Żółta kartka zamiast kary. Strażnicy miejscy nie chcą gnębić kierowców

Paweł Chojnowski [email protected]
W ub. roku Straż Miejska odnotowała łącznie 8.675 interwencji, z czego 1123 ze zgłoszeń przyjętych telefonicznie od mieszkańców.
W ub. roku Straż Miejska odnotowała łącznie 8.675 interwencji, z czego 1123 ze zgłoszeń przyjętych telefonicznie od mieszkańców.
W całym ub. roku fotoradar Straży Miejskiej pracował łącznie tylko przez 72 godziny.

Również w tym roku nie będziemy wystawiać go więcej, niż to konieczne - zapowiada Bogdan Rutkowski, komendant łomżyńskiej Straży Miejskiej, który od lat walczy z panującym wizerunkiem strażników "polujących" na kierowców. W ub. roku łomżyńscy strażnicy byli też bardziej pobłażliwi dla nieprawidłowo parkujących kierowców.

Częściej tylko pouczają

Nowość to wprowadzenie swoistej "żółtej kartki" dla właścicieli źle zaparkowanych samochodów. W ok. 20 proc. przypadków za wycieraczkami aut znajdowali oni informację o popełnieniu wykroczenia z prośbą o przestrzeganie przepisów w przyszłości. "Informację proszę potraktować jako pouczenie" - głosi pisemne upomnienie. Wiele osób dzwoniło później do straży z niedowierzaniem, że nie zostali ukarani mandatem.

- Te kartki stosowane są w sytuacji, gdy pojazd nie zagraża bezpieczeństwu w ruchu drogowym, ale także nie utrudnia życia innym, np. tarasując wyjazd - tłumaczy komendant. Pozostali muszą liczyć się z mandatem. W 2013 r. łomżyńscy strażnicy wystawili w sumie 981 mandatów za wykroczenia w komunikacji drogowej na łączną kwotę 133 tys. zł (w tym z fotoradaru 608 mandatów na kwotę 87 tys. 200 zł).

To wciąż większość nałożonych mandatów (łącznie było ich 1280, na kwotę 158 tys. 350 zł). Pouczeń było 1832. Za najcięższe wykroczenia strażnicy skierowali zaś 181 wniosków do sądu (za 224 czyny).

Pracowity rok strażników

W ub. roku Straż Miejska odnotowała łącznie 8.675 interwencji, z czego 1123 ze zgłoszeń przyjętych telefonicznie od mieszkańców.
Interwencje związane z naruszaniem przepisów porządku w komunikacji stanowiły 35 proc. wszystkich podejmowanych przez Straż Miejską w Łomży. Najczęściej dotyczyły źle zaparkowanych aut, w tym na miejscach dla niepełnosprawnych (kierowcy znowu zaczęli ignorować "koperty"), a także łamania zakazów wjazdu itp.

18 proc. interwencji dotyczyło czystości i porządku w miejscach publicznych. Chodzi tu m.in. o zaniedbywanie obowiązku odśnieżania chodników przed posesjami. Strażnicy rzadko stosują w tych przypadkach kary finansowe. Zazwyczaj wystarczy upomnieć właścicieli. Często mieszkańcy skarżą się natomiast na nieodśnieżane parkingi - wówczas strażnicy interweniują u administratorów.

12 proc. interwencji związanych było z zakłócaniem ciszy i porządku w miejscach publicznych, a 6,5 proc. - ze spożywaniem alkoholu w takich miejscach. Sposobem strażników na walkę z podobnymi zachowaniami jest kierowanie wniosków do sądu (często te wykroczenia są łączone).
- Z taką osobą śpiącą np. na ławce nie ma kontaktu. Albo mówi ona strażnikowi: "Pisz mi mandat i tak nie zapłacę". Natomiast w sądzie kumulują się te sprawy, co grozi nawet odsiadką - tłumaczy Rutkowski. - Dla niektórych taka odsiadka może być wybawieniem od nałogu - zauważa.

Pięć wniosków do sądu skierowanych zostało za natarczywe żebranie. Strażnicy kontrolują też miejsca, wytyczone wspólnie z policją, gdzie może dochodzić do patologii. W ub. roku dokonali łącznie 10 tys. kontroli, wylegitymowali 7,5 tys. osób. Zwłaszcza w okresie zimowym zwracają uwagę na pustostany, czy miejsca przebywania osób bezdomnych. W 2013 r. straż wystawiła blisko 300 patroli pieszych, 116 łączonych z policją, zabezpieczała 45 imprez i 85 miejsc zdarzeń (wypadki, ewakuacje).

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jhjh

Ogarnie policja. Tylko ona ma odpowiednie uprawnienia i odpowiednie szkolenie. Straznicy miejscy są jedynie po to by ściągać haracz dla bużetu gmin i w przypadku poważnijeszych przestępstw nic nie mogą zrobić bo ani nie mająodpwoiednich uprawnień ani nei mają stosownej wiedzy.

R
Renegate

Co to za popieprzona ankieta ? Potrzebna ? Czy nie ?  Sami sobie matoły odpowiedzieliście 8 500 interwencji w skali roku !!! Kto to ogarnie po likwidacji !!! Zastanowił się jeden z drugim ? Dalszych tłumaczeń mądremu nie trzeba a "mądry inaczej" nie zrozumie.

ś
śnieżek

Pozdrawiam cie "odważny", "bohaterski" "Strażniku". A komendantowi i prezydentowi ponownie gratuluje kadry. Bóg z wami.

s
sto psów widziałam

Pani Benna jest pani denna i wygląda na to, że staraś panna zgorzkniała plus skarżypyta. Fuj niech cie mech zarośnie babonie :)

 

 

 

W dniu 06.02.2014 o 16:08, benna napisał:

Tylko tyle mandatów z apicie alkoholu w miejscach publicznych? Panie komendancie, sam pan przejdź się ulicami i nie wierz do końca tym swoim "orłom". Toż pod waszymi oknami, na starym rynku na ławkach codziennie odbywają się całe imprezy denaturatowe. Sama widziałam wielokrotnie jak para strażników odwracała głowy, udając że nie widzi tych lumpów. Oni sie po prostu boją tych pijusów. A ile to mandatów zapłacili właściciele psów za niesprzątnie po swoich pupilkach? Codziennie w czworokącie Broniewskiego, Szopena, Niemcewicza, Reymonta pomiędzy 6.30 a 7.30 - setki psów. Ze dwa razy widziałam nawet radiowóz strazy miejskiej, trybem spacerowym ze straznikami udającymi, że coś kontrolują. A na własne oczy też widziałam na trawnikach przed szpitalem, jak pan strażnik (po cywilnemu) wyprowadzał swojego piesiulka, piesiulek zrobił swoje strażnik tylko sie rozejrzał spod swoich przyciemnionych okularków i czym prędzej poszedł dalej. Czy mam przysłać zdjęcie? Nie oszukujcie siebie i ludzi! Pan Prezydent jest wyjąkowo pobłażliwy dla waszych "akcji" i "aktywności".

 

b
benna

Tylko tyle mandatów z apicie alkoholu w miejscach publicznych? Panie komendancie, sam pan przejdź się ulicami i nie wierz do końca tym swoim "orłom". Toż pod waszymi oknami, na starym rynku na ławkach codziennie odbywają się całe imprezy denaturatowe. Sama widziałam wielokrotnie jak para strażników odwracała głowy, udając że nie widzi tych lumpów. Oni sie po prostu boją tych pijusów. A ile to mandatów zapłacili właściciele psów za niesprzątnie po swoich pupilkach? Codziennie w czworokącie Broniewskiego, Szopena, Niemcewicza, Reymonta pomiędzy 6.30 a 7.30 - setki psów. Ze dwa razy widziałam nawet radiowóz strazy miejskiej, trybem spacerowym ze straznikami udającymi, że coś kontrolują. A na własne oczy też widziałam na trawnikach przed szpitalem, jak pan strażnik (po cywilnemu) wyprowadzał swojego piesiulka, piesiulek zrobił swoje strażnik tylko sie rozejrzał spod swoich przyciemnionych okularków i czym prędzej poszedł dalej. Czy mam przysłać zdjęcie? Nie oszukujcie siebie i ludzi! Pan Prezydent jest wyjąkowo pobłażliwy dla waszych "akcji" i "aktywności".

Dodaj ogłoszenie