Białystok > Bez tłoku na Izbie Wytrzeźwień

(uk)
Białostocka izba wytrzeźwień ma chwilę oddechu. Obecnie przebywa w niej 13 osób, w tym jest jedna, 24-letnia kobieta.

"Pensjonariusze" mają od 22 do 56 lat. Nie odnotowano żadnych wyjątkowych przypadków.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ś
świecka

droga redakcjo, szanowny redaktorze,

od jakiegoś czasu w internetowym wydaniu współczesnej napotykam na informacje z izby wytrzeźwień. nie do końca jest dla mnie jasne, czemu takie notki miałyby służyć, ani co wnoszą. jeśli redakcja nie chce być postrzegana za ignorancką, proponuję przyjrzeć się bliżej instytucji izby. wiem bowiem ze sprawozdań kilku osób, moich znajomych, których o menelstwo ani alkoholizm posądzić się nie da, że sposób w jaki traktuje się tam ludzi nie mieści się w żadnych standardach. bardziej konkretnie: z pewnością nie w unijnych, z pewnością nie mających związku z prawami człowieka ani pierwszymi paragrafami konstytucji tego kraju. i to nie jest przesada, choć może brzmieć wydumanie.

bo to nie jest tak, że tam lumpy spod krzaka wylądowują. bywa, że przywozi się tam kogo popadnie, by straż wiejska tudzież policja wyrobiła normę. więcej?:

szanowni państwo! naruszanie nietykalności osobistej, bicie, przypinanie rąk, nóg i tułowia brudnymi skórzanymi pasami do śmierdzących leżanek, ubliżanie, pozbawienie prawa do poinformowania najbliższych, pozbawienie prawa do poznania swoich praw, krzyki i szarpanie, wykręcanie rąk i podduszanie pod pretekstem agresywności, brak pozwolenia na korzystanie z toalety. szczerze? posiniaczone nadgarstki, kostki i piersi od zbyt mocno zaciśniętych pasów, podrapana szyja, bo salowy podduszał gdy zwrócono mu uwagę, że pasy są zbyt mocno zaciśnięte, chamskie uwagi człowieczka podającego się za lekarza na informację o miesiączce i potrzebie zmiany tamponu, wykręcona ręka po tym, jak salowa otworzyła drzwi podczas korzystania z toalety (po trzech godzinach próśb o wypuszczenie z 'celi') a uwaga była zwrócona, że 'bez przesady, dam znać jak skończę' oraz - mój osobisty faworyt- uwaga stałej bywalczyni: 'zamknij się i się ciesz, że już nie gwałcą'. doprawdy, doznania warte 250 zło.

odnoszę wrażenie, że celem notatek publikowanych przez redakcję jest chęć wyśmiania, czy napiętnowania osób lądujących na izbie, na zasadzie 'haha, zobacz do czego się doprowadziłeś'. może można i tak, jednak nie jest to ani rzetelne informowanie, ani przyczynek do zmiany stylu życia. to płytkie i utrwalające stereotypy. i choć temat to brzydko pachnący, to namawiam do bliższego przyjrzenia się mu.

czy może redakcja zechciałaby porozmawiać z kilkoma osobami, które spędziły tam noc - zapewniam, że opowieści będą obfite w szczegóły podnoszące sprzedaż i świadomość społeczną. może obserwacja uczestnicząca? może dzięki temu ten młody konował, co tam lekarza udaje, a kursy korespondencyjnie najwyraźniej kończył, jako że przysięgę hipokratesa w poważaniu głębokim ma, może on przynajmniej ukarany będzie. albo chociaż będzie mu i reszcie wstyd. i nam, że to ze wspólnych pieniędzy utrzymywane jest.