Zwycięskie Wigry na inaugurację sezonu. Kapitalny mecz, zwroty akcji i gol w ostatniej akcji spotkania. Lauryn - "Wierzę w swój zespół"

Robert Borowy
Robert Borowy
Wigry Suwałki - Facebook
Udostępnij:
Pięć goli, czerwona kartka, walka o komplet punktów do ostatnich akcji spotkania i przedsmak tego, jak wyglądać może przyszły sezon w wykonaniu obu ekip. Poprzeczka wywieszona wysoko, kibice obserwowali fantastyczne widowisko. Taki właśnie był inauguracyjny mecz IV ligi pomiędzy Wigrami Suwałki, a MOSP-em Białystok.

W niedzielę, 7 sierpnia o godzinie 17:00 rozpoczęły się zmagania IV ligi grupy podlaskiej sezonu 2022/2023. Swoje pierwsze spotkanie rozegrała drużyna Wigier Suwałki prowadzona przez trenera Kamila Lauryna. Na pierwszy ogień do Suwałk przyjechał młody zespół MOSP Białystok. Z pewnością żaden kibic przybyły na stadion Wigier nie żałował spędzonego czasu wraz z drużyną, bo poza końcowym pozytywnym rezultatem i trzema punktami, sympatycy obejrzeli kawałek naprawdę dobrego futbolu.

Po trzęsieniu ziemi w Wigrach i rezygnacji z udziału w II lidze ze względów finansowych, wielu nie wiedziało czego można spodziewać się po ekipie z Suwałk. Odpowiedź nadeszła bardzo szybko. Drużyna jest gotowa, ambicje zawieszone wysoko, a stopy cały czas stąpają mocno po ziemi.

Złe dobrego początkiem

Spotkanie dla piłkarzy Wigier nie rozpoczęło się zbyt dobrze, bo już w 4. minucie sprawny kontratak na bramkę dla MOSP-u zamienił Wołosik. 0:1. Wyrównanie nadeszło w 39. minucie po świetnym rajdzie lewą flanką Radosława Gulbierza, precyzyjne dośrodkowanie 21-latka zamienione zostało na gola przez Sebastiana Zackiewicza. 1:1. Młody zespół z MOSP-u od samego początku był drużyną dobrze zorganizowaną, poukładaną, taką, która nie odda za bezcen trzech ważnych punktów.

Dobra dyspozycja przyjezdnych dała o sobie znać w 56. minucie, receptą na gola po raz kolejny było zaskoczenie i szybki kontratak. Dublet w kaburze i kolejny gol Wołosika. 1:2. Jednak najlepsze miało być dopiero przed kibicami i piłkarzami z Suwałk. Gol w 75. minucie kapitana, Filipa Kozłowskiego można spuentować tylko i wyłącznie sławetnym - "O Matko Boska, przecież to jest w ogóle niepojęte" - przepiękne trafienie zza pola karnego w same okienko. Pajęczyny brak, a na tablicy świetlnej - 2:2.

Wielkie zaangażowanie obu ekip. Niesamowita walka, której efektem był brak choćby centymetra wolnej przestrzeni na boisku. Młody zespół MOSP-u nie dawał za wygraną i pokazał niezłomny hart ducha. Jednak tym razem to nie wystarczyło, a los przy pomocy ciężkiej pracy uśmiechnął się do piłkarzy z Suwałk. Gola na wagę zwycięstwa udało się strzelić w 91. minucie za sprawą strzału Marcina Fiedorowicza zza pola karnego.

W następnej kolejce (13 sierpnia, 16:00) Wigry Suwałki podejmą się wyjazdowego spotkania przeciwko Cresovii Siemiatycze. MOSP Białystok natomiast czeka wyjazd do okolicznej Sparty 1951 Szepietowo (13 sierpnia, 16:00).

Wypowiedzi po spotkaniu udzielili trenerzy obu ekip

- Muszę pochwalić młody zespół MOSP-u, bo naprawdę bardzo dobrze wyglądali na tle naszej drużyny, widać, że byli zdeterminowani. My niestety nie ustrzegliśmy się błędów, wiemy nad czym mamy dalej pracować. Cieszy frekwencja na stadionie, jeżeli chodzi o kibiców - jestem za to bardzo wdzięczny, są naszym 12 zawodnikiem. Zdobyliśmy trzy bardzo ważne punkty, chcieliśmy zrobić to za wszelką cenę. Udało się nam i chwała należy się całemu zespołowi, świetną pracę wykonali zawodnicy rezerwowi, którzy dali świetne zmiany. Dopisujemy trzy punkty po naprawdę fajnym, widowiskowym meczu. Tu nie było miejsca na kalkulacje, czy murowanie bramki. - mówi specjalnie dla Kuriera Porannego trener Wigier Suwałki, Kamil Lauryn.

- Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego meczu, tym bardziej, że jesteśmy bardzo młodym zespołem, który i tak został osłabiony w tym okienku transferowym. Dzisiaj szansę w pierwszej jedenastce otrzymało dwóch zawodników z rocznika 2006, dwóch chłopaków z 2005, pozostali to piłkarze z 2004, czyli sami juniorzy. Myślę, że spotkanie mogło się podobać, żadna z drużyn nie kalkulował, graliśmy o pełną pulę. Gratuluję Wigrom zaangażowania i walki do końca. Gratuluję również swoimi chłopakom, bo uważam, że jeśli będziemy się prezentować w taki sposób to na pewno niejednemu zespołowi urwiemy punkty - mówi po spotkaniu trener MOSP-u Białystok, Piotr Szydłowski.

Wynik i skład

Wigry Suwałki - MOSP Białystok - 3:2
Bramki: 39' Zackewicz, 75' Kozłowski, 90+1' Fiedorowicz - 4', 56' Wołosik

Wigry Suwałki: Słowikowski, Kozłowski (C), Mazalewski (75' Sowulewski), Gulbierz, Trąbka, Milewski (70' Łada), Fiedorowicz, Kubrak (75' Romatowski), Kalinowski, Stasiński (60' Lipiński), Zackiewicz (75' Mickiewicz)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sondor
No to po tylu latach się doczekałem - IV liga, powiem tak trzeba było zacząć od VI ligi mniej by kosztowało, bo jak nie stać było na II ligę to po co w ogóle brać się za granie, żeby śmieszniej było-chyba tak!!!

Czy to tak obchodzi się jubileusz klubu - jednym słowem -sromota!!!
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie