Zwycięstwa w II lidze siatkówki

Miłosz Karbowski
Iwona Gosko (w ataku) górowała nad blokiem warszawianek
Iwona Gosko (w ataku) górowała nad blokiem warszawianek B. Maleszewska
Białystok, Gdańsk. Po raz kolejny obie nasze drużyny w II ligach siatkówki wygrały swoje spotkania.

Przełamały kompleks warszawskiej AWF

Potrzeba było 15 (!) spotkań w II lidze, by BTPS Białystok pokonał warszawski AWF. Występujący wcześniej pod nazwami uczelni: WSAP czy WSWFiT nasz zespół ponosił ze stołeczną drużyną dotkliwe porażki. Do soboty.

- Historię trzeba zmieniać - mówi trener BTPS-u Sebastian Grzegorek. - Wygraliśmy trzeci mecz z rzędu w lidze, teraz to już nazywa się "passa" - dodaje ze śmiechem.

Białostoczanki stoczyły niezwykle dramatyczny bój o przełamanie kompleksu AWF-u. Już w pierwszym secie prowadziły 10:5, by stopniowo zgubić przewagę. Przy stanie 21:20 straciły cztery punkty z rzędu.

Gładko wygrały drugą partię, a potem sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Na początku trzeciego seta tablica pokazywała wynik 8:2. Gospodynie rozgrywały akcje skrzydłami, a tam brylowała najlepsza siatkarka meczu Iwona Gosko. Warszawianki nie składały jednak broni. Po atakach Anny Rybak, wyszły na jednopunktowe prowadzenie, ale tym razem nie powtórzyła się historia z pierwszej partii i końcówka należała do białostoczanek. W czwartej odsłonie meczu zespół gości zyskał inicjatywę (1:5) i mimo pogoni gospodyń (21:22), nie oddał jej do ostatniej piłki.

- Były błędy, ale emocji nie brakowało - mówi Grzegorek. - Trochę nam nie szło, na szczęście dziewczyny w trakcie meczu potrafiły się zmobilizować.

Gospodynie zepsuły 17 zagrywek, warszawianki - 21. Pełen pomyłek był także tie-break. BTPS, po bloku Katarzyny Kuczyńskiej prowadził już 8:5, by za chwilę przegrywać 10:11 po błędzie podwójnego odbicia Elżbiety Dąbrowskiej.

Białostoczanki atakiem Kuczyńskiej obroniły meczbola przy stanie 13:14. Potem wyprowadziły dwie skuteczne kontry. Punkty zdobyte przez Małgorzatę Właszczuk z lewego i Marzenę Korol z prawego skrzydła zapewniły im upragnione zwycięstwo.

Byli faworytem i nie zawiedli

Nie ma mocnych na augustowski Ślepsk w II lidze siatkarzy. Nasz zespół, niezależnie u siebie czy na wyjeździe, wygrywa mecz za meczem. W sobotę triumfował w Gdańsku, pokonując Stoczniowiec 3:1.

Podopieczni Adama Aleksandrowicza pojechali nad morze w roli faworyta i wywiązali się z niej bez zarzutu. W dwóch z czterech setów przeciwnik zdobył zaledwie po 14 punktów. Augustowianie przegrali w sumie tylko jedną partię.
- Na papierze wynik może wygląda aż za dobrze. Rywale nie byli wcale słabi. Gdy daliśmy im się rozegrać, sprawiali nam spore kłopoty. Przewagę zdobywaliśmy, kiedy odrzucaliśmy ich od siatki zagrywką - mówi Aleksandrowicz.

Najważniejsze piłki meczu miały miejsce w czwartym secie. Gospodarze prowadzili 17:15 i byli niedaleko od urwania naszej drużynie przynajmniej jednego punktu. Wówczas jednak ponownie augustowianie utrudnili im przyjęcie zagrywką i dołożyli do tego skuteczny blok. Wygrali tego seta do 21.

Warto dodać, że po wyleczeniu kontuzji kostki na parkiecie pojawił się środkowy Ślepska Sławomir Gołębski, który pauzował ostatnie kilka tygodni.
ZSR BTPS Białystok - AZS AWF Warszawa 3:2 (21:25, 25:17, 25:21, 22:25, 16:14).

ZSR BTPS: Wójcik, M. Korol, Dąbrowska, Kuczyńska, Gosko, Właszczuk, Obacz (libero) oraz Okruszko, Chańko, D. Skrypoczko, Mojsik, M. Skrypoczko.

Stoczniowiec Gdańsk - Ślepsk Augustów 1:3 (14:25, 25:23, 14:25, 21:25)

Ślepsk: Malczewski, Starzewski, Główczyński, Iwanowicz, Skrzypkowski, Rudzewicz, Bokuniewicz (libero) oraz Gołębski, Szlejter, Augustynowicz.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie