Duża kasa za martwe dusze

Tomasz Kubaszewski
Sprawą pracowników Fundacji zajmie się teraz sąd
Sprawą pracowników Fundacji zajmie się teraz sąd Archiwum
Suwałki. Ćwierć miliona złotych mieli wyłudzić pracownicy Fundacji Rozwoju Przedsiębiorczości w Suwałkach. Do dokumentów wpisywali nieprawdę, fałszowali też podpisy. Wśród oskarżonych jest również Andrzej W., prezes fundacji od jej początku.

Prokuratura zakończyła właśnie trwające wiele lat śledztwo w tej sprawie. Historia, którą opisuje akt oskarżenia, miała miejsce w latach 2001-2003. Suwalska fundacja prowadziła wówczas, na zlecenie Państwowej Agencji Rozwoju Przemysłu, usługi konsultacyjne. Z porad można było skorzystać bezpłatnie. PARP płacił jednak fundacji. Kwota była uzależniona od liczby wykonanych usług oraz czasu ich trwania.

Według prokuratury, pracownicy FRP nagminnie wpisywali nieprawdziwe godziny. Porada trwała więc faktycznie, np. 15 minut, a w dokumentach - parę razy dłużej. Okazało się też, że część usług rozpisano na tzw. martwe dusze, czyli osoby, które w tym przedsięwzięciu w ogóle nie uczestniczyły. Pracownicy fundacji mieli fałszować ich podpisy.

W ten sposób suwalska instytucja zarobiła około 250 tys. zł. Prokuraturze nie udało się ustalić, jak ta kwota została rozdysponowana.

Śledztwo trwało tak długo, bo trzeba było przesłuchać aż około tysiąca świadków. Akt oskarżenia dotyczy m.in. prezesa Andrzeja W. oraz głównej księgowej Alicji Ł. Za tego typu przestępstwa grozi do ośmiu lat więzienia.

Prezes przyznaje wprawdzie, że część zatrudnianych przez niego konsultantów dopuszczała się fałszerstw, ale działo się to bez zgody i wiedzy zarządu.

- Nam nie przedstawiono zarzutów dotyczących np. fałszowania podpisów - mówi. - Moja wina polega więc na tym, że odpowiadam za całokształt pracy tej instytucji. Na proces czekam bez specjalnych obaw.

Fundacja jest instytucją publiczną. Powołano ją w 1994 roku. Ma się zajmować m.in. zwalczaniem bezrobocia, promowaniem przedsiębiorczości i niepełnosprawnymi.

Komentarze 16

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
przedsiębiorca suwalczak
Są również ludzie i to duża ich liczba, którm Oni Ci tak zwani "złodzieje i kanciarze" pomogli. Wiem o tym, bo sam korzystałem z ich usług i dużo informacji przekazanych mi zostało. Sam nigdy bym tego nie wyszukał w internecie. Zawsze wychodziłem z Fundacji zadowolony własnie z tego piętra na poddaszu gdzie był Punkt Infrmacyjny bo chyba to tak jakoś sie nazywało.
P/S moim skromnym zdaniem to redaktorzy powinni wiedziec najlepiej co tam sie działo bo z tego co pamietam to redakcja gazety mieściła sie w tym budynku. Dlaczego wtedy nic nie pisali tylko teraz jak wszystkie media zaczeły trąbić .
Ja złego słowa nie powiem na praconików - zawsze co chcialem to otrzymałem .
Nie ma ludzi doskonałych.
A
Amelia
Suwalczaku, po co te epitety. Nie zastapią braku argumentów. Znalazły się one w wielu wypowiedziach. Przeciez prawie wszyscy wiedzieli, co się kręci w Fundacji, a Prezes mial opinię nietykalnego. trwał na stanowisku mimo kilku juz zmian rządów. AWS. SLD, PiS (to szczególnie dziwi, bo tacy prawowici), PO. Ze wszystkimi się dogadywał. Jak? Ciekawe....... , ale to pewnie zostanie jego i lokalnych polityków tajemnicą.
s
suwalczak
W dniu 03.11.2008 o 20:30, suwalcznka napisał:

Fundacja latami doskonaliła do prefekcji podrabianie faktur i innych papierów- nie potrafili tylko zatuszowac świadków- dlatego tak długo trwało śledztwo. Ktokolwiek dla nich pracował sypał dla CBŚ jak tylko mógł żeby ich udupić. Powinni się przemianowac na Fundacje Rozwoju Kombinatorstwa.


ales ty glupia!!!!!!!!!
s
suwalcznka
Fundacja latami doskonaliła do prefekcji podrabianie faktur i innych papierów- nie potrafili tylko zatuszowac świadków- dlatego tak długo trwało śledztwo. Ktokolwiek dla nich pracował sypał dla CBŚ jak tylko mógł żeby ich udupić. Powinni się przemianowac na Fundacje Rozwoju Kombinatorstwa.
k
kkb
W dniu 02.11.2008 o 19:32, patriot napisał:

Jakie zwalczanie bezrobocia????Prezes albo zajęty szkoleniami albo opier.....m podległych pracowników.Od lat kręcą prywatnie lodyna unijnych pieniądzach.Nie zhańbili sie prawdzwą pracą i zarabianiem pieniędzy,do kopalni ich wysłać albo do gnoju.


Tak masz rację,prezes i cała reszta od początku działalności poprawili swój dobytek,papier przyjął nie jedno kłamstwo- szkolenie,każda o tym wiedziała niech wykażą swoje osiągnięcia wśród tych tysięcy bezrobotnych "przeszkolonych" przez nich,wiem że niektórzy nie wiedzą nawet gdzie znajduje się ich firma a przeszkolenia,konsultacje,świadczenia doradztwa odbyli przez te "piękne przytuczone barem obok specjalistki"przyda im się teraz to do gnoju.Prezes dobrze im płacił i pieszo nie chodziły,myślę że powinne odpowiadać tak samo jak on,czas podziękowań.
c
ciekawy
W dniu 02.11.2008 o 21:40, Pracownik ODEru napisał:

nie bądz taki madry... wiesz jak policja u nas działa! Jedna poskarżyła się na dyrektora że moletował. Sprawa ucichła a ona w majestecie prawa już nie pracuje. najpierw przyjdz i zobacz co tam się dzieje. i jaki masz dowód że ktoś ci coś na osobnoci karze? co?


Jestem Ciekawy!!
O jakiej sprawie molestowania w ODeRze mówisz, czy tej ostatniej?A co mają Suwałki do tego?Może znasz coś o czym inni nie wiedzą>
Odpisz!!
G
Gość
,., -
dołożę swoje 3 grosze na niekorzyśc tego pana (niestety alex ma rację, "złodziej złodzieja broni - koledzy próbują nieudolnie bronić koleżkę)....pownnii sprawdzić nie tylko Andrzeja W., ale i wice-prezes Marię D., skarbnika panią Ł., no i na pewno asystentkę, która prowadziła projekty--- siedziba-poddasze to zamknięte biuro, każdy z nich wiedział o poczynaniach drugiego i bez ich zgody nie wchodził w układ typu lipne faktury, prezes W. to tylko szczyt góry lodowej, te 250K to tylko część z ich przekrętów pod szczytną nazwą---no ONI na pewno rozwinęli swoją przedsiębiorczość...a może panowie śledczy sprawdzą też pochodzenie majątku i pojazdów w/w osób...o, wtedy będzie ciekawie
autor: ~rex-o-matic
l
lokal
Dowodem są zeznania świadka. Czasami nawet jednego. Jeżeli są logiczne, to czasami wystarczy. Potrzeba odwagi, a nie gadania po kątach.
A
A to Suwałki właśnie
W dniu 02.11.2008 o 21:40, Pracownik ODEru napisał:

nie bądz taki madry... wiesz jak policja u nas działa! Jedna poskarżyła się na dyrektora że moletował. Sprawa ucichła a ona w majestecie prawa już nie pracuje. najpierw przyjdz i zobacz co tam się dzieje. i jaki masz dowód że ktoś ci coś na osobnoci karze? co?



Ja też nie pracuję. Domyśl się dlaczego? Pewnie doskonale wiesz, że w imię wartości wyższych /chrześcijańskich/ można zniszczyć każdego.
Stąd sarkazm "A to Polska właśnie".
Ty piszesz o odr, ja o schemacie postepowania, który jest tam, gdzie przerabia się fundusze unjne.
P
Pracownik ODEru
nie bądz taki madry... wiesz jak policja u nas działa! Jedna poskarżyła się na dyrektora że moletował. Sprawa ucichła a ona w majestecie prawa już nie pracuje. najpierw przyjdz i zobacz co tam się dzieje. i jaki masz dowód że ktoś ci coś na osobnoci karze? co?
A
A to Suwałki właśnie
W dniu 02.11.2008 o 20:24, Pacownik ODEru napisał:

Krzysztof Zduńczyk- kierownik odr zmusza wiem. Ciekawy kiedy ktoś nie wytrzyma i sparwa trafi do sądu.



Nikt nikomu nic nie zrobi. Zbyt łatwe to są pieniądze i znaczące w domowym budżecie. To już jest piramida powiązań:
- szkolenie,
- opinia,
- eksperyza,
wszystko merytorycznie jałowe i bez wartości, ale pieniądze jak najbardziej prawdziwe.

Bolesna bywa cena za uczciwość i odmówienie podrabiania podpisów... .
L
LOKAL
Jak to? Nie rozumiem. Kto kogo zmusza? I dlaczego jeszcze się to nie skończyło? Co to policji nie ma na świecie?
P
Pacownik ODEru
Krzysztof Zduńczyk- kierownik odr zmusza wiem. Ciekawy kiedy ktoś nie wytrzyma i sparwa trafi do sądu.
O
ODR
z ka ja to znam.... nie tylko tam pracownicy ą zmuzani do fałzowania podpisów! Proponuję prokuraturze zająć się ODErami.... tam dopiero są listy martwych dusz! ileż to szkoleń się odbyło bez ludzi! a że dyrekcja kazała..... pracownik chciał pracowac... wieć ami rozumiecie......
G
Gość
Okazało się też, że część usług rozpisano na tzw. martwe dusze, czyli osoby, które w tym przedsięwzięciu w ogóle nie uczestniczyły. Pracownicy fundacji mieli fałszować ich podpisy.

Od lat na funduszach przed-akcesyjnych i teraz dobrze się żyło. Najważniejszy jest papier i lista obecności, tak aby kontrol nie miała do czego się przyczepić, ludziom mydli się oczy, że misja, promujemy przedsiębiorczość, zwalczamy bezrobocie, czy szukamy innowacji. Jak zwał, tak zwał. Najważniejszy jest papier, podpis i oczywiście kasa.
Nie piszę o tej firmie. Schemat jest taki sam.
Dodaj ogłoszenie