Znowu pokonali krzyżaków (zdjęcia)

Piotr Ossowski
Największe wrażenie na widzach inscenizacji bitwy pod Grunwaldem z 1410 roku robiły walki ciężkiej konnicy. Podziwiało je kilkanaście tysięcy ludzi!
Największe wrażenie na widzach inscenizacji bitwy pod Grunwaldem z 1410 roku robiły walki ciężkiej konnicy. Podziwiało je kilkanaście tysięcy ludzi! P. Ossowski
Udostępnij:
Grunwald. Kilkanaście tysięcy osób obejrzało na Polach Grunwaldzkich sobotnią inscenizację bitwy z 1410 roku.
Kilkanaście tysiecy osób obejrzalo rekonstrukcje bitwy pod Grunwaldem. Batalie, tak jak w 1410 roku, wygrali Polacy i Litwini

Bitwa pod Grunwaldem AD 2008

Podobnie jak przed rokiem "najlepszy kwiat rycerstwa europejskiego" musiał się przede wszystkim zmagać nie z wrogiem, ale z... lejącym się z nieba żarem.

Chyba każdy z widzów zadawał sobie pytanie: "Jak zakuci w zbroje rycerze wytrzymują taki upał?!". Bo i rzeczywiście trudno to sobie wyobrazić jeśli się wie, że każdy z nich ma na sobie rynsztunek ważący nawet kilkadziesiąt kilogramów!

Impreza, której kulminacją była sobotnia inscenizacja bitwy, trwała w Grunwaldzie właściwie już od minionego wtorku. Miłośnicy tradycji rycerskich zjechali tu z całej Europy. Poza podziwianiem inscenizacji bitwy goście zwiedzali obóz rycerski i odwiedzali liczne stragany jarmarku średniowiecznego. Mogli przekonać się, że dziś rycerstwo to całkiem kosztowne hobby.

"Najtańszy na rynku", jak zapewniał jego producent, ręcznie kuty miecz to wydatek rzędu kilkuset złotych. Hełm z przyłbicą kosztuje już powyżej tysiąca!

Tegoroczna inscenizacja była inna od tych z poprzednich lat za sprawą bezpośredniej transmisji w telewizyjnej dwójce. Niestety, ci którzy odwiedzili Grunwald, stracili na tym. Sama bitwa była krótsza niż zazwyczaj, a rycerze walczyli na mniejszej przestrzeni, blisko kamer telewizyjnych.

No, ale telewizja ma swoje prawa. Odczuł to na własnej skórze nawet Wielki Mistrz Zakonu Krzyżackiego, który zamiast jak zwykle być zwiezionym z pola walki zaraz po bitwie, tym razem musiał kilkanaście minut po jej zakończeniu wciąż leżeć "martwy" w potwornym żarze i czekać na kolejne wejście na antenę.

A następna bitwa już za rok...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie