Dwanaście lat dla monstrum

Maciej Gryguc [email protected]
Udostępnij:
Łomża Zapadł wyrok w sprawie, która pół roku temu wstrząsnęła miastem

Próbował zgwałcić siostrę swojej matki. Potem kobietę dotkliwie pobił i obrabował. Na koniec związał ją zakłądając dodatkowo na szyję samozaciskającą się pętlę. Nie był to pierwszy, ani jedyny taki czyn 38-letniego Krzysztofa K., ale na dłuższy czas ostatni. Przez sąd w Lublinie został skazany na 12 lat więzienia.
Ta sprawa wstrząsnęła mieszkańcami Łomży w pierwszych dniach grudnia ubiegłego roku. W domu przy ulicy Sikorskiego znaleziona została brutalnie pobita i związana kobieta. Sprawca uciekł, ale po kilku dniach został ujęty na Lubelszczyźnie.
- Krzysztof K. to wielokrotny recydywista - mówi prokurator Grzegorz Bielski z łomżyńskiej Prokuratury Rejonowej. - Odsiadywał już w przeszłości długie wyroki za gwałty i rozboje.
Do Łomży wrócił kilka miesięcy wcześniej. Tragicznego dnia postanowił przenocować w domu, w którym był zameldowany. Zastał tam swoją ciotkę. Początkowo nic nie zapowiadało dramatu.
- Według relacji poszkodowanej, dopiero nad ranem przyszedł do pomieszczenia, gdzie spała - opowiada prokurator. - Próbował zmusić ją do stosunku płciowego. Bił po twarzy, dusił. Choć w końcu zrezygnował z gwałtu, zażądał pieniędzy i wymusił kod do karty bankomatowej, którą zabrał wraz telefonem komórkowym. Jak się potem okazało, pobrał z konta 500 zł.
Związaną i ledwie żywą kobietę znaleźli po kilku godzinach sąsiedzi. Była zszokowana, miała też poważne urazy twarzy.
Krzysztof K. został zatrzymany po kilku dniach na Lubelszczyźnie, gdzie był już poszukiwany za rozboje dokonane we Włodawie i Chełmie.
- Podejrzany przyznał się do wszystkich zarzucanych czynów, choć początkowo wypierał się jednego z rozbojów we Włodawie - mówi Grzegorz Bielski.
Badania psychiatryczne wykazały, że Krzysztof K. może w pełni odpowiadać za swoje czyny, choć niektóre jego zachowania i wypowiedzi prowadzący śledztwo uznawali za "dziwne".
Lubelski sąd wymierzył mu karę 12 lat więzienia, biorąc pod uwagę głównie zdarzenie z Łomży. Wyrok nie jest prawomocny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Współczesna
Dodaj ogłoszenie