Górnik Zabrze - Jagiellonia. Trener białostoczan Rafał Grzyb: Warto coś jeszcze pokazać

Wojciech Konończuk
Wojciech Konończuk
W ostatnim meczu wyjazdowy Żółto-Czerwoni nie popisali się, przegrywając z Wartą Poznań 0:2. Oby w Zabrzu wypadli dużo lepiej. Grzegorz Dembiński
W ostatnim w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy swoim meczu wyjazdowym Jagiellonia Białystok zmierzy się w piątek w Zabrzu z Górnikiem. Będzie to starcie dwóch ekip, które nie mogą kończącej się kampanii zaliczyć do udanych.

Obie drużyny nie mają już szans na europejskie puchary, nie grozi im też degradacja. Czy zatem nie będzie kłopotów z odpowiednią motywacją?

- Piłkarze sami się powinni mobilizować. Są zawodnikami klubu, mają podpisane kontrakty i w każdym meczu, niezależnie o tego, o jaką stawkę gramy, muszą dawać z siebie maksa - uważa trener Jagi Rafał Grzyb. - Liczę na to, że będą chcieli udowodnić, że nie są jeszcze skreśleni i że ten sezon, mimo że ciężki, będzie można w jakiś sposób jeszcze uczciwie zakończyć - dodaje.

Zabrzanie świetnie weszli w sezon, wygrywając cztery pierwsze spotkania ligowe, a w Pucharze Polski wyeliminowali... Jagiellonię, pokonując ją u siebie w sierpniu minionego roku 3:1. Kibice Górnika zaczęli marzyć o powrocie do dni świetności 14-krotniego mistrza Polski, ale z czasem ich entuzjazm gasł, a zespół trenera Marcina Brosza spisywał się coraz gorzej.

Fatalne dla Górnika są ostatnie tygodnie. Mocno krytykowany zespół w siedmiu ligowym występach zdobył ledwie dwa punkty i stoczył się w tabeli na 11. miejsce. Można jednak śmiało zakładać, że w ostatnim występie u siebie zechce zmazać złe wrażenie i pokonując Jagiellonię zrehabilitować się w oczach swoich fanów.

- Na wyjazdach z Górnikiem szło nam ostatnio raczej słabo. Dla nich będzie to ważny mecz, bo każdy walczy o to, by zająć jak najwyższą pozycję na koniec sezonu. To nie będzie łatwy mecz - zaznacza trener Grzyb.

Wysokich notowań u kibiców nie mają też ostatnio Żółto-Czerwoni, którzy wyspecjalizowali się w oddawaniu rywalom punktów w końcowych fragmentach meczu. W ostatnim meczu drużyna trenera Rafała Grzyba co prawda zremisowała 0:0 z Rakowem Częstochowa, ale znów fundowała sobie porażkę, tyle że rywale spod Jasnej Góry zaprzepaścili idealną okazję do zapewnienia sobie zwycięstwa.

- Matematyczne szanse na pierwszą ósemkę jeszcze są, chociaż raczej jest to sfera marzeń. Ale zawsze lepiej skończyć to na miejscu dziewiątym niż na jedenastym, czy dwunastym. To zupełnie inaczej wygląda. Nawet dla samego siebie warto coś jeszcze pokazać - mówi białostocki szkoleniowiec.

W podobnym tonie przed wyjazdem do Zabrza wypowiada się pomocnik Jagi Tomas Prikryl.

- Jesteśmy profesjonalistami. Wszyscy chcemy ten mecz wygrać i pokazać, że umiemy grać w piłkę - zaznacza czeski piłkarz.

Piątkowy mecz rozpocznie się o godz. 18. Transmisja w stacji Canal + Sport, a relacja tekstowa - na stronach www.poranny.pl i www.wspolczesna.pl

PROGRAM 29. KOLEJKI
Piątek:
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok (godz. 18), Zagłębie Lubin - Pogoń Szczecin (20.30).
Sobota: Podbeskidzie Bielsko-Biała - Wisła Płock (15), Lechia Gdańsk - Cracovia Kraków (17.30), Wisła Kraków - Lech Poznań (20).
Niedziela: Warta Poznań - Śląsk Wrocław (15), Stal Mielec - Legia Warszawa (17.30).
Poniedziałek: Raków Częstochowa - Piast Gliwice (18).

"Studio Kadra" po meczu Polska - Słowacja (1:2)

Wideo

Materiał oryginalny: Górnik Zabrze - Jagiellonia. Trener białostoczan Rafał Grzyb: Warto coś jeszcze pokazać - Kurier Poranny

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie