Zgubił drogę do domu. Ale kto podpalił auto?

hel
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. Przemysław Świderski/Archiwum
Przez dwa dni błądził w lesie, a jego opel został spalony. Augustowska policja wyjaśnia, jak do tego doszło.

Mężczyzna mieszka we wsi Danowskie. W poniedziałek wieczorem wyjechał z domu autem nie mówiąc dokąd się udaje. Gdy nie wrócił na noc, rodzina zaalarmowała policję, ta podjęła szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą.

Wraz ze strażakami i mieszkańcami wsi przeczesała okoliczne lasy. Ujawniła spalony pojazd, ale mężczyzny w nim nie było. W środę wieczorem wrócił do domu sam. Był wyczerpany, więc trafił do szpitala. Rodzinie wyjaśnił, że zgubił się w lesie. - Wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia - informuje Arkadiusz Bobowicz, komendant policji w Augustowie.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zniszczone auto było zakupione kilka dni wcześniej. Pokrzywdzony nie zdążył go nawet przerejestrować.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lewitował???

Pewnie się naćpał i sam je w amoku podpalił, a później lewitował po lesie...

T
Tolek

pewnie kupił od handlarzyny, okazało się, że szrot totalny, składak czy grom wie co jeszcze to poszło z dymem a ubezpieczalnia hajs zwróci na nowe autko.

w
wdw

Dziwne. Ja bym jechał, aż bym wyjechał w jakiejś wiosce i nie przyszłoby mi do głowy by szwędać się po lesie cała noc. Bak miał pusty czy co?

Dodaj ogłoszenie