Bogusława Iwanicka w plebiscycie Mistrzowie Agro zajęła 2. miejsce w kategorii Sołtys roku 2019

Barbara Kociakowska
Barbara Kociakowska
Bogusława Iwanicka zintegrowała wieś. Mieszkańcy jeżdżą na wycieczki, do teatru, spotykają się. Na zdjęciu czwarty bal karnawałowy w Sztabinie
Bogusława Iwanicka zintegrowała wieś. Mieszkańcy jeżdżą na wycieczki, do teatru, spotykają się. Na zdjęciu czwarty bal karnawałowy w Sztabinie Stowarzyszenie Aktywny Sztabin
Bogusława Iwanicka sołtysem wsi Sztabin (powiat augustowski) jest już drugą kadencję, czyli w sumie pięć lat. Głównym celem, jaki postawiła sobie po objęciu tej funkcji była integracja mieszkańców. Organizuje wycieczki, wyjazdy do opery, teatru.

– Raz do roku jeździmy na taką „porządną”, kilkudniową wycieczkę – mówi pani Bogusława. – W tym roku byliśmy nad morzem oraz w Szwecji.

Jak opowiada, w Sztabinie ok. 70 proc. mieszkańców to starsze panie, często są to wdowy. Wiele z nich nigdy nie wyjeżdżało, nie widziało gór, morza. Pani sołtys postanowiła to zmienić.

Pierwsza wycieczka była na Litwę – do Kłajpedy i Pałangi, później mieszkańcy Sztabina zwiedzali Zakopane, Oświęcim, Wrocław, Pragę, skalne miasto w Czechach. A w przyszłym roku pojadą w Bieszczady.

– Kiedy jedna z pań weszła na wydmy i zobaczyła morze, miała łzy w oczach – opowiada Bogusława Iwanicka. – To był niezapomniany widok.

Dodaje, że nigdy nie brakuje chętnych na wycieczki, zawsze jest komplet. W ciągu roku dużo jest także różnych wyjazdów jednodniowych.

– Na przykład wynajmujemy autokar i zwiedzamy Suwalszczyznę – opowiada pani sołtys.

By móc korzystać z funduszy unijnych, założyła stowarzyszenie „Aktywny Sztabin”. Dzięki dofinansowaniu, 30 starszych pań (70 plus) pojechało do Opery i Filharmonii Podlaskiej do Białegostoku. To był ich pierwszy tego typu wyjazd.

– Było to dla nich wielkie przeżycie – wspomina organizatorka. – Wyjechałyśmy wcześniej, by mogły jeszcze usiąść w kawiarence, wypić herbatę. Teraz same kupujemy bilety i jeździmy do opery, do kina, do Centrum Kultury w Suwałkach. Cały czas coś się dzieje.
Pani Bogusława opowiada, że we wsi sołtys jest takim łącznikiem z gminą: przekazuje informacje, zbiera podatki.

– Ale w naszej miejscowości nie ma wielu rolników, do każdego dzwonię, powiadamiam jeśli trzeba – zauważa. – Toteż mogłam się zaangażować w integrację mieszkańców.

Katarzyna Filimoniuk postawiła na integrację mieszkańców. Lu...

Wspomina, że najtrudniejsze były pierwsze dwa lata sołtysowania. Ludzie się przyglądali jej pracy. Teraz jest dużo chętnych do pomocy.

– Będziemy m.in. organizować w Sztabinie już po raz piąty bal karnawałowy – mówi.

Nie ma dnia, żeby nie odwiedzały jej koleżanki.

– Wspólnie gotujemy, pieczemy, przygotowujemy jedzenie na różne imprezy okolicznościowe - opowiada pani sołtys. - Udostępniam swój dom, gdyż w Sztabinie nie ma świetlicy z zapleczem kuchennym.

Sołtys Sztabina przygotowuje projekty i składa wnioski o fundusze, gdzie się da. W tym roku napisała wniosek, zamierza zdobyć pieniądze na zakup nowych ławek i krzeseł do świetlicy.

Twierdzi, że pozyskiwanie unijnych funduszy jest bardzo trudne, zwłaszcza na wyższą kulturę – np. wyjście do opery.

– A chciałabym jeszcze zorganizować wyjazd na musical do Teatru Roma w Warszawie – planuje pani Bogusława.

Jak zauważa, świat poszedł w dziwnym kierunku, ludzie pozamykali się w domach.

– Ale nie my. My się spotykamy, mamy dwie siłownie. Ludzie z tego korzystają – opowiada.

Mistrzowie Agro odebrali nagrody

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie