałych
Po raz pierwszy mieszkańcy Krynek oglądali podobne widowisko rok temu. Jego pomysłodawcą był Paweł Kiszkiel, 20-letni strongman z Krynek.

- Ludzie interesują się takimi zawodami, bo są one bardzo medialne. Zaryzykuję stwierdzenie, że jest to jeden z bardziej widowiskowych sportów - powiedział Paweł Kiszkiel.

Tak, jak przed rokiem, zaprosił on do rywalizacji swoich znajomych, z którymi wielokrotnie startował na podobnych zawodach w innych miejscowościach.
Na płycie boiska w Krynkach spotkało się pięciu siłaczy z Giżycka, Mrągowa, Białegostoku, Wyszogrodu i Krynek. Do walki o zwycięstwo dopingowały ich tłumy widzów.

Mięśnie rosną podczas snu
Zawodnicy musieli m.in. podnieść samochód osobowy, biegać z ważącymi po 140 kg "walizkami", przerzucać oponę od ciągnika. We wszystkich konkurencjach najlepszy był Krzysztof Jarocki z Białegostoku.

- Sporty siłowe zaczęły mnie interesować osiem lat temu. Wcześniej uprawiałem różne dyscypliny. Przyszedł taki moment, kiedy stwierdziłem, że bycie strongmanem najbardziej mi odpowiada - powiedział Krzysztof Jarocki.

Herkulesi przyznali, iż po zawodach ludzie często pytają ich o sposób odżywiania. - W zasadzie nie ma tu żadnej reguły, poza jedną: trzeba dużo jeść. Spożywamy pięć-sześć posiłków dziennie. Ważne jest mięso. Zjadamy go nawet kilogram w ciągu dnia. Mięśnie najlepiej rosną, kiedy się śpi. Strongman musi też mieć czas na treningi siłowe - wyjaśnił Przemysław Brzoza, siłacz z Mrągowa.

- Najstarszy z zawodników, których mogliśmy dzisiaj oglądać, ma 25 lat, zaś najmłodszy skończył 19 lat. Najlżejszy z nas waży 105, a najcięższy - 135 kg - dodał Paweł Kiszkiel, który był nie tylko organizatorem imprezy, ale również jednym z zawodników.

Zobacz film z zawodów:

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #20

Promocja

Toshiba 65UA2063DG

Widżety Smart TV:Amazon Prime, Netflix, YouTube;Cy…

2 699,00 zł2 490,00 zł-8%
miejsce #10

Promocja

LG GBB71PZEFN

System automatycznego odszraniania chłodziarki:tak…

2 399,00 zł2 199,00 zł-8%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lodzia

Tak,to było piękne widowisko.Dni Krynek jak żadnego roku.Duże brawa Pani Wójt.Szkoda tylko,że nikt nie napisał artykułu o sobotniej nocy Gdzie młodociana chuliganeria z Białegostoku dała popis nie gorszy jak siłacze,no i ta bezradność naszej policji.Drodzy organizatorzy.Na przyszłość należy dać więcej ludzi do ochrony,bo to naprawdę duża impreza.