Białystok. Obudził się obok zwłok, niczego nie pamięta. Przed sądem trwa proces 44-latka oskarżonego o zabójstwo konkubiny

Izabela Krzewska
Izabela Krzewska
Nadużywał alkoholu, ale wobec sąsiadów był uprzejmy i nie przejawiał agresji - zeznawali mieszkańcy bloku przy Transportowej w procesie Dariusza N. Mężczyzna wciąż przebywa w areszcie.
Nadużywał alkoholu, ale wobec sąsiadów był uprzejmy i nie przejawiał agresji - zeznawali mieszkańcy bloku przy Transportowej w procesie Dariusza N. Mężczyzna wciąż przebywa w areszcie. Izabela Krzewska/ Polska Press
Udostępnij:
Kobieta miała ranę kłutą na grzebiecie oraz inne liczne obrażenia ciała wskazujące na stosowanie przemocy. Jej partner odpowiada za znęcanie się i zabójstwo. Do drugiego zarzutu się nie przyznaje. Grozi mu dożywocie.

Przez przypadek widziałam na balkonie jak uderzył ją w twarz z otwartej dłoni - zeznawała w sądzie mieszkanka bloku przy ul. Transportowej w Białymstoku, sąsiadka oskarżonego Dariusza N.

- Spotkałam kiedyś tą kobietę w windzie. Zobaczyłam siniaka na jej twarzy przy oku. Zapytałam, co się stało, czy nie potrzebuje pomocy. Odpowiedziała, że nie. Przewróciła się - dodaje inna lokatorka.

Ale mieszkańcy w te historie nie wierzyli. Opowiadają, że kobieta wprowadziła się do N. wiosną 2019 r. Oboje nadużywali alkoholu. W ich mieszkaniu często dochodziło do awantur.

Czytaj też:

Słuchać było wulgarne wyzwiska, hałasy - jakby przesuwanie mebli, uderzenia, ale też krzyki tej kobiety i wołania o pomoc. Często wzywaliśmy policję, również w związku z zakłócaniem ciszy nocnej, bo sąsiad potrafił do 3 w nocy słuchać głośno muzyki - relacjonuje mieszkaniec bloku przy Transportowej.

- Nieraz wyganiał ją z domu. Zdarzało się, że koczowała na klatce. Potem wracała, znów ją wyganiał, i tak w kółko... - mówi świadek.

Zobacz także:

Interwencje służb wiele nie dawały. Awantury ucichły dopiero rok temu. Wkrótce okazało się dlaczego. 4 maja 2021 r. z mieszkania wyniesiono ciało martwej kobiety.

Służby powiadomił sam Dariusz N. Zadzwonił na numer alarmowy 112. Powiedział, że od kilku dni w jego mieszkaniu leżą zwłoki. To na niego padło podejrzenie.

Mężczyzna został zatrzymany i tymczasowo aresztowany. Usłyszał zarzut znęcania się i zabójstwa. Zdaniem prokuratury białostoczanin stosował wobec partnerki brutalną przemoc, a w krytycznym momencie działał w zamiarze bezpośrednim pozbawienia życia.

Z opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej wynika, że ofiara miała szereg obrażeń ciała w postaci wielomiejscowych złamań żeber, podbiegnięć krwawych na głowie, krwiaka małżowiny usznej, powierzchownej rany kłutej grzbietu. Przyczyną śmierci była niewydolność oddechowo-krążeniowa.

Według ekspertów, zgon kobiety nastąpił 27 kwietnia, czyli tydzień przed telefonem oskarżonego na numer 112.

Sprawa trafiła do Sądu Okręgowego w Białymstoku. W procesie oskarżony przyznał się do znęcania się, ale nie do zabójstwa. Twierdził, że nie pamięta dokładnie, co działo się, bo był pijany i "urwał mu się film". Gdy się obudził jego partnerka już nie żyła. Próbował ją reanimować, uciskać klatkę piersiową - stąd obrażenia na jej ciele - ale to nic nie dało. Dlaczego od razu nie wezwał pogotowia, a potem przez kilka dni utrzymywał śmierć kobiety w tajemnicy? Tego nie wytłumaczył.

W poniedziałek sąd przesłuchał około 10 świadków oraz biegłego, który sporządzał opinię z sekcji zwłok ofiary. Proces zbliża się do końca. W ciągu najbliższych tygodni sąd zamierza przesłuchać brata oskarżonego.

Dariusz N. nie był w przeszłości karany. Za zabójstwo grozi mu od 8 do 25 lat pozbawienia wolności, a nawet dożywocie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ten rok szkolny był trudny, ale lepszy od ubiegłego

Wideo

Materiał oryginalny: Białystok. Obudził się obok zwłok, niczego nie pamięta. Przed sądem trwa proces 44-latka oskarżonego o zabójstwo konkubiny - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie